The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

9 czerwca 2012

YFCz kończy działalność

Właśnie się dowiedziałam, że zespół Yellow Fried Chickenz kończy działalność z dniem 4 lipca, kiedy to zagra swój ostatni koncert.

A teraz: taaaaaaniec radości, zwycięstwa, hej, hej, hej, bogowie są litościwi, w końcuuuu!!!!!! Arigacktou, nie musiałam czekać latami, aż to się skończy, nie musiałam znosić kolejnej trasy koncertowej YFCz, dzięki, o dzięki, niech będą dzięki! ^^. Święty Józefie i wszyscy Valarowie, doczekałam się! \(*^^*)/ Ile ja mu razy pisałam: drogi GACKTsan, wszystko, co robiłeś solowo, było o niebo lepsze od tego, co robisz z YFCz, please, wróć do tworzenia solo, do koncertów solo, please, przyjedź do nas z trasą solo, chcemy Cię SOLO!!!!!! A nie z zespołem YFCz! Wiem, że to może okropnie brzmieć dla fanów zespołu, ale ja czekałam na tę chwilę i ciesze się, że w końcu zdecydowali!!!

Wiedziałam, że to nie mogło przecież wiecznie trwać!!!!

I chociaż przyzwyczaiłam się do Jona, i nawet w pewien sposób polubiłam Shinyę i Takumiego, to litości, w końcu GACKT będzie śpiewał sam, na to liczę i w to wierzę! Albo niech się skupi na grze w teatrze. To też jest dla niego dobre.

Ach!... (=^.^=)

Tu info: http://edohsama.blogspot.com/2012/06/yellow-fried-chickenz-to-disband.html

A w ogóle to znów mam komputer po kilku dniach odcięcia od neta (byłam tylko na Facebooku przez telefon przez te kilka dni). I wygląda, że w końcu działa :-) Drugi powód do radości!


26 komentarzy:

  1. W KOŃCU!!! ♥ Dzięki za info :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha, co za niesamowity wybuch radości ^^ Ciekawe czy to było w planach od początku, czy GACKT wyczuł, że YFC to jednak nie "to"? Osobiście podzielam twoją radość głównie dlatego, że Shinya może wreszcie zacznie wyglądać jak człowiek! Najpierw cieszyłam się, że będzie występować z G. bo jest świetnym perkusistą, ale totalnie nie wstrzelił się w YFCowy look ;) Nie mniej jednak zespół dawał radę, coś po sobie zostawili a Jon jest naprawdę interesującą postacią i będzie mi przykro jeśli zniknie całkowicie.
    Ale 4 lipca! Do tego czasu jeszcze coś wywiną i odejdą z hukiem - to jest pewne ^^

    (Okay, to zabrzmiało jakby mieli się wysadzić '^^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wru, dzięki za komentarz :-) Myślę, że to nie było w planach, bo chyba miała być trasa koncertowa YFC po obu Amerykach... a tu niestety dla Amerykanów nic z tego.

      Usuń
  3. Tańczy taniec radości na środku pokoju. W końcu jakoś tam przyzwyczaiłam się do nich, płytka była lepsza niż się spodziewałam, ale to był męczący projekt. Mam nadzieję tylko, że to nie żart i że G przyjedzie do nas teraz już solo :) tak jak obiecał.

    P.S. Cieszę się, że odzyskałaś komputer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ealin, tak, to był męczący projekt ;-) Ja się na pewno męczyłam... więc cieszę się, że zbyt długo tego nie ciągnęli. Pozdrawiam :-))

      Usuń
  4. Kobieto ja Ty musisz się cieszyć,o ja cię:)Skubana jesteś, teraz trzeba czekać ,aż znowu powróci do śpiewania solo.Do zespołu się przyzwyczaiłam mam nadzieję,że John dzięki współpracy z Gackt na tym skorzysta,bo to fajny chłopak ma ładny głos.Jedno się kończy zaczyna się drugie:)To co Miriel?Pijemy za zakończenia YFCz?
    Madzia**
    PS.Śniło mi się dzisiaj,że miałam na sb kimono.Było prze piękne takie barwne,kolorowe.Chodziłam w nim,a ludzie się na mnie gapili.Fajny sen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, mam nadzieję, że ta zmiana wszystkim wyjdzie na dobre :-). (A w ogóle to ja nie mam zwyczaju opijać rzeczy mniejszego znaczenia niż np. kupno mieszkania ;-)).
      Mi się dziś śnił GACKT i że byłam w Japonii ;-).

      Usuń
    2. Mi też się śnił kilka razy:-)Ech Ty to masz sny.Nie mogę się doczekać kiedy będą mieć nowy image:-)
      Madzia**

      Usuń
    3. Na razie będzie nowy image Gackto w związku ze sztuką teatralną o Yoshitsune :-)

      Usuń
    4. Mi się dzisiaj śniło,że jestem w Japonii spotykam uroczą Japonkę zaprzyjaźniamy się ,ona przedstawia mnie swoim rodzicom.Naszym tematem rozmów były gejsze.Miły sen.
      Madzia**

      Usuń
  5. no i ja też się cieszę ;D chociaż w sumie to też polubiłam Takumiego, a Jon to sobie mógł być jak nie śpiewał ;P
    a Chacha i You normalnie zostają, no nie? ;)
    Ana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ana, mam nadzieję, że You i Chacha zostają z Gackto :-).

      Usuń
    2. No pewnie,że chłopaki zostają!Jakże by mogli nie zostać.Ty weź mnie babo nawet nie strasz!Przestraszyłaś mnie!
      Madzia**

      Usuń
    3. kto? ja?!
      ja się dopiero przestraszyłam! ale stwierdziłam, że przecież już długo grają razem, więc Gackto ich raczej nie zostawi ;)
      Ana ;)

      Usuń
    4. Wątpię przecież znają się tyle lat ze sobą.
      Obie się nawzajem przestraszyłyśmy:-)
      Madzia**

      Usuń
  6. YFCz to beznadziejny projekt, ale mimo wszystko duet z Jonem trochę odciążał głos G i tylko to mnie martwi.. Poza tym to trochę dziwne, przecież miała być wielka trasa amerykańska, a G jeszcze niedawno w wywiadzie mówił, że pracuje nad nowym albumem zespołu, a tu tak nagle koniec..
    Od jakiegoś czasu tu zaglądam, ale nie miałam w sumie okazji jeszcze nic napisać. Mnie interssują głównie Gacktoinformacje, ale ogólnie świetny blog :)
    Himeko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Himeko, dziękuję za komentarz :-). No cóż, nie byłam miłośniczka tego projektu, więc cieszę się, że to nie był pomysł na lata. Widocznie coś wpłynęło na to, że postanowili z tym skończyć, mimo że planowali inaczej.
      Dziękuję i pozdrawiam ^^.

      Usuń
  7. Yesss, yesss, YEEEEEEESSS! Alleluja! arigato, spasiba, danke, sankju i co tylko! Jak ja czekałam na ten moment, jak ja czekałam! Och, żeby to tylko nie był jakiś kawał, bo się załamię. Lubię Jona, jest spoko, fajny gościu. Dobrze się go słucha. Ale nasz Gacuniu kochany solo?! O mateńko, cokolwiek by zrobił! Grał, śpiewał, tańczył, uprawiał pantomimę, puszczał bańki nosem, cokolwiek, byle SOLO! Gdyby nie to, że mój organizm nie toleruje alkoholu, to bym się upiła! Chyba pójdę spać, za dużo emocji!! :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. puszczał kiedyś bańki nosem? ;o ;P
      ja bym się upiła gdyby nie fakt, że nie mam jeszcze osiemnastki, rodzice są w domu, mam sporo do nauki, rano trzeba wstać do szkoły, nie mam ochoty na piwo i nie mam z kim pić ;P

      Usuń
    2. Cat, hehe, kto by pomyślał, że taką radość wywoła informacja o rozpadzie zespołu ;-))). Dziękuję za komentarz i również ciesze się ogromnie! (^o^).

      Usuń
    3. Eeeee, to nie jest tak, że jestem jednym z tych, co "tańczą na trumnach" (co to, to nie) :-))). YFC był (a właściwie jest - jeszcze) ciekawym projektem, ale na krótką metę. Jon świetnie współbrzmiał z Gackto. Dobrze się ich słuchało. Stworzyli całkiem interesujący team, wokalnie i wizerunkowo. Mam nadzieję, że jego kariera będzie się dalej rozwijała. Ale ja zawsze wolałam słuchać Gackto w wersji solo, bo jego głos to cztery i pół oktawy czystej magii. No klękajcie narody, normalnie :-)) Hie, hie, działa na mnie, jak dzwięk fujarki pewnego szczurołapa na wszystkie szczurki w miejscowości Hammeln ;-)) (a to, że te szczurki potem marnie skończyły, to już inna bajka) :-)

      Usuń
    4. To on ma 4 i pół oktawy?!Kurde nie wiedziałam,no parzcie państwo.
      Madzia**
      PS.I leje u mnie ,o ja...

      Usuń
  8. To chyba musi być na serio, bo zapowiedzieli pożegnalny koncert, bilety są za jakieś niemałe pieniądze, i gdyby się nagle rozmyślili, to by było raczej nie w porządku. Słyszałam, że Avex wysyłał informacje o tym koncercie, więc to już zaplanowane.

    OdpowiedzUsuń
  9. Właściwie to cieszę się, będzie jakiś ciekawszy wizerunek Gackto, sesje zdjeciowe, a nie jak dotąd koszule albo kurtki.
    Zaś muzycznie, cóż, YFC miało inne brzmienie i mogłam przemycić Gackto co niektórym znajomym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy będzie ciekawszy to się okaże ;-). Choć również mam taką nadzieję.
      Ja szczerze mówiąc przez pierwsze dwa, trzy dni po wydaniu płyty słuchałam YFCz, a potem już nie, i nie tęsknię za tą muzyką. Nie czuje w niej głębi, nie słyszę w niej tego czegoś, co słyszę w piosenkach Gackto.

      Usuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails