The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

20 września 2012

I need more kiai

Ostatnie tygodnie, a może i miesiące mogę podsumować słowami: pracuję i śpię. Poza tym zdarzają mi się jeszcze chwile zawieszenia przed kompem, gdy jestem za bardzo zmęczona, by pracować lub spać. Ale coś tam się dzieje - przybył mi stół i krzesła w Lórien, a do Rivendell dostałam dwa stare czarne regały. Teraz czekają, aż będę miała czas i siły, by je umyć, ozdobić, ustawić i zapakować. Całe Rivendell zresztą czeka na odpowiednie wyszykowanie...

Lórien.

Rivendell.

A koty sobie spokojnie spędzają dnie :-)). Jak tak na nie patrzę, to sobie czasem myślę: szczęściary...

Łapka.

Mila.

No i jeszcze jedno: przestałam prowadzić na blogu gacktowieści... Z powodu braku czasu, a także z tego powodu, że tu na blogu był dosyć mały odzew na te informacje. Wiele osób podaje informacje o bieżących sprawach Gackto, są tłumaczenia robione przez różne osoby, o to LINE, a to bloga czy tweetów, są linki do informacji - na Livejournal, Tumblr i Facebooku. Tak więc fani na pewno znają te strony i je śledzą. Co ciekawsze rzeczy i newsy wstawiam do siebie na Facebooka, ale informacje te, jak i prywatne wpisy są tylko widoczne dla znajomych. Ale jeśli ktoś tutaj zaglądał po gacktowieści, i nadal chce czytać moje newsy o Gackto, to zapraszam na FB - wtedy taką osobę dodam do znajomych. Mój FB: http://www.facebook.com/miriel.mirima

Tylko, jeśli ktoś stąd chce być "znajomym" na Facebooku, proszę też o komentarz tutaj, żebym cokolwiek o osobie wiedziała :-).

15 komentarzy:

  1. O wow, wpis :D Juz dawno nie było nic nowego, aż się zastanawiałem, czy porzuciłąś blog... Podoba mi się Twoje Lórien, na prawdę klimatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kanarek, dzięki za komentarz i miło, że Ci się Lórien podoba. Właśnie edytowałam wpis i dopisałam o gacktowieściach.
      Moje Lórien możesz też zobaczyć tutaj: http://vinyamar-miriel.blogspot.com/2012/09/prywatne-lorien.html

      Nie, nie porzuciłam blogu, tylko jestem bardzo zapracowana i mam bardzo mało czasu... :-(

      Usuń
  2. Blog nie zając nie ucieknie.Masz ważniejsze sprawy na głowie.Ech takie przytulne to twoje Lórien,że aż nie mogę przestać się na nie gapić.
    Madzia**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie ucieknie, ale może czytelnicy pouciekają?... ;-) Mam nadzieję, że jednak raz na jakiś czas uda mi się pisać :-)
      Pozdrawiam ^^.

      Usuń
    2. E tam pouciekają.Raczej cierpliwe będą na notki czekać :-)
      Madzia**

      Usuń
  3. Więc pojawił się stół i krzesła ;-)
    Jak znów nadarzy się okazja na odwiedziny będzie można usiąść ;-)

    Mam nadzieję, że z czasem sytuacja finansowa pozwoli Ci na jakiś relaks.
    Jadąc dziś samochodem patrzyłam na czerwone liście klonów. Fajnie byłoby się gdzieś przejść, i w japońskim stylu je popodziwiać. Zanim opadną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asai, dziękuję za komentarz :-). Mam nadzieję, że nadarzy się okazja do odwiedzin, a i bez okazji serdecznie zapraszam ^^.
      Tak, zachciało mi się jesiennego spaceru, może kogoś na taki namówię.

      Usuń
  4. Powoli, ale jednak coś tam posuwa się do przodu ^^ Lórien wygląda bardzo zapraszająco xD

    Mam nadzieję, że ogólna sytuacja pozwoli Ci z czasem na trochę więcej relaksu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ismara, gdybyś była w mojej okolicy, albo po prostu chciała mnie odwiedzić, to zapraszam ^^.
      Mam nadzieję, że do zimy uda mi się jakoś ogarnąć sprawy zawodowe i wygospodarować trochę czasu dla siebie.
      Pozdrawiam ^^.

      Usuń
    2. Jak kiedyś będę się wybierać w te strony to dam znać ^^

      Usuń
  5. Hej Miriel, jestem stała czytelniczką twojego bloga, czasem coś skomentuje ale głownie czytam ;-) Dodała Cię do znajomych na facebooku i było by mi niezmiernie miło gdybyś zaakceptowała moje zaproszenie. na fb jestem pod moim prawdziwym imieniem i nazwiskiem Kasia świat natomist wszyscy wołają na mnie Rysunek ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, ale na mojej stronie na FB nie mam informacji, żebyś subskrybowała moje konto, ani nie mam od Ciebie zaproszenia do znajomych...

      Usuń
    2. Może subskrybuj moje konto, to wtedy będę wiedziała, że to Ty, i Cię dodam do znajomych :-))

      Usuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails