The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

16 czerwca 2012

Koci gość

W tamtym tygodniu w czwartek znalazłam na własnym osiedlu małego kotka. Był taki zaropiały, że mu prawie pyszczka nie było widać, słaniał się na nogach na chodniku, nawet nie uciekał. Zadzwoniłam po znajomą i razem poszłyśmy z nim do weterynarza. Kotek został umyty, dostał serię zastrzyków i krople do oczu. Znajoma go wzięła do siebie, potem dała go na kilka dni swojej znajomej, ale codziennie chodziła z nim do weterynarza na zastrzyki i środki na odrobaczenie.


Dziś kotek trafił do mnie. Jest naprawdę malutki, ale ten tydzień zupełnie go odmienił. Kotek ma mnóstwo energii, biegał przez dwie godziny u mnie po pokoju za piłeczką i innymi kocimi zabawkami, jadł, a teraz ułożył się na posłaniu Mili i śpi. Niestety nie udało mi się go odgonić od tego posłania. Jak tyko je znalazł, uparł się, żeby tam właśnie spać... Teraz mam chwilę spokoju, bo do tej pory biegał jak szalony :-))


Pyszczek ma jeszcze trochę łysy, oczka spuchnięte, ale myślę, że niedługo wyładnieje. Najważniejsze, że ma dużo energii. Mam dla niego proszki, krople, dostałam nawet torbę z jedzeniem. Ale szukamy dla niego domu :-). Bo ja się obawiam, że z trzecim kotem to bym jednak zwariowała ;-))




Miła i Łapka wybiegły z pokoju i siedziały w przedpokoju lub drugim pokoju cicho, zaglądając tylko do nas ponad drzwiczkami od szafki, którymi zastawiłam wejście do pokoju, żeby ten mały nie wybiegł. Mały kotek  biegał nieprzerwanie prze dwie godziny, i teraz sobie śpi. Mila cicho wskoczyła do pokoju, obwąchała miski i kontenerek, trochę zjadła mu z miski, popatrzyła, jak to maleństwo śpi na jej posłaniu, i poszła sobie pod łóżko. Nawet nie warknęła ;-).


Łapka jeszcze nie odważyła się wejść... Ale jutro, jak będę wychodzić, to tego małego zamknę w drugim pokoju na wszelki wypadek.


Zdjęcia edytowane w programie: Pixlr-o-matic.

5 komentarzy:

  1. O jejku! Łapie za serducho. :-) Kciukam za dobry domek dla malucha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś była pani, która go oglądała, i powiedziała, że weźmie go za dwa tygodnie. Przyniosła jedzenie dla niego i zabawkę i powiedziała, że nadaje mu imię Zuzia i mam się przez dwa tygodnie dobrze opiekować :-)
      Mała Zuzia biega jak szalona po pokoju z piłeczką i plastikowymi wielkanocnymi jajkami (które kupiłam w okolicach Wielkanocy dla moich kotów).

      Usuń
    2. Szczęśliwe kocie dzieciństwo :-))

      Usuń
  2. Cat, no nie od początku, ale teraz na pewno się to szczęście równoważy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ, ja piszę o czasie teraźniejszym. ;-) Reszta już się nie liczy.

      Usuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails