The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

16 lipca 2013

Śliczności storczykowe

Nie bardzo mi idzie pisanie ostatnio... więc ten wpis będzie się składał ze zdjęć. Oto moje storczyki, które bardzo mnie cieszą, są wspaniałymi roślinami, wdzięcznymi, przepięknie i długo kwitną, wciąż wypuszczają nowe gałązki, na których pęcznieją coraz to nowe pąki kwiatów. Zachwyca mnie ich każdy nowy kwiat i każdy nowy listek czy gałązka.

Mam ich pięć (obawiam się, że nie opanuję się i będzie ich więcej!), trzy rośliny duże i dwa storczyki odmian miniaturowych. Wszystko to są phalaenopsisy, a każdy jest trochę inny, ma trochę inny kształt płatków i inny kolor :-). Inne odmiany storczyków są dla mnie nieosiągalne cenowo...

Bardzo je lubię, jednak już wiem, że będę musiała zadbać o nie lepiej niż do tej pory, bo przeczytałam ostatnio, że potrzebują miękkiej, najlepiej deszczowej wody, a twarda woda z kranu zalepia im korzenie, co jest dla nich zabójcze.

A oto śliczności storczykowe. No i wszystkie są różowe ^^. Ale widziałam jeszcze kilka innych ubarwień kwiatów (różowych, szukam tylko różowych :-)).

Phalaenopsis Boston (?)





Phalaenopsis Boston (?)





(Phalaenopsis) Doritaenopsis Sogo Vivien




Plalaenopsis Boston (?)

8 komentarzy:

  1. Piękne :) wszystkie mi się podobają, ale najbardziej te bladoróżowe, wyglądające jak z porcelany.
    Też polubiłam swojego falenopsisa i myślę nad towarzystwem dla niego, tyle, że ciągnie mnie ku tym o żółtych kwiatach albo ciemnopurpurowych - wtedy pasowałby do koloru plamek tego co posiadam.
    Kupuję mu też wodę destylowaną, odmineralizowaną, 3.50 za 5 litrów. To starcza mi na 5 podlewań/zalewań, bo mam jeszcze jednego storczyka i schodzi mi po pół litra na kwiat. W każdym razie ćmowka wypuszcza już drugi liść.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś mi się pomyliło, jak wczoraj pisałam :-) Mam cztery duże rośliny, i dwie miniaturki, czyli sześć w sumie :-).
      Duże są takie: ten bladoróżowy z kremowym odcieniem, który Ci się spodobał (3 i 8), jest naprawdę piękny, potem jest ciemnoróżowy (10, 13, 14), różowy żyłkowany z ciemnym środkiem (1, 6, 15), różowy panterkowy (4, 5, 7, 9). I miniaturki, mają trochę inne płatki: z białym brzegiem (2, 12) i żyłkowany (11).
      Jeszcze chciałabym mieć łaciatego i białego z różowym środkiem :-)

      Usuń
    2. Nie widziałam u siebie wody odmineralizowanej, muszę się jeszcze raz porozglądać… na razie to będę łapać deszczówkę :-). No i przydałoby się je ponawozić. Tego bladoróżowego mam od roku.
      Nie spotkałam się wcześniej z nazwą ćmówka :-). Tak się mówi na storczyki?
      Dziękuję za komentarz :-)

      Usuń
    3. Cmówka to zwyczajowa nazwa, znałam ją zanim dowiedziałam się, że te storczyki to właśnie phalenopsisy :)

      Swojego nawożę raz na dwa tygodnie (jak nie zapomnę ;) ) nawozem w płynie, który dodaję do wody przy podlewaniu/zalewaniu.

      Wodę destylowaną (odmineralizowaną) produkują dla samochodów, do akumulatorów. Rozejrzyj się w sklepach motoryzacyjnych, na stacjach benzynowych lub w hipermarketach na działach z akcesoriami do samochodów (kosmetyki samochodowe, oleje, itd).
      Tą samą wodę czasem polecają do żelazek, bo wtedy kamień nie osadza się wewnątrz urządzenia.
      Można też używać przegotowanej odstałej wody - gotować w garnku wodę przez 5-10 minut, a potem zostawić do wystygnięcia i użyć jej na drugi albo trzeci dzień uważając by ewentualne osady z dna garnka nie dostały się do doniczki.
      Myślę, że niestety miejska deszczówka może być o wiele bardziej zanieczyszczona niż woda w kranie i może zaszkodzić storczykom.

      Tak swoją drogą, to pewnie masz u siebie dość miękką wodę, skoro podlewasz je tak od roku a one pięknie rosną. Kamila straciła swoje storczyki w ciągu kilku miesięcy po przeprowadzeniu się do Gdańska, właśnie z powodu twardej wody. Myślę więc, że przegotowanie wystarczy, jeśli nie dostaniesz gdzieś destylowanej.

      Usuń
  2. Mnie niestety pomarły moje storczyki i tyle było... A dostałam na rocznicę takie piękne, wypasione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, może je podlewałaś za często? Storczyku lubią, jak się je najpierw zaleje dużą ilością wody, a potem przesuszy, ja swoje podlewam dopiero, jak na wewnętrznych ściankach doniczek nie ma nawet pary wodnej, a korzenie całkiem wyschną. Moje stoją w przezroczystych doniczkach, żebym mogła widzieć, czy już są zupełnie suche, wtedy jeszcze parę dni je trzymam suche, podlewam mniej więcej raz na dwa tygodnie.
      No i nie można ich przesadzać w ziemię dla zwykłych kwiatów.

      Usuń
  3. Za długo nie zaglądałam na twojego bloga ;/
    Ten storczyk na drugim zdjęciu jest bardzo ładny. Ja mam , a dokładniej to moja mama, takiego jak na pierwszym zdjęciu i białego z intensywnym różowym wpadającym w bordo środkiem. Miniaturki wyglądają przeuroczo. Bardzo możliwe, że sobie kupię, ale nie mam zbytnio gdzie postawić, bo cały parapet zajmują mi kaktusy (8 małych, 1 duży, 1 z którego się zrobiła straszna dżungla + coś kaktuso-podobnego), a nie jestem jeszcze usatysfakcjonowana ;) muszę chyba zamontować sobie jakieś półki na ścianach ;)
    Mieszkam pod Krakowem i u mnie wszystkie rośliny w domu są podlewane deszczówką, te na polu same się nią podlewają lub normalną z węża ogrodowego. Jeden ze storczyków (mama rozszczepiła) był podwieszony na drzewie, póki nie spadł, teraz stoi na stole na polu i kwitnie jeszcze lepiej ;)
    Ana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ana, dziękuję za komentarz :-) Ja też mam tyle kwiatów, że już nowe mi się nie mieszczą. Pozdrawiam.

      Usuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails