The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

31 lipca 2012

GACKT Nemuri Kyoshiro Burai Hikae - obejrzałam ^^

Kupiłam dwupłytowe DVD ze sztuką "GACKT Nemuri Kyoshiro Burai Hikae" (GACKT眠狂四郎無頼控). Przyleciało do mnie z Japonii i - jak przy każdej przesyłce z Japonii - samo otwieranie paczki było dla mnie przeżyciem ^^.




Pudełeczko jest piękne - czarne, błyszczące, tłoczone, ze złotymi literami - z małą obwolutą informującą, co jest w środku. Z tyłu pudełka widnieje jedynie godło Nemuri Kyoshiro - myślę, że to właśnie jest jego mon, ponieważ postać, którą gra GACKT, nosi ten znak na kimonie.




Wewnątrz pudełka jest drugie opakowanie - już bezpośrednio na płyty i niewielką broszurę. Pudełeczko na płyty również jest czarne i złocone. z tymi samym tytułowym napisem, a w środku znajdują się słowa - mówi je GACKT na samym końcu sztuki, w zasadzie już po jej zakończeniu. Pod słowami jest podpis Gackto w kanji. Czasem mnie dziwi, że on jeszcze niekiedy używa kanji do pisania swojego imienia (podpis w kanji na dodatek zawiera słowo Camui ;-). Niestety nie wiem, co tu jest napisane*.



Zeszycik zawiera 20 stron, 11 zdjęć z Gackto, trochę tekstu i wywiad z Gackto - wszystko po japońsku, a także całe credits, czyli "listę płac". Na ostatniej stronie wypisane są daty, w których w poszczególnych teatrach w Japonii wystawiana była sztuka.



A teraz płyty - są dwie. Jedna zawiera sztukę - i są to pełne dwie godziny spektaklu teatralnego - tylko i wyłącznie po japońsku. Bez napisów ;-). Sztuka jest bardzo klimatyczna, cieszę się, że nic o niej wcześniej nie czytałam, bo prawie wszystko było dla mnie zaskoczeniem. Nie będę więc zbyt wiele o niej pisać, poza tym, że całość ma klimat - często na scenie jest ciemno, w tle świeci księżyc, rozbrzmiewa muzyka Sugizo (tu można posłuchać utworu "Mihoyo"), wystrój sceny jest oszczędny, tradycyjnie japoński. GACKT, mimo iż gra główną rolę, wcale nie przeważa na scenie, wręcz przeciwnie - nie mówi wiele, większość aktorów gra postacie głośniejsze, krzykliwe wręcz, gestykulujące. Nemuri Kyoshiro zaś to postać jakby z innego świata, przebywająca na granicy rzeczywistości, snu i wspomnień. Nie rozstaje się z kataną i kwiatem goryczki (prawdopodobnie chodzi tu o kwiat Gentiana scabra).


Druga płyta zawiera materiał z prób i treningów ;-))). Ale jeszcze nie obejrzałam, na razie przeżywam samą sztukę. Streszczenie sztuki można przeczytać po angielsku TUTAJ. Jeśli chodzi o aktorów, to miło mi było zobaczyć na scenie Tayę (jakoś zapomniałam, że on gra w tej sztuce), i również miłe wrażenie zrobiły na mnie dwie kobiety grające główne role - Mihoyo, i o ile się nie mylę, jej matkę. Są chyba jeszcze dwie kobiety, ale muszę przyznać, że podczas oglądania myliły mi się z Mihoyo... Między Mihoyo i Nemuri Kyoshiro jest jakby trochę romantyczna atmosfera, chociaż wygląda na to, że Nemuri podobnie jak GACKT jest dosyć nieporadny w tej dziedzinie...


Mihoyo (albo Ayano) zaś jest uroczą dziewczyną, bardzo grzeczną i dobrze wychowaną idealną kandydatką na "żonę samuraja" ;-). Mówi bardzo ładnie, ma bardzo ładny głos (przynajmniej ja tak go odebrałam), jest wcieleniem tradycyjnej elegancji, robi wielkie oczy, uśmiecha się ładnie, a nawet przez moment idzie trzy kroki za Gackto Nemuri Kyoshiro ;-). (a może to była Ayano, a nie Mihoyo?... muszę obejrzeć jeszcze raz!). Muszę przyznać, że pewna romantyczna scena między Nemuri a Mihoyo mnie nawet wzruszyła.


Co do Gackto - nie uważam go za wybitnego aktora, wydaje mi się, że on nie potrafi przestać być sobą nawet na chwilę, by zagrać kogoś innego. Nemuri Kyoshiro to w zasadzie GACKT - jego pozy, jego miny, jego "patrzcie na mnie i podziwiajcie" ;-) No i patrzy się na niego z przyjemnością, choć trochę mnie taki wizerunek rozbawił. Mimo że jestem przyzwyczajona do makijażu Gackto, i lubię gdy podkreśla swoją kobiecą stronę, to jednak ta kobiecość, ta fryzura, makijaż do roli samuraja jest dla mnie połączeniem trochę komicznym - a na dodatek GACKT ma pas od kimona zawiązany z tyłu na kokardkę ;-).

GACKT swoim nietradycyjnym ;-) wizerunkiem odróżnia się od zespołu. Choć, muszę być sprawiedliwa i napisać, że wszyscy chyba aktorzy mają wyrazisty makijaż - i w sumie jest to zrozumiałe na teatralnej scenie. Jednak wyglądają dużo bardziej tradycyjnie, mają również bardziej tradycyjne stroje, większość w hakamach. GACKT za to jest w kimonie ze swojej kolekcji - przetykanym srebrzystą nitką, ze srebrzystym pasem, a na dodatek nie ma nic pod spodem... (poza fundoshi, oczywiście) - a nie jest to zwyczajowy sposób noszenia kimona.

Zachwycający jest głos - i właśnie tym bardziej zachwyca otoczony głosami innych aktorów - głęboki i niski na tle innych. A ja uwielbiam słuchać, jak GACKT mówi, tak więc dla mnie minusem tej sztuki jest to, że nie ma w niej więcej mówiącego Gackto. Ale przyznam, że sceny walki - których też wcale nie jest za dużo - są wspaniałe. Oczywiście są teatralne - ale dobrze zagrane.

Dlatego polecam :-). Przede mną jeszcze druga płyta z backstage, ale już uważam, że warto było wydać te prawie 10 000 yenów ;-).

* Na stronie ohgacktyoudidnt, w treści streszczenia, jest tłumaczenie tekstu, które GACKT mówi na koniec: "The gentian grows alone. The hagi flower grows in a group. Both have a beautiful existence but they don’t need to be the same as each other. Nemuri Kyoshiro". - jeżeli to jest właśnie ten tekst (ja odczytuję z japońskiego tekstu tylko kanji na "miłość", na "kwiat" i słowo "pięknie"), to jednak Kellie (pyroyale) się pomyliła, podpisując od tym zdaniem "Nemuri Kyoshiro", ponieważ jednak jest tam napisane "Kamui Gakuto" :-).

Brak komentarzy:

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: