The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

22 lutego 2014

4. rocznica z Gackto ^^ i mail od You

14 lutego obchodziłam moje gacktowe święto - w walentynki minęły 4 lata, od kiedy słucham i podziwiam Gackto. GACKT to artysta wyjątkowy, nie tylko ze względu na swoją twórczość (nie tylko muzyczną), ale charakter. To człowiek niezwykle pracowity, stereotypowo mówiąc, jest japońskim pracoholikiem, któremu nieobce jest przepracowywanie się do utraty przytomności, który dodatkowo wymaga podobnego zaangażowania od swoich pracowników i współpracowników. I to właśnie jego postawa życiowa - by dążyć do wyznaczonych sobie celów ciężko i z zaangażowaniem pracując, zdobywając przyjaźń swoich współpracowników, poświęcając się swojej pracy całym sercem i duszą, i dzięki temu realizować swoje marzenia - najbardziej mi imponuje i mnie inspiruje.


GACKT w lipcu 2013 roku skończył 40 lat. Wszystko, co osiągnął, zdobył dzięki swojej pracy, wspierany miłością fanów i przyjaciół. Oczywiście jest utalentowany, ma piękny głos, ale nie przeceniałabym tych talentów. Większość z tego, co potrafi (śpiewać, komponować, pisać teksty, grać w teatrze, w filmach, grać na instrumentach), nauczył się raczej dzięki upartej, ciężkiej i długotrwałej pracy nad sobą. Nie przychodzi mu to wszystko łatwo, nie we wszystkim jest dobry, lecz się nigdy nie poddaje, i za to go bardzo cenię. I odkąd go poznałam, od czterech lat, niezmiennie dodają mi sił jego słowa (przetłumaczone z japońskiego przez jedną z fanek):

The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. ~GACKT

I podsumowanie wszystkiego, co GACKT zawiera w swoich wpisach na blogach, o czym mówi w udzielanych wywiadach, czym nasyconych jest wiele jego piosenek, co często pisze w dedykacjach, na twitterze:

If you put your mind to it, you can accomplish anything. 

Te wszystkie słowa tym bardziej na mnie oddziałują, a myślę, że też na innych jego fanów, że nie są to słowa bez pokrycia. GACKT je od 20 lat wciela w życie i udowadnia, że ma rację w tym, co mówi, że wie, o czym mówi. Jednak trzeba przyznać, że jest to człowiek o bardzo silnej woli, ogromnej determinacji i wierze we wszystko, czego się podejmuje. Nawet, jeśli robi błąd, jeśli coś mu się nie udaje - nie zniechęca go to do działania. Wręcz przeciwnie, z pokorą uczy się więcej, trenuje częściej, szuka rozwiązań.

I muszę przyznać, że po tych 4 latach to właśnie charakter Gackto i jego sposób myślenia jest dla mnie czymś najważniejszym, jeśli chodzi o to, co od niego czerpię. To jest ogromna ilość kiAi (気愛), czyli w słowniku Gackto: siły do działania, która bierze się z serca, którą on sam posiada, i którą wysyła w kierunku swoich fanów. Można z niej czerpać, bo ta siła pokonuje nawet dystans z Japonii do Polski ^.^. I jestem po tych 4 latach wdzięczna Gackto nie tylko za muzykę, której słucham, nie tylko za inne artystyczne projekty, w których bierze udział, a które mogę obejrzeć, ale przede wszystkim za energię, którą od niego dostaję. I za motywację do samorozwoju, do pracy, do urzeczywistniania swoich marzeń ^^. I życzę sobie z okazji tej rocznicy, by GACKT wciąż mnie inspirował i by sam miał tyle własnego kiAi, by mógł, jak do tej pory, wzmacniać nim swoich fanów.



Tę 4. rocznicę obchodziłam uroczyście ^^. Zostałam zaproszona przez Asai do japońskiej restauracji na kolację. Wybrałam restaurację Planet Sushi w Złotych Tarasach na trzecim piętrze, było tam całkiem miło, kelnerki ubrane były w stroje stylizowane na kimona. Na ścianach widniały japońskie napisy, jednak niektóre kanji były do góry nogami ;-), może to był taki zabieg artystyczny, ale jak na dekoracje stylizowane na kaligrafie to było dziwne. Trochę też zdziwiło mnie w menu sushi na słodko jako deser, bo pamiętam, jak moja dawna sensei ze szkoły japońskiej mówiła, że nie ma dla Japończyka nic obrzydliwszego niż ryż podany na słodko ;-).


Ja zamówiłam zwykłe sushi maki i lampkę śliwkowego japońskiego likieru Umeshu Aka, a Asai zamówiła owoce zawijane w czekoladę (takie czekoladowe "sushi" ;-)). Umeshu było wspaniałe - kolor miało piękny, oczarował mnie jego owocowy zapach i słodki smak. Z opisu się dowiedziałam, że kolor zawdzięcza liściom shiso, a aromat wzbogacony jest rozmarynem. Zakochałam się w tym alkoholu!


Dodam jeszcze do wątku rocznicowego, że na liczniku wysłuchanych utworów Gackto przekroczyłam cyfrę 40 000 ;-).


Drugim wydarzeniem, które zbiegło się z tą rocznicą, było otrzymanie maila od You Kurosakiego, gitarzysty i przyjaciela Gackto ^^. Zacznę może od tego, że You miał 10 lutego 41. urodziny. Urodził się w tym samym roku co GACKT, jest od niego jednak pięć miesięcy starszy. A jako, że śledzę profil You na Facebooku, zobaczyłam, że w informacjach o sobie podał adres mailowy, którego wcześniej nie znałam, wysłałam mu więc od razu życzenia urodzinowe ^^. Podejrzewałam jednak, że może on nie znać angielskiego.


Jakiś dzień czy dwa później zauważyłam, że dodał informacje o sobie w profilu, i wynikało z nich, że od tego roku jest gitarzystą wspierającym już nie Gackto, ale zespół  S.Q.F. (2014〜 S.Q.Fサポートギター). Trochę mnie to zdziwiło, a nawet się trochę przestraszyłam, że po 20 latach wspierania Gackto nagle odszedł do innego zespołu. Skleciłam więc drugiego maila do You, a klecenie tu jest dobrym określeniem, bo kleciłam po japońsku ;-) I na tego krótkiego maila po japońsku, w którym pytałam, czym jest S.Q.F., You odpisał \(*^.^*)/, podając mi linka do strony tego zespołu. Jak się dowiedziałam potem skądinąd, zespół ten ma obecnie trasę koncertową, ze strony zespołu wynika, że do kwietnia, a jak mi przypomniano, nie powinno to kolidować z planami Gackto, który w pierwszym półroczu będzie kontynuował występowanie w spektaklu teatralnym "Moon Saga Yoshitsune hiden". Mail od You dodałam do zestawu największych moich "trofeów", z ktorych największym jest mail od Gackto otrzymany trzy lata temu ^^.

Na koniec wpisu piosenka z najnowszego singla Gackto "P.S. I love U", który ukazał się na dwa dni przed walentynkami. Piosenka jest zaskakująco smutna. I tu właśnie się okazuje, że fascynacja Gackto ma czasem i drugą stronę. GACKT, zupełnie zaskakująco dla fanów, choć w sumie nie aż tak nieprzewidywalnie, jeśli się go zna, w programie zapowiadającym singiel (który przecież jest o miłości!) opowiedział o kilku osobistych sprawach, bardzo wzruszających i smutnych. O ludziach, którzy byli mu bardzo bliscy, a którzy odeszli już na zawsze - o swoim przybranym ojcu Ogacie Kenie i przyjacielu z czasów zespołu Malice Mizer - Kamim. To spotkanie z fanami i rozmowa w trakcie programu, wpisy na blogach, a także tematyka videa do piosenki sprawiła, że fani Gackto w tym roku walentynkowali trochę na smutno...

4 komentarze:

  1. Aż mi się chciało czytać Twój post.Ja ze swojej strony o Gackt nie dodam nic.Bo Ty napisałaś to co ,każdy fan napisałby o nim.Mogę Ci życzyć tylko,żeby dalej sprawiało Ci przyjemność słuchanie jego,żeby dalej Ciebie inspirował i dodawał Ci skrzydeł.
    Madzia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, bardzo dziękuję za komentarz i życzenia. Nie wiem, czy każdy fan by tak napisał ;-)), ale rzeczywiście chciałabym, by GACKT mnie nadal inspirował i dodawał skrzydeł.

      Usuń
  2. Pamiętam jak podczas jednych z moich odwiedzin jak echo powracało pytanie: "Ale Gackto Ci nie przeszedł?"
    Czytając powyższy wpis wiem, że Tobie G nieprędko przejdzie ;-) Bo muzyk może stracić na atrakcyjności, ale tak wieloaspektowa postać jaką jest G nie znudzi tego, kto dostrzega w Nim to co Ty.

    Życzę Ci kolejnych lat z Gackto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asai, aż się uśmiechnęłam, jak przeczytałam Twój komentarz ^.^, bo masz rację, że dla mnie już atrakcyjność fizyczna G nie jest najważniejsza, chyba nawet nie jest niezbędna ;-). Mam nadzieję, że GACKT mi nieprędko przejdzie, mam nadzieję, że kiedyś, być może będę musiała czekać na to lata, będę mogła z nim choć przez chwilę porozmawiać, więc nie mogę się tak szybko zniechęcić jako fanka ;-). Dziękuję za życzenia ^^.

      Usuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails