The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

6 sierpnia 2013

Spojrzenie na postanowienia noworoczne i o silnej woli :-)

Wyjazd na Kaszuby.
Minął czerwiec, potem lipiec i zaczął się sierpień. Ponad pół roku temu, gdy zaczynał się nowy rok, powzięłam wiele postanowień noworocznych, wszystkie dotyczyły jednak w zasadzie tego samego - porządkowania spraw. Porządkowania spraw zawodowych, zdrowotnych, poważnych bardziej i mniej, lepszego organizowania się w czasie, uporządkowania przestrzeni wokół siebie, zainteresowań itp. Generalnie było to jedno wielkie postanowienie wyjścia z chaosu i polepszenia jakości życia ;-) .

40. urodziny Gackto.
Do postanowień podeszłam poważnie i przez całe pół roku pracowałam nad układaniem różnych spraw, ale w zasadzie przede wszystkim nad silną wolą, bo ona jednak jest podstawą wszystkiego :-). A praca z własną wolą, realizowanie własnych postanowień, nawet najmniejszych, drobnych, ale według planu i regularnie, to najtrudniejsze ze wszystkich zadań. Nierzadko walka z własnym lenistwem, słabością, niechciejstwem wydawała mi się tak okropna, jakbym miała walczyć z samą sobą.

Nie mam najsilniejszej woli, ale myśl o Gackto i jego pracy, jego mierzeniu się z własnymi słabościami, dodaje mi sił do realizowania własnych planów. Dodaje mi odwagi do przezwyciężania własnej słabości fizycznej i psychicznej, dodaje mi KiAi i wiary w to, że moje wysiłki mogą nie iść na marne. Że warto poświęcić wiele pracy i sił na realizowanie większego zamiaru małymi kroczkami.

Poznań - koncert Satsukiego.
Najważniejszym sukcesem tego półrocza jest znalezienie nowej pracy - dobrej, dającej nadzieję na stabilizację przynajmniej przez jakiś czas, dającej możliwości uczenia się nowych rzeczy i zapewniającej utrzymanie. Dziękuję za tę pracę Eru i wszystkim przyjaciołom, którzy się o nią dla mnie modlili, którzy trzymali kciuki, którzy mi pomagali i mnie wspierali. Cieszę się, że udało mi się zamienić niepewne, nieregularne, małe zlecenia na stałe zatrudnienie.

Obiad po tajsku :-).
Drugim sukcesem jest uporządkowanie spraw... jedzeniowych. Znaczy zrozumienie w końcu faktu, że lodówka służy do trzymania w niej jedzenia i że oszczędzanie na jedzeniu to nie najlepszy pomysł :-). Opanowałam w pewnym stopniu moją ogromną niechęć do gotowania, a nawet zaczęłam przygotowywać różne azjatyckie potrawy :-).

Mila i Łapka ^.^
Kolejnym punktem było ogarnięcie spraw zdrowotnych i osobistych ;-). Można powiedzieć, że jestem na dobrej drodze i zmierzam w wyznaczonym kierunku :-). W domu poza moimi dwiema kotkami czasem bywają koci goście - koty tymczasowe, znalezione, czasem brane z interwencji, od weterynarza itp. Trafiają się jakoś same :-). Czasem wzdycham, że trzy koty to za dużo, stanowczo, ale cieszę się, że mogą być u mnie szczęśliwe, że mogę je leczyć i szukać dla nich domu.

Henio do wzięcia!
Jakiś czas temu był u mnie mały czarny Kurzyk, ale oddałam go do innego domu tymczasowego, a wzięłam Henia, którego ktoś wyrzucił na osiedlu. Henio został wysterylizowany, dwa tygodnie siedział w klatce u weterynarza, bo nie było co z nim zrobić, a potem wzięłam go ja, jak zrobiłam miejsce, oddając Kurzyka. Oba kotki czekają na nowych właścicieli i dobre domy :-).

Kurzyk do wzięcia!
Kurzyk jest mały, pełny energii, wesoły i już zaszczepiony. A Henio jest młodym, ale bardzo spokojnym dużym kotem, którego właśnie leczę z kataru.
Jeśli ktoś z Was ma miejsce, możliwości, nie jest uczulony na koty, a lubi je, chce się nimi trochę zaopiekować, namawiam do tymczasowego zajmowania się kotami. W wielu miastach osoby opiekujące się zwierzętami szukają domów tymczasowych dla kotów, czyli osób, które mogłyby przez kilka tygodni lub kilka miesięcy zająć się kotkiem, zanim znajdzie się dla niego nowy, docelowy dom.

Wyjazd w Góry Sowie.
Efektem znalezienia nowej pracy jest również uporządkowanie trybu życia. Wstaję do pracy o 6.30... To z drugiej strony wymusza wcześniejsze zasypianie, tak więc zrezygnowałam z nocnego przesiadywania przed komputerem :-). Ranne wstawanie również jest dla mnie dobrym ćwiczeniem silnej woli :-).

Czytam (a w zasadzie słucham) "Harry'ego Pottera".
Porządki objęły również sferę hobby. Wyznaczyłam miejsce na gacktowanie - jest nim strona informacyjna o Gackto: If you put your mind to it you can accomplish anything. Spotkałam dawnych znajomych z fandomu tolkienowskiego. Udało mi się być na koncercie japońskim - Satsukiego w Poznaniu. Znalazłam czas i środki, by wyjechać na kilka dni nad morze. Czytam książki albo słucham audiobooków. I chociaż nie starcza mi czasu na robienie wszystkiego, czego bym chciała, to myślę, że to tylko kwestia czasu i jeszcze lepszego zorganizowania się.

Wyjazd nad morze.
Z dotychczasowego półrocza jestem zadowolona. Drugie półrocze to późne lato, jesień i zima. Zamierzam dalej ćwiczyć silną wolę, utrzymać się w pracy, porządkować dalej różne osobiste sprawy. Do tego mam nadzieję wyjechać jeszcze gdzieś, choć na krótko, znaleźć czas na naukę japońskiego i wywiązać się z kilku jeszcze zaległych zobowiązań :-). Mam nadzieję, że zimę rozpocznę z poczuciem spokoju, ładu i z większą przestrzenią na planowanie nowych rzeczy :-).
A tego i Wam życzę ^.^.

9 komentarzy:

  1. Cieszę się, że wszystko zmierza w jak najlepszym porządku u Ciebie. Byle tak dalej. Pozostaje życzyć Ci jeszcze więcej Kiai.
    Ealin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ealin, dziękuję za życzenia. Kiai często potrzebuję :-). Tobie również życzę wszystkiego dobrego ^.^.

      Usuń
  2. Życzę Ci,żebyś w drugim półroczu dopisało Ci szczęście.
    Ważne,aby się nie poddawać i iść dalej,do przodu.Ano i mieć jeszcze kogoś na kim można się oprzeć i wzorować.
    Pozdrawiam chłodno :-)
    Madzia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, dziękuję :-). Pozdrawiam! ^^.

      Usuń
  3. Widać dużo się działo u Ciebie! Tylko pozazdrościć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nie tyle "się działanie", ile moje "robienie" ;-). Samo by się nie działo ;-))

      Usuń
  4. Gratulacje z powodu wytrwania w postanowieniach, z powodu znalezienia pracy i życzę, abyś dalej, małymi czy dużymi krokami, szła w dobrym kierunku. I abyś nawet w chwilach jesiennego smutku widziała światełko na końcu tunelu:).
    Pozdrawiam,
    Melinir

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mel, dziękuję :-). Na razie jestem tak zapracowana, że nie mam czasu na jesienne smutki ;-).

      Usuń
  5. To super, że nie masz czasu na smutki jesienne, bardzo się cieszę!
    Mel

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails