The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

12 stycznia 2012

Plany w realizacji

Nie czekam z realizacją moich tegorocznych planów, bo nigdy nie wiadomo, co ile zajmie czasu. Na początek zrobiłam sobie listę rzeczy zaległych, bieżących, ważnych bardziej i mniej, i nazbierało się tego do teraz ponad 70 punktów. Przez ostatnie dni załatwiłam ponad 30 spraw. Chociaż cały czas dochodzą nowe, to staram się codziennie załatwić kilka z tych spraw, żeby w końcu wyjść jakoś na powierzchnię spraw zaległych. Uzbierało się tego trochę, bo i sporo mam zajęć, a i pod koniec zeszłego roku generalnie zaczęłam się nie ogarniać i tak to się narobiło. Ale za każdym razem, gdy udaje mi się uporać z kolejną sprawą, poprawia mi się humor i robi mi się lżej na brzuchu (tak, bo najbardziej na brzuchu czuję ciężar niezałatwionych spraw).

Ze spraw, które szczególnie dodają mi energii, mogę wymienić to, że zaczęłam znów uczyć się japońskiego. Znalałam dziewczynę w moim mieście, mieszkającą niedaleko mnie, która uczy się japońskiego od jakiegoś czasu (dużo dłużej niż ja się uczyłam), a jest to córka mojego znajomego. Choć moja nowa sensei jest dwa razy ode mnie młodsza, to mam nadzieję, że mnie trochę poduczy i powtórzy ze mną ten cały materiał, który zapomniałam :-)

Druga sprawa to angielski - znalazłam szkołę języka angielskiego w moim mieście, która uczy metodą Callana. Nigdy się tak nie uczyłam i ciekawa jestem, jak to będzie wyglądało. Na pewno nie chciałabym uczyć się na zasadzie czytania czytanek i robienia zadań. Tak więc w sobotę idę na pierwszą lekcję (chyba trzy godziny zegarowe w sumie), bezpłatną. Mogę wykorzystać kilka takich lekcji, zanim zdecyduję się chodzić na te zajęcia.

Trzecia rzecz to remont łazienki! Zaczynam! Łazienka będzie różowa! (^^). Już umówiłam się z Majstrem, który ma przyjść i zobaczyć, i powiedzieć, co kupić, co przygotować. Generalnie będzie to horror! Remont będzie polegał między innymi na kuciu kafelków, więc chyba zapyli mi to całe mieszkanie, co będzie tragedią, no ale remont ten muszę zrobić, bo w tej chwili ta łazienka to jest tragedia... :-/

Dalej - Japończycy ^^. Dzięki pomocy Sirielle znalazłam stronę internetową z forum i ogłoszeniami Japończyków i gaijinów chcących ze sobą korespondować. Można się rozejrzeć i spróbować kogoś poznać. Wcześniej też dostałam namiary na japońskie forum, czy też portal społecznościowy, ale po przedarciu się przez wszystkie japońskie krzaki i kilku etapach rejestracji, okazało się, że ostatnim punktem tejże jest podanie adresu mailowego telefonu zarejestrowanego w Japonii... No przez to nie przeszłam... Ale na szczęście są Japończycy, którzy mówią/piszą po angielsku (jak się ostatnio przekonałam, są też tacy, którzy mówią, ale nie piszą po angielsku... i to mnie przekonało do tego, by zacząć korzystać ze skype'a...).

Łapka czuje się z każdym dniem lepiej - dziś jak wróciłam z pracy do domu, to razem z Milą przywitała mnie w drzwiach :-). Coraz więcej chodzi, a nawet wskakuje na stołek i wspina mi się na ramię, jak siedzę przy komputerze :-).


A to jest japońska saszetka, którą dostałam od Babci Bubka. Z jednej strony sceneria deszczowa, z drugiej padający śnieg.

Wam życzę realizacji Waszych zamierzeń i planów na ten rok :-)

38 komentarzy:

  1. Powodzenia w realizacji wszystkich planów i oby Lista Spraw Zaległych skracała się co dzień o kilka pozycji ;)
    Co do pyłu remontowego, to najlepiej zawieś w drzwiach do pokoi zasłony z folii malarskiej, a na wejściu połóż wilgotną szmatę, by nie wnosić pyłu na kapciach. Zresztą kucie to pewnie tylko jeden dzień, pozostałe prace (poza szlifowaniem krawędzi płytek) nie produkują zbytniej ilości pyłu. Niemniej i tak czeka Cię nieustanne sprzątanie w czasie remontu, ale za to jaką piękną łazienkę będziesz miała na końcu.

    Nie wiem czy już masz wybrane płytki, ale Opoczno ma kolekcję o nazwie Fiji, w której są śliczne kafle z motywem kwiatów sakury. Wszystkie płytki z tej kolekcji znajdziesz tu -> http://www.opoczno.eu/plytki.php?kolekcja=k013&m=220 Te w kwiatki sakury to dwie od prawej strony. Mnie bardziej podoba się się druga od prawej, o kremowym tle.

    Dużo zdrowia dla Łapki i miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam o odpowiedziach na komentarze... przepraszam, ale to dlatego, że ostatnie dni miałam bardzo pracowite (Japończycy też czekają na swoje maile;-))).

      Dziękuję, Wiewiórko, lista spraw do załatwienia ciągle się zmienia, jedne rzeczy są dopisywane, a inne wykreślane :-) Pył remontowy to jedna sprawa, ale będę musiała zamówić kontener na gruz... I zastanawiam się, jak ja będę sikać, jak mi sedes odmontują... no ale poradzę sobie z tym wszystkim :-)).

      Nie mam wybranych płytek, jadę je oglądać w niedzielę. Te, które mi podałaś, są bardzo drogie. Jedna taka płytka kosztuje prawie 50 zł (OO). Będę szukała czegoś znacznie tańszego.

      Usuń
    2. Hmmm... nie miałam pojęcia, że tyle kosztują - faktycznie drogo.
      Na pewno znajdziesz inne, jeszcze ładniejsze :)

      Usuń
    3. Wczoraj już przeglądałam w necie, co w ogóle jest u nas na rynku, i jedne takie różowe w kwiatki znalazłam, choć nie wiem, jak wyglądają na żywo. Pewnie zrobię wpis na blogu o tych płytkach :-)

      Usuń
    4. Pytanie Miriel czy chcesz mieć w całej łazience kwiaty, czy tylko pasy w kilku miejscach? I jakie kolory i odcienie, jak coś mogę też coś poszukać :)

      Usuń
    5. Nathalienn, no na różowo :-))) znalazłam na razie takie coś:
      http://plytki24.pl/ceramika-paradyz/plytki-lazienkowe/melua-/-metino/rosa-/-coral/cat_1230.html

      Usuń
    6. aha czyli nie koniecznie cała w kwiatach ;) coś poszperam i jak coś prześlę Ci na @ :)

      Usuń
    7. Dzięki Nathalienn ^^.

      Usuń
    8. mi się np. coś takiego podoba: http://www.paradyz.com/Collection/bathroom/sorenta-sorro ale zdecydowanie za mało różu :) ja chcę łazienkę w pastelowym fioleciku :D

      Usuń
    9. Nathalienn, ja to zdecydowanie róż. A dla Ciebie może coś takiego:
      http://plytki24.pl/cersanit/kolekcje-25-x-40/rosaria/cat_1335.html
      ? :-)

      Usuń
    10. I tu masz fiolet ale te ze wzorami są drogie:
      http://plytki24.pl/ceramika-paradyz/plytki-lazienkowe/piumetta-/-piume/piumetta-viola/cat_1286.html

      Usuń
    11. dzięki Miriel :) szukam, ale widzę więcej łososi i takie kolorki jak przechodzący zachód słońca :)

      Usuń
    12. jak na razie nie kwiaty, ale takie różowawo- łososiowe: http://www.opocznoplytki.pl/c/243/apasionate-ceramika-paradyz-plytki-lazienkowe.html
      P.S. Tamte fioleciki super :D jak mi się uda znaleźć to Ci pokarze jakie kafelki bym chciała mieć w łazience.

      Usuń
    13. No właśnie, różowego prawie w ogóle nie ma. To chyba jest teraz niemodny kolor na łazienki ;-). A te drogie, które Ci zalinkowałam, to są całkiem duże - długość prawie 60 cm.

      Usuń
    14. a takie: http://www.opocznoplytki.pl/p/247/8394/vivida-viola-30x60-vivida-ceramika-paradyz-plytki-lazienkowe.html
      w połączeniu z takimi: http://www.opocznoplytki.pl/p/247/5997/vivida-viola-inserto-30x60-vivida-ceramika-paradyz-plytki-lazienkowe.html
      ?

      Usuń
    15. Mi jednak takie kremowe kolory nie leżą w łazience. No i nie może być za ciemno, bo mam naprawdę małą łazienkę...

      Usuń
    16. to u mnie za wielkie będą ;) ja mam dość małą łazienkę... hm... a;e tak myślę i coś Twoich rozmiarów jest :)

      Usuń
    17. taka łazienka jest bardzo ładna, słyszałam kiedyś, że mozna kupić specjalne farby i samemu sobie udekorować kafelki :) http://www.urzadzamy.pl/galeria/rozowa-lazienka-odwazana-metamorfoza-lazienki,3971/3407/16236/
      Chyba, że u Ciebie wchodzą w grę tylko kafelki.

      Usuń
    18. a może różowawe kwiaty sakury? http://24bud.pl/pl/searchquery/Sakura/1/full/5?url=Sakura

      Usuń
    19. nie spojrzałam jakie drogie ;/ myślałam, że za metr kwadratowy :(

      Usuń
    20. Nie przepadam za brązowym kolorem, ale tak naprawdę to nie jest sakura, tylko gałązki magnolii ;-)

      Usuń
    21. Te małe to jest cena za karton, te duże, czteroelementowe, to jest cena za cały "obraz".

      Usuń
    22. ok, bez brązu- zapamiętam :) ja lubię brązy wszelkiej maści :)
      Że magnolia też nie wiedziałam, ale bardzo ładnie wyglądają :)- przynajmniej w moim odczuciu ;)

      Usuń
    23. ale tam niżej pod brązowymi kaflami są różowawe z tymi gałązkami pseudo wiśni ;)

      Usuń
    24. To są magnolie zdecydowanie :-) Te jasne ładne, rzeczywiście. W końcu nie wiem, nie jest wyraźnie oznaczone, czy to za karton czy za płytkę... Ale i tak dla mnie za mało różowe :-)

      Usuń
    25. Nathalienn, tutaj masz sakury (choć to raczej śliwy) na brązowym, ale bardzo drogie. To link, który podawała Wiewiórka:
      http://www.opoczno.eu/plytki.php?kolekcja=k013&m=220

      Usuń
    26. bardzo ładne, ale aż za ciemne na naszą łazienkę :( tak sobie myślę, że masz lepiej ustawione drzwi do łazienki niż my, bo my mamy od strony Twojej pralki i muszli klozetowej. (I tam gdzie masz umywalkę my do sufitu mamy dziurę w ścianie- szalunek na głębokość ok 20cm i szerokości 70cm :D)

      Usuń
    27. tu jest kilka stron z różnymi odcieniami różu i kwiatkami i te, które już znalazłaś na początku. http://www.eplytki.pl/index.php?s=produkt&gru=7&kol=R%C3%93%C5%BBOWY&acc=plytki&searchadv=off&ofs=2

      Usuń
    28. Dzięki, Nathalienn :-)

      Usuń
  2. Trzymam kciuki Miriel żeby Ci się udało :) Co do Twojej łazienki, to o ile pamiętam zwykła łazienka (musiałabyś zobaczyć naszą!) ;) po odwiedzinach panów majstrów od pionów. A na razie nic nie będę robić, bo pewno coś jeszcze się administracji urodzi. Piękna saszetkę dostałaś :)
    Co do rozmów z Japończykami, ja od czasu do czasu już od blisko 2 lat rozmawiam z jednym Tajwańczykiem na skype, po angielsku :D
    Z czego wiem Cullen jest o wile wydajniejszy, tam kładzie się nacisk na mówienie, "słowotok" najważniejszy ;) I oczywiście powodzenia z Japońskim. I podrap za uszkiem Mile i Łapkę ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Nathalienn :-)
      Wow, Tajwańczyk! Nie pamiętam, żebyś się do niego przyznawała! ;-)) Mi się jednak łatwiej pisze po angielsku, mówić to za bardzo nie umiem...

      Usuń
    2. A ja mam na odwrót mówić tak, ale pisać ;/ mam dysfunkcję pisowni i po polsku i po angielsku. Nie przyznawałam się do Tajwańczyka?! Ostatnio już długo nie gadaliśmy na skype :( zagadałam do niego, ale nie miał czasu odpisać i już nie pisałam, nie będę się narzucać.

      Usuń
  3. Mam nadzieję ,że po skończeniu łazienka będzie wyglądała na taką jaką chciałaś:) Saszetka ładna,podoba mi się cieszę się ,że powróciłaś do nauki japońskiego. To korespondowanie to całkiem fajna rzecz,moja siostra miała skype założyć ,ale wybiera się jak sójka zza morze i wybrać się nie morze.Wczoraj z nudów założyłam sb konto na twetterze w sumie i tak nikt znajomy nie ma ,bo wolą nk bądź fejsa ,ale co tam może kiedyś się przyda.Proszę również i o de mnie podrapać kociaki:-)Trzymaj się cieplutko.
    Madzia**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia, dziękuję :-) co do łazienki, to nie mogę się doczekać, żeby już było po remoncie (a jeszcze się nie zaczął...) Na razie muszę się umówić jeszcze z hydraulikiem ze spółdzielni, żeby mi poprzenosił rury.

      Usuń
  4. To spora lista, ale jak regularnie wykreślasz załatwione sprawy to pewnie niedługo zniknie xD Świetnie, że możesz poćwiczyć języki. Życzę owocnej nauki.
    Remonty potrafią dołować... Za to jak się skończą to człowiek siedzi i cieszy oczy xD
    Ooo, ze strony może i sama skorzystam. Dzięki za linka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ismara, nie zniknie, bo się stale rozrasta :-)) Ale mam nadzieję, że będzie jednak trochę krótsza z czasem.
      Pozdrawiam :-)
      I jak, napisał ktoś do Ciebie z Japonii? ;-)

      Usuń
  5. Dobrze się zaczyna ten rok ;-)
    Widać, że nie zostawiasz rzeczy samych sobie i realizujesz ;-)
    Powodzenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asai, to jedna z moich podstawowych zasad życiowych - nie zostawiać rzeczy biernie swojemu losowi :-)

      Usuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails