The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

29 września 2013

Festiwal Koreański w Warszawie

7 września w Parku Agrykola w Warszawie odbył się Festiwal Koreański. Była to druga plenerowa impreza azjatycka w tym miejscu w tym roku, na której byłam. Wcześniej bawiłam się tam na Matsuri - japońskim festiwalu, o którym pisałam kilka postów temu. Zgodnie z napisami na festiwalowym drogowskazie udało mi się posmakować trochę Korei, kupić trochę Korei, i mam nadzieję, że udało mi się również odczuć jej klimat i kulturę. Impreza była udana :-).

Można było sobie zrobić zdjęcie z koreańskimi
zespołami :-)
Koreą interesuję się trochę przy okazji interesowania się Azją generalnie, ale powoli zdobywa ona coraz więcej miejsca (i czasu), głównie za sprawą koreańskiego popu (a także pewnych koreańskich urodzin, na których byłam jakiś czas temu, i na których całą noc bawiliśmy się tylko i wyłącznie przy kpopie! ;-))). Powoli rozszerzam spojrzenie na całą Azję, choć na pierwszym miejscu pozostaje Japonia.

Koreański makaron z sosem.
Spędziłam miło, smacznie i wesoło czas - przede wszystkim za sprawą wyjątkowego towarzystwa Asai, Marty i koleżanek "koreanek". To co mnie na festiwalu najbardziej interesowało, to jedzenie! Koreańskie tradycyjne potrawy, przyprawy, makarony, napoje, alkohole i słodycze. Jedzenie można było kupić, ale także można było degustować najróżniejsze tradycyjne smakołyki za darmo, choć trzeba było najpierw swoje odstać w długiej kolejce. Próbowałam, choć nie wszystkiego!

Stół z potrawami i napojami do degustacji.
Jedzenie było zachwycające, różnorodne i wykwintne! (jak dla Polaków :-). Degustować można było kimchi, marynowaną kapustę pekińską i rzodkiew, suszone kalmary, suszony rdzawiec (ryba) i anchois (o baaaardzo intensywnym smro... zapachu zapoconych butów), kasztany jadalne, ciasteczka ryżowe (bardzo dobre!), ciasteczka ryżowe z czerwoną słodką fasolą (podobne do japońskich, glutowatych), koreańskie cukierki, owoce, koreańskie wódki, wina, napoje owocowe i herbaty.

Suszone owoce morza. 
Próbowałam raczej słodkich rzeczy, alkoholi i napojów owocowych. Duże wrażenie zrobiło na mnie zaangażowanie Koreańczyków i Polaków, którzy przygotowywali stół z degustacją, oraz ich uprzejmość. Długi stół z potrawami do degustacji był bardzo bogato zastawiony i ładnie udekorowany. Jedzenie koreańskie mnie zachwyciło, alkohole i napoje były bardzo dobre.

Bibimbap.
Dodatkowo zjadłam potrawę bibimbap, w wersji bez mięsa, która składała się z: gotowanego ryżu, potrawki z pekińskiej kapusty i warzyw przyprawionych sosem sezamowym i nasionami sezamu, czerwonego ostrego sosu (sos dawał radę!) i kiszonych mrożonych glonów na ochłodę dla poparzonego ostrym sosem języka :-). Było dobre!
Poza bibimbapem można było również skosztować różnych dań makaronowych, smażonych, było także świeżo przygotowywane sushi, napoje w butelkach (na przykład aloesowe i kokosowe) oraz w puszkach (niskoprocentowe alkohole).

Pokaz panhwa, koreańskiego drzeworytu. 
Oczywiście było nie tylko jedzenie :-) Niestety spóźniłyśmy się z Asai na występ polskich zespołów tanecznych prezentujących układy taneczne grup kpopowych, które były przed południem. Niestety nie było powtórki tych występów, a szkoda. Ale mogłyśmy popatrzyć na pozostałe atrakcje, choć wiele ich nie było (poza jedzeniem), takie jak tworzenie odbitek drzeworytniczych, tradycyjne występy wokalne i taneczne, pozostałe stoiska, w tym koreańskich producentów.

To my w hanbokach ^.^.
Najwięcej radości miałyśmy jednak z przepierania się w tradycyjne stroje koreańskie hanbok. Są one tak kolorowe, radosne, pogodne, jasne, a na dodatek mają (z naszego punktu widzenia) tak niepoważną formę, jakby były dziecinnymi sukieneczkami, że po przebraniu się w nie aż podskakiwałyśmy jak małe dziewczynki, śmiałyśmy się i robiłyśmy sobie zdjęcia. Hanboki są urocze ^.^. Aha, w hanbok ubierała mnie Koreanka ;-).

Z Festiwalu Koreańskiego przywiozłam sobie jedynie puszkę koreańskiego napoju alkoholowego (trudno mi było określić, czy to słabe musujące wino ryżowe czy aromatyzowane piwo) i cukierka.
A podsumowując (i trochę oceniając), festiwal był dobrze zorganizowany, z widocznym zaangażowaniem organizatorów, by promować Koreę Południową, pokazać się od najlepszej strony i jak najlepiej rozreklamować swoje produkty. W drugiej części programu zabrakło trochę występów na scenie. No i nigdzie nie mogłam dostać kawy!... ;-).

Scena festiwalowa i występy tancerzy ze wstęgami.
Mam nadzieję, że tego typu festiwale azjatyckie będą częściej organizowane w Warszawie. I wcześniejszy japoński Matsuri, i ten koreański uważam za udane, i cieszy mnie że zarówno Japonia, jak i Korea Południowa dbają o promocję swoich krajów w Polsce. Z wielką chęcią poszłabym na podobne festiwale zorganizowane na podobnym poziomie przez inne azjatyckie państwa.

6 komentarzy:

  1. To prawdziwe święto koreańskie i z roku na rok organizowane z coraz większym rozmachem. Myślę, że to doskonała promocja dalekiego kraju, mało Polakom znanego, oraz niezła zabawa dla lubiących azjatyckie klimaty. Czekamy czym nas zaskoczą za rok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to było przesympatyczne, wesołe i kolorowe wydarzenie, z utęsknieniem i ciekawością czekam na kolejny festiwal koreański :-)

      Usuń
  2. Jak ,Ty to opowiadasz,to,aż chce się czytać! Mam nadzieję,że będzie więcej takich imprez.Dzięki temu człowiek wiele poznaje,uczy się.A przede wszystkim może "dotknąć".A to bardzo ważne.
    Madzia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, dziękuję. To trochę jak taka mała podróż do Azji :-). Pozdrawiam :-).

      Usuń
  3. I znowu przebieranko! ;-)) Ślicznie, ślicznie. I faktycznie, kolorowo. Wyglądacie jak radosne muffinki ;-)) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cat, dziękuję :-) chyba właśnie tak się czułyśmy ^^. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails