The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

19 listopada 2011

Yaoi zawsze modne (i skuteczne)

W Japonii oczywiście. I nie zadziwiałoby mnie to wcale, gdyby dotyczyło to jedynie mang i anime - wiele kobiet jest miłośniczkami yaoi. Ale jednak dziwi mnie to - a może nie powinno...? - jak silna jest ta "presja" mody w świecie japońskiej muzyki. A może jest to po prostu siła... pieniądza - yaoi się sprzedaje, więc korzysta się z tego motywu w każdej gałęzi rozrywki. Oczywiście nie jest to nic nowego, w latach 90. w nurcie visual kei artyści nawiązywali do androgynicznego wizerunku bishounenów i korzystali przy okazji ze skojarzeń yaoi - wzbudzało to zainteresowanie, intrygowało. Od lat 90. minęło lat 20, a japońscy artyści rockowi wciąż promują się w ten sam sposób, wygląda więc na to, że metoda ta działa, wciąż jest atrakcyjna, wciąż jest jednym ze sposobów na przyciągnięcie fanów i zwiększenie ilości sprzedanych płyt ;-).

Tu będą m.in. zdjęcia całujących się facetów. Na wszelki wypadek, jakby ktoś był zbyt wrażliwy na takie obrazki, to reszta postu ukryta ;-)


Z lat 90. najlepiej kojarzę sesję zdjęciową Yoshikiego (X Japan) z Atsushim Sakurai (Buck Tick) stylizowaną na coś w rodzaju sado maso - i wyglądało to interesująco - bo panowie interesujący, obaj długowłosi, jeden blondyn, drugi brunet. Przystojni faceci ^^, choć trzeba przyznać, że zdjęcia są specyficzne...

Yoshiki i Atsushi Sakurai,
"Rockin’ On Japan" Vol 54 listopad 1991.

Jednym z ładniejszych zdjęć tego typu jest moim zdaniem fotografia Gackto i You z początku kariery solowej Gackto - z You trzymającym winogrona (ładnych zdjęć z You jest cała masa, ale że ten wpis i tak będzie duży, to niech będzie tylko jedno ^^.

GACKT i You. Ok. 2000 r.

W tym roku GACKT oparł na homoerotyzmie całą swoją trasę. Nie było to w najmniejszej części romantyczne, a wręcz brutalnie seksualne. Podejrzewam jednak, że było przemyślanym chwytem marketingowym, który miał sprawić, by wszyscy na niego zwrócili uwagę, zobaczyli, ile ma energii, jak jest umięśniony, szczupły, że wcale nie mdleje, że ma nowe pomysły, nowy zespół, tworzy nową muzykę, i wcale, ale to wcale się nie starzeje. Może to była jego odpowiedź na pojawiające się w 2010 roku komentarze, że już nic nowego nie wymyśli, że wciąż śpiewa to samo, że się starzeje itp. No to wymyślił... Z mojego punktu widzenia - ostro przegiął. Nie wiem, czy nie minął się z zamierzeniami, no ale z nim już tak jest ;-)

GACKT i Jon, Warszawa, trasa YFC 2011.
 
W zgodzie z narodowym trendem są również L'Arc~en~Ciel... Jakiś czas temu HYDE w teledysku do piosenki Vamps otaczał się seksownymi kobietami ("Devil Side" z 2010), lecz nowy singiel z L'Arc~en~Ciel postanowił wypromować tak, jak pozostali... robiąc trochę prasowego szumu z podtekstami. Jedno z czasopism opublikowało zdjęcia niby zrobione przez paparazzich (w rzeczywistości cała sesja była wyreżyserowana), na których widzimy HYDE'a w romantycznych "okolicznościach" z muzykami z własnego zespołu. No bo w sumie, nic dziwnego, jak już decydują się całować dla rozgłosu, to wolą we własnym towarzystwie... Zdjęcia okazały się promocją singla "XXX". Zresztą i to nie było nowością - HYDE "niby" całował Tetsuyę na plakatach reklamujących płytę "Kiss" Laruku z 2007 roku. Widziałam zdjęcia centrum handlowego w Japonii, w którym wisiał ten plakat kilkumetrowej wysokości, a ludzie robili mu zdjęcia...

HYDE i Tetsuya - plakat do albumu "Kiss" L'Arc~en~Ciel, 2007.

HYDE + Ken, Yukihiro i Tetsuya, magazyn "Friday",
październik 2011.

Co do L'Arc~en~Ciel, to co się dziwić... w końcu planują na 2012 rok światową trasę koncertową ;-) Zresztą Daigo z Breakerz podobnie promował rok temu singiel "BUNNY LOVE/REAL LOVE 2010". Jak go Miyavi pocałował podczas koncertu w 2007 roku, to facet wyglądał na trochę zszokowanego, ale nie minęły trzy lata, gdy stwierdził, że właściwie to dobry sposób przyciągnięcia uwagi... i w czasopiśmie "Ori★Sta" ukazały się jego zdjęcia z gitarzystą z zespołu - Akihidem. A że bez przesady z tymi zdjęciami, to tego zdjęcia nie będę wrzucać na bloga, kto zainteresowany, może sobie zobaczyć tutaj.

Ale wygląda na to, że generalnie zapanowała moda na całowanie się. Jak wszyscy to wszyscy, Kamijo też - niedawno pocałował Kayę na wspólnym koncercie. To był halloweenowy koncert Tokyo Decadance Halloween, na którym wystąpili Kaya, Selia, Kamijo i Hizaki. Na anglojęzycznych i polskich forach i blogach po koncercie rozgorzała dyskusja, że Kamijo musiał być pijany/zalany/zalany w trupa i dlatego pocałował Kayę. Och tam, afera za jeden pocałunek... ;-) biorąc pod uwagę, co się dzieje w japońskim show-biznesie, to jest naprawdę nic ;-)


 Kamijo i Kaya - Tokyo Decadance Halloween 2011.

Wygląda na to, że impreza była wyjątkowo dekadencka, w pełnym tego słowa znaczeniu, wampiryczna, pełna upiorów, krzyży, mumii i rzeczy, o których wolę nie wspominać. Nie lubię Halloween :-(. Ale Hizaki miał na tej imprezie fajną krótką sukienkę :-)

A do tego całego postu zainspirował mnie wpis Asai, która napisała o najnowszym PV Acid Black Cherry. Obejrzałam, i pomyślałam... Yasu, ty też...? (66). Po Yasu się takiego teledysku nie spodziewałam, no ale biznes jest biznes, żeby się utrzymać na rynku, nie można zostać z tyłu. A więc z wykonaniu Yasu historia romantyczna...

Tu fragment teledysku:


A tu całość: Acid Black Cherry - 「蝶」

22 komentarze:

  1. Aniki jest online więc nie mogę się skupić xD To korzystam z darowanego czasu.

    Co do 'pijanych' komentarzy... to to chyba był stan komentujących XD Całowanie się na scenie jest popularne, i wydaje mi się że całkiem naturalne. Jak zaczęłam czytać to pomyślałam właśnie o Daigo i Miyavim ;)
    Nie wiem czy to wpływ yaoi czy stały element sceny muzycznej, ale teraz wszędzie można zaobserwować swobodnie przewijający się motyw homoseksualizmu. Niestety nadal spotyka się to ze sporą nietolerancją ze strony społeczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, yaoi w świecie jrocka już od dawna nie jest niczym dziwnym. W końcu fani tego gatunku muzycznego (w Japonii) to właśnie w większości dziewczyny. Gdy się ogląda trasy koncertowe to nieraz stanowią one ponad 90% całej publiczności. A skoro yaoi się dobrze sprzedaje...

    Lubię yaoi i jestem yaoistką, ale nie czuję się dobrze z tym, co robią teraz jrockowcy. To wygląda tak, jakby nie potrafili bez seksualnych podtekstów się dobrze wypromować. Jakby stawiali to co robią, ponad to co tworzą. GACKT przez wiele lat udowadniał, że jest wspaniałym muzykiem i nie potrzebuje się w to bawić. Całą swoją publiczność zdobył fantastyczną i chwytającą za serce muzyką. A odnoście tego co teraz wyprawia... no cóż - nie powiem, że mi się to nie podoba (w końcu Jon i GACKT wyglądają razem całkiem sexy), ale GACKT nie potrzebuje się promować w ten sposób. Jego image i muzyka są wystarczająco elektryzujące, by przyciągnąć do siebie wierną publiczność.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nieprzewidywalność Gackto na Twitterze mnie frustruje, a wyobraź sobie, że dziś w nicy zastanawiałam się, czy może właśnie dziś będzie pisał?...

    Teraz to już stały element, ale jak kiedyś czytałam o początkach visualu, to coś było na temat upodabniania się do bohaterów mangowych. Teraz to się już wymieszało, bo i jest odwrotnie - to mangi inspirują się muzykami. Masz na myśli krytykę ze strony jakiego społeczeństwa?

    OdpowiedzUsuń
  4. No nieźle się tam dzieje!Kurde szkoda,że tam nie mieszkam,miałabym ubaw.Ja też lubię yaoi(dzięki Bogu,że moi starzy na kompie się nie znają,a i moje ukochane rodzeństwo nie patrzy na jakie strony wchodzę ,bo dopiero bym miała).Jeśli ktoś chce zostać w tym biznesie to niestety ,ale musi dążyć do przodu i nie zostawać w tyle.Jak wiemy to cholernie trudno jest utrzymać się na rynku i zarabiać pieniądze.Muszą się jakoś chłopcy wypromować , no to się promują:) Ja absolutnie nie mam nic przeciwko temu,jeno co jak co ,ale jest na co popatrzeć(taa raczej na kogo).Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  5. Sailor Sugar, no ale na koncerty Gackto przychodzi w Japonii sporo facetów, robił przecież koncerty dzielone pół na pół, ciekawe, jak ci faceci do tego podchodzą. Zresztą u nas na koncerty japońskie też chodzą faceci, nie wiem, jak oni to traktują, chyba na wesoło, bo jak inaczej ;-).

    Może taki jest po prostu visual, że dużą uwagę artyści jednak przywiązują do imagu, uważają, że mają przede wszystkim bawić (na koncertach) publiczność, mają robić imprezę. Takie wrażenie odniosłam z różnych wpisów Gackto, jak zapewniał, że na jego koncercie to będzie zabawa. Może jest tak, że w Japonii jest przekonanie, że fanom na koncertach trzeba zapewnić atrakcje, a muzyki to sobie w domu słuchają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zobaczyłam Kamijo i Kaye to przez parę minut siedziałam z otwartą buzią, ale jak się wpatrzyć to widać rękę Kamijo między nimi. ^^
    W sumie tak się zastanawiałam nad tym, że w sumie tylko Hyde i Miyavi, ze znanych muzyków, mają żony, a reszta nikogo oficialnie. A jak sobie siedzą tak całym zespołem w studiu lub jeżdża po trasach to może sobie jakoś tam wspólnie radzą. ;)
    Ale na dwóch ładnych facetów zawsze jest ładnie popatrzeć. ^^ Ale jak dla mnie nie powinno to przekraczać pewnych granic, jak zrobił to Gackto, bo w pewnych momentach miało się wrażenie, że na tej scenie do ,,czegoś'' może dość. ^^
    Katie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Katie, ja na to zdjęcie z Kaya też musiałam się wpatrzyć, ale Kaya ma po prostu głowę odchyloną do tyłu, a Kamijo obejmuje go ramieniem za szyję, dlatego na tym pierwszym nie widać twarzy Kayi.

    Hm, to w sumie męski świat, więc się bawią między sobą. Też inna kultura niż u nas. Są ładni, mają łatwość w przebieraniu się w damskie ciuchy, i takie yaoi chyba inaczej ich pokazuje (tam pozytywnie - jako wesołych, romantycznych i seksownych) niż gdyby to u nas w Europie jacyś muzycy stosowali (u nas byliby jako zniewieściali dziwacy, nie byłoby to jednoznacznie pozytywne).

    OdpowiedzUsuń
  8. No taka rozrywka mi się podoba.No wiecie przynajmniej jest na co popatrzeć.Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  9. Madzia, ja to mam takie podejście, że jak obaj faceci mi się podobają, to OK, to miło popatrzeć. Ale jeśli jeden mi się podoba, a drugi zupełnie nie, to nie jest dla mnie przyjemny widok...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale no wiesz możesz się gapić na tego, który Ci się podoba ,a ten ,który nie przypadł Ci do gustu olewać.Ja tak robię.Co za dużo to nie zdrowo czasami to widać przegięcie.Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam się bez bicia, że yaoi do pewnego momentu mnie gorszyło, zwłaszcza, gdy przez "zdjęcia" dałabym sobie łapy obciąć, że Kamenashi + Akanishi= zwani Akame to słodcy, śliczny homoseksualiści :] Ja już nic nie mam do tego, jak Madzia już napisała ;) Fajnie jest popatrzeć na dwóch całujących się czy przytulających ślicznych facetów.

    Myślałam, że może mnie to razić na Gackcie z Jonem, bo Ismara mnie trochę nakierowała psychicznie, co to fun service i bałam się, że wyjdę w połowie koncertu (moja wyobraźnia jest strasznie negatywna, chociaż Vanilla sprzed lat spodobała mi się ^^). Kurcze jak lubią to niech się całują i pozują na to, czego faktycznie nie ma ;) jak dla mnie cieszy to moje oko (po koncercie G. mam niedosyt yaoi).

    OdpowiedzUsuń
  12. Nathalienn, no ja się właśnie zastanawiałam, jak do tego podchodzą fani, którzy lubią jrocka, ale nie podoba im się yaoi.
    A jak GACKT do nas przyjedzie, to się wybierasz na koncert? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. G ma wyczucie odnośnie twittera ostatnio ;) Bo jak czuję, że zaraz padnę i nie dam rady więcej to liczba twitów na echofonie zaczyna mi rosnąć w niepokojącym tempie :)

    Miałam na myśli nasze społeczeństw. We własnym otoczeniu nasłuchałam się dość na ten temat...

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba codziennie będę do niego pisać, bo on jak odpisuje, to raczej na wpisy z ostatnich dwóch dni. Tweetujesz z echofonu jak GACKT ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiedziała, że on też używa.
    Próbuj! Może akurat trafisz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pod każdym tweetem jest napisane, z czego został wysłany :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z reguły jestem zbyt zaabsorbowana, żeby zwracać na to uwagę XD

    OdpowiedzUsuń
  18. Miriel chciałabym pojechać jeśli będzie grał w Polsce :) A to bardziej prawdopodobne, bo część ogromnie czarnych chmur, która się do dziś nade mną unosiła- znikła po badaniu :D jestem niewyobrażalnie szczęśliwa! Skończyły mi się fajki, nie kupiłam nowej paczki i w sumie nie ssie mnie mocno- tylko nie gratulujcie, bo zapeszycie ;P

    OdpowiedzUsuń
  19. Nathalienn, życzę Ci pięknego błękitnego słonecznego nieba ^^. I cieszę się, że się dzieją dobre rzeczy :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jedna cudownie dobra wiadomość :D a już miałam tak czarne myśli przed tym badaniem, że szok... Dziękuję Miriel, Tobie też życzę cudownie niebieskiego i słonecznego nieba, z piękną siedmiobarwną tęczą :)
    P.S. Odebrałam dziś wcześniej młodą z przedszkola przed 19 miała 38,7 gorączki ;/ wirusówa znów panuje, ale na szczęście przechodzi ją łagodnie ;) mimo gorączki jest radosna, próbuje się bawić, śpiewa i chce żebym jej czytała książki :]

    OdpowiedzUsuń
  21. Życzę Wam wszystkim dużo zdrowia :-) Trzymajcie się ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie już przeszło,więc jestem szczęśliwa.Słońce świeci ,piękna pogoda więc się na dwór z psem wypuszczę.Madzia**

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: