The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

16 marca 2014

Japońska kaligrafia w Ambasadzie Japonii

Ostatnio mam niewiele czasu, a jak już mam trochę - to przeważnie padam zmęczona w stanie zupełnego bezmyślenia i pustką w głowie. Wspaniałym urozmaiceniem zwykłego pracowego tygodnia są dla mnie spotkania organizowane w Ambasadzie Japonii, które są bardzo ciekawe, i są ostatnio jedną z największych moich radości ^^. A ostatnio udało mi się dostać na zajęcia z wprowadzenia do japońskiej kaligrafii.

Na sali wszystko było już przygotowane, tablica z kanji
i ekran, na którym wyświetlane było, jak Pani Japonka maluje znaki.

Nie nazwałabym tego warsztatami z kaligrafii, ponieważ kaligrafia japońska jest naprawdę bardzo trudna, i nie można się tej sztuki nauczyć w ciągu jednych zajęć. Nawet nie sposób dowiedzieć się niezbędnej teorii w tak krótkim czasie, nie mówiąc już o technice. Ja nie wiedziałam nic o japońskiej kaligrafii, poza tym, że sama próbowałam wcześniej pisać kanji "wiecznym pędzlem" Pentela. Nigdy nie próbowałam pisać znaków prawdziwym pędzlem.

Na każdego "ucznia" czekała podkładka pod papier, przycisk do papieru,
dwa pędzle,, tusz w kubeczku, kartki, wzór kanji "wieczność"

Jednak zajęcia zorganizowane przez ambasadę były naprawdę ciekawe, bardzo dobrze przygotowane, i zdecydowanie zachęciły mnie do dowiedzenia się czegoś więcej o kaligrafii. Nie miałabym czasu chodzić na warsztaty (ledwo znajduję czas na pisanie na blogu ;-), ale chętnie sobie o kaligrafii poczytam i sama popróbuję w wolnym czasie. Teraz już się tak nie będę bała spróbować samodzielnie użyć przyborów do kaligrafii, które mam od grudnia.

A oto moje kanji "wieczność", z którego jestem na tyle zadowolona,
by nie wstydzić się go pokazać ;-)
Tutaj można zobaczyć, jak takie kanji jest malowane:


Na początku zajęć dowiedzieliśmy się, czym są poszczególne przybory, po której stronie papieru się maluje (po gładkiej), że dostaliśmy już przygotowany tusz (tradycyjnie tusz jest w kształcie kostki, której odrobinę rozrabia się z wodą w specjalnym pojemniku), jak trzymać pędzel, i od razu Pani Japonka pokazał nam, jak maluje się kanji "wieczność". Jest to kanji wybierane do nauki kaligrafii, ponieważ, jak nam powiedziano, składa się ze wszystkich podstawowych pociągnięć pędzlem.

Kanji "samuraj", które było dla mnie dużo trudniejsze do namalowania,
szczególnie ze względu na poziome kreski, które nie chciały ładnie wyglądać ;-).

Po krótkim przećwiczeniu tego kanji mogliśmy popróbować swoich sił w malowaniu innych znaków, i to okazało się naprawdę trudne. Nie jest tak, że malowanie kanji polega tylko na maźnięciu w jedną czy drugą stronę pędzlem. Trzeba wiedzieć, jak postawić pędzel, jak go przycisnąć albo nie, w zależności od rodzaju kreski, jak przesunąć, czy zwiększając nacisk, czy zmniejszając, i na koniec - jak podnieść pędzel, żeby na papierze nie został brzydki kleks. Coś mi się wydaje, że aby opanować tę sztukę, niezbędne jest długie i żmudne ćwiczenie malowania samych na początek kresek.

W japońskim pokoju można było obejrzeć koto - tradycyjny instrument japoński,
chętnie bym zobaczyła i posłuchała na żywo, jak się na takim
instrumencie gra, bo wygląda pięknie i bardzo elegancko. Duże strunowe
instrumenty zachwycają mnie swoim pięknem (np. europejskie harfy).

Próbowałam jeszcze namalować kanji "przyjaźń", niestety w tym wypadku nie mam się czym pochwalić ;-). Ale mimo braku wprawy i koślawych kresek zajęcia były wspaniałe i dostarczyły mnóstwa radości. Gdy Pani Japonka mnie pochwaliła, to byłam dumna jak mała dziewczynka z dobrej oceny w szkole ;-)) (choć to było po prostu miłe zachowanie ze strony Pani Japonki, bo bez wątpliwości moje znaki pozostawiają dużo do życzenia ;-)). To był bardzo mile spędzony wieczór, miło też było popatrzeć na roześmianych i przejętych malowaniem pozostałych ludzi. Mogliśmy też zabrać do domu nasze gryzmoły ;-)) Może się odważę swoje powiesić na ścianie ;-).

Wystrój pokoju japońskiego.

Podoba mi się, że w ambasadzie zawsze jest coś ciekawego, co można obejrzeć, pojawiają się nowe rzeczy, zmienia się wystrój japońskiego pokoju. Shoji i tatami nadają temu pomieszczeniu atmosferę kojącego spokoju. Chyba dlatego tak dobrze się tak czuję, bo generalnie moje życie składa się z biegu (śpię też w biegu) i stresu pracowego. To nieustający pośpiech, zmęczenie i korzystanie ze wszystkich zasobów sił. Muszę przyznać, że te wizyty w ambasadzie przy okazji organizowanych przez ambasadę wydarzeń to są moje, raz na kilka tygodni, jedyne naprawdę radosne chwile. Jedyne chwile, kiedy naprawdę coś mnie cieszy, kiedy się śmieję i czymś zachwycam.



Teraz spróbuję sama coś namalować za pomocą mojego zestawu do kaligrafii, który dostałam na gwiazdkę. Na początku nie wiedziałam nawet, co jest czym... Po lewej są piękne pędzle. Po prawej, od dołu, kamienne naczynie do rozrabiania tuszu, obok zdobiony motywem czerwono-złotego smoka tusz. Ta kostka tuszu (sumi) jest tak piękna, że chyba nie zdecyduję się na jej rozpuszczenie w wodzie ;-). Powyżej jest okrągłe ceramiczne pudełeczko z czerwonym tuszem do pieczątek, podstawka ceramiczna pod pędzle, wyżej naczynko na wodę z łyżeczką, a te dwa przybory na górze nadal są dla mnie trochę tajemnicze. To czarne to chyba jest przycisk do papieru. A kamienne dwa rzeźbione klocki mają jakiś związek z pieczątkami hanko, jednak nie wiem, co z nimi zrobić. Wygląda na to, że powinnam sama wyrzeźbić w tym kamieniu swoje pieczątki... Może tak jak tutaj, w tutorialu pokazującym, jak wyrzeźbić w kamieniu mydlanym chińskie czteroznakowe imię i nazwisko:


Najpierw jednak muszę zaprojektować swoje imię w kanji :-). Może tak: 未リ絵る? ^^

1 komentarz:

  1. Cieszy mnie to,że pomimo natłoku pracy możesz się wyrwać i się rozerwać.
    Mam nadzieję,że kiedy trochę poromansujesz z kaligrafią to się pochwalisz XD.
    Madzia.

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails