The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

4 kwietnia 2012

Z kiermaszu

Tego samego dnia, kiedy byłam na zawodach MMA, w przerwie poszłam do pobliskiej galerii, w której odbywał się weekendowy kiermasz świąteczny. Tego rodzaju kiermasze są u nas czasem organizowane, najczęściej przed świętami. Wystawiają na nich swoje prace artyści, tzw. amatorzy (choć ja bym ich tak nie nazwała, ale chodzi o twórców, którzy nie mają zarejestrowanych profesjonalnych sklepów). Niestety stać mnie było tylko na dwa drobiazgi za parę złotych, a rzeczy tam były piękne, w większości jednak świąteczne. Ja nie świętuje za bardzo Wielkiejnocy i nie ozdabiam z tej okazji domu, więc kolorowe decoupage'owane jajka, ozdabiane koronką i szydełkiem wydmuszki czy wełniane kurki nie bardzo mnie interesowały. Ale były ładne broszki robione na szydełku i wycinane z filcu, serwetki, wycinanki, koraliki, biżuteria, torebki itp.

Byli też artyści sprzedający swoje obrazy. Najbardziej podobały mi się akwarele Anety Saks. Powiem szczerze, że jeszcze nigdy w życiu nie widziałam na żywo tak pięknych akwareli, tak pięknie namalowanych, a jednocześnie tak na mnie oddziałujących! Kocham drogi! A drogi polne, drogi w lesie, drogi oświetlone promieniami słońca przebłyskującymi przez gałęzie... to po prostu coś radującego moje serce, co kojarzy mi się ze Śródziemiem Tolkiena, i aż zaprasza do wędrówki w jakiś zielony, wiosenny, piękny las.

Akwarela Anety Saks. Źródło.

Patrzyłam na te obrazy, na te drogi w rozproszonym świetle, i obiecałam sobie, że jak tylko będę miała trochę pieniędzy, to sobie jeden taki obraz kupię ^^. Pasowałby mi do mojego lórieńskiego pokoju.

Z takich drobiazgów kupiłam broszkę z wełenki (różową), i mydełko w zrobionym na szydełku ubranku - przewiązane różową wstążką.



Broszkę już noszę przypiętą do malinowego płaszcza ^^. To mydełko zaś wygląda uroczo, ładnie pachnie, a gdyby się robótka zabrudziła, to po rozwiązaniu tasiemki, można wyjąć mydło i robótkę uprać.

Na kiermaszu można było też kupić ręcznie robione kartki, na przykład zdobione zwijanymi w sprężynki kolorowymi paskami papieru (quilling), albo wycinankami. Ten quilling mnie zaintrygował, może spróbuję coś zrobić w ten sposób. A kartkę z wycinanką dostałam od artystki wcześniej, przy innej okazji - wybrałam zieloną w złotym passe-partout - bo zielona pasuje mi do wystroju kuchni :-).

5 komentarzy:

  1. Oba cudeńka śliczne:)Nie no obraz świetny sama taki chcę.Hm.. trzeba zapolować na takie cusiki,zaraziłaś mnie.
    Madzie**
    Ps.Ładniutko tło takie kolorowe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aa i banerek zmieniony!
    Madzia**
    Przez te święta gorzej mi odwala.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapomniałam.WESOŁYCH ŚWIĄT!
    Madzia**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nawzajem - wiosennych i ciepłych świąt :-)

      Usuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails