The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

18 listopada 2011

Zwiedzanie Mazowsza we mgle i szronie

Wybrałam się wczoraj na objazd po miejscowościach mazowieckich - po niektórych gminach - od Wołomina po Urle, i od Strachówki po Dąbrówkę. Spróbowałam na mapie zaznaczyć miejsca, przez które przejeżdżałam lub w których na trochę zatrzymywałam się (jasnoniebieskie kółka), i te, w których zatrzymywałam się na dłużej lub robiłam w nich zdjęcia (ciemno niebieskie kółka). Wyjechaliśmy z samego rana, a wróciliśmy, gdy już było całkiem ciemno. Piłam herbatę w urzędzie gminy i rozmawiałam z wójtem w jednej miejscowości, w innej jadłam ciasteczka w miejskiej bibliotece, w innym mieście prezes muzeum oprowadzał mnie po wystawach i archiwach, a także poczęstowano mnie czekoladkami itd. Wróciłam zmęczona. Cieszę się, że mogłam zobaczyć krzyże karawaki, czyli krzyże choleryczne chroniące przez zarazami, o których wcześniej słyszałam - sfotografowałam jeden z Dąbrówce, drugi widziałam w Woli Rasztowskiej, ale już było za ciemno, by zrobić mu zdjęcie.


Mapa po kliknięciu się powiększa. Tych miejscowości było tak wiele, że mogłam niektóre pominąć, a nie wszystkie są nawet na mapie.

Mazowiecka droga - i zamarznięte pola i łąki na poboczach.

Mijaliśmy wiele gospodarstw, wiele wsi o zabudowie rozproszonej.

Urle - romantycznie z tyłu...

A praktycznie z przodu.

Opuszczony dom z wybitymi szybami w Szewnicy.

Sklep w Nowinkach. Tutaj kręcił się człowiek pod sklepem, i zagadywał.
- Ładna pogoda, fotograficzna - to mój kolega.
- De facto można robić zdjęcia - odpowiedział pan wyglądający na takiego, co przyszedł z rana do sklepu wypić piwko przed wejściem.

A obok sklepu było tak...

Dom w Jadowie.

"Rynek" w Jadowie wokół parku miejskiego jest wyjątkowo zaniedbany, budynki są wyjątkowo brzydkie, obdrapane i brudne. To jest jedyny ładny dom w centrum miasta.

 Dwór w Jadowie. Tu info.

Krzyż karawaka w Dąbrówce - ustawiony w 2009 r.

Tablica na cokole krzyża.

6 komentarzy:

  1. Ha 1!No to się nazwiedzałaś,fajnie jest wybrać się czasem na wycieczkę:)Pozdrawiam cieplutko w te zimne dni.Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  2. Rany, tyle miejsce w jeden dzień? To jakiś ekspres ;)
    Ale pogoda faktycznie bardzo fotograficzna, ślicznie wyglądają te oszronione pola :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiewiórko, ja widziałam tych miejsc o wiele więcej, ale nie byłam w stanie spamiętać miejscowości... Zdjęć oszronionych pól i drzew mam więcej, zrobię z tymi zdjęciami za jakiś czas jeszcze jeden wpis :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wycieczka w związku z pracą? ;>
    Sporo miejscowości zaznaczyłaś.

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: