The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

14 listopada 2011

Czas tokijski

Próba spania dwa razy na dobę nie sprawdziła się - a w każdym razie nie w tych godzinach, w których próbowałam. Ostatnio chodziłam spać około 4.00-5.00 rano, a wstawałam około 15.00-16.00. W tych warunkach nie dało się spać dwa razy dziennie, a z drugiej strony chodziłam nieprzytomna i wciąż śpiąca, a dodatkowo nad ranem wcale mi się nie chciało spać. Bezsens. Dziś dobudziłam się długo po południu. Jak się jakoś ogarnęłam, było już ciemno. Wzięłam się za pracę. Przed północą zrobiłam sobie coś w rodzaju obiadu. O 1.00 w nocy poszłam do sklepu po zakupy ;-). Wróciłam, i pracowałam do 4.00 nad ranem. Po czwartej zaczęłam się zbierać do spania i około 5.00 położyłam się do łóżka wykąpana i, parząc w ciemny sufit, doszłam do wniosku, że to BEZ SENSU! Zaczęłam liczyć godziny, które przespałam w ciągu dnia, i wyszło mi, że osiem godzin już przespałam, to po co ja się teraz kładę w ogóle...? Po kwadransie rozmyślań w łóżku, liczenia godzin, sprawdzania, która to w ogóle jest teraz w Tokio, doszłam do wniosku, że może by jeszcze inaczej?... Według czasu tokijskiego - czyli oni teraz mają środek dnia, i to się pokrywa z tym czasem, kiedy mi się nie chce spać. Więc wstałam ^^.

Teraz jest 5.30 i zaczynam dzień :-))) A więc testuję od dziś nowy układ godzin - spanie od 17.00 do momentu aż się wyśpię. Tym sposobem nie grozi mi zaspanie nigdzie, i jak wstanę, będę do rana miała mnóstwo czasu na wyszykowanie się :-)) Czyż to nie wspaniale? A 17.00 to jest właśnie godzina, kiedy od razu zasypiam :-D Na dodatek, jeśli będę wstawać około godziny 3.00 rano, to jeszcze zanim się zrobi widno, zdążę dużo rzeczy zrobić ^^.

A przy okazji kolejne zdjęcia z Milą Która Się Bawi (^^). Ale żeby nie było, że tak sama z siebie - tę kulkę nasmarowałam ziołami, których zapach jej się podoba ;-)




Miłego dnia! ^^

10 komentarzy:

  1. Ciekawe, czy ten system sprawdzi się u Ciebie? Prawdę mówiąc, skoro wstałaś wczoraj około 15.00, to wytrzymanie do 17.00 dziś będzie dużym wyzwaniem, bo to prawie doba. Ale trzymam kciuki by przestawienie dało pomyślny rezultat :)

    Mila w zabawie świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łee to rzeczywiście bez sensu.Jak przyjeżdżam ze szkoły to ucinam sb godzinną drzemkę.Chodziłam ciągle niewyspana,ale powoli ten stan mija.Zobaczymy co będzie później.Mila jak zwykle urocza:)Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe. Ja muszę stanowczo wrócić do swojego starego systemu. Teraz śpię za dużo i nie potrafię wygrzebać się z łóżka ;)
    Może ten system będzie efektywniejszy ;) Good luck!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czas tokijski się sprawdza. Wczoraj zasnęłam od razu, choć później niż planowałam (wiewiórko, trzy sekundy po rozmowie z Tobą). A dziś wstałam o 4.00 rano - wyspana, wypoczęta, pełna energii, bystra! (co się nie zdarza często), w dobrym humorze i na dodatek nie bolał mnie brzuch :-) Same pozytywy :-)) Zjadłam śniadanie i usiadłam do pracy.

    Tylko koty zdezorientowane ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Madzia, bo to też taka senna pora roku teraz :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam podobnie, jak Ty, z czasem tokijskim ^^ tzn. w tych właśnie godzinach udaje mi się zasnąć. Widzę, że mam podobny problem z godzinami snu. Zazwyczaj po szkole wyśpię się, wstaję koło 21:00 i do około 3:00 żyję sobie po cichutku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Benihime-chan, tylko że właśnie ja zamieniłam - od wczoraj kładę się spać popołudniu, a w staję o 4.00 rano :-) Ale jeszcze nie wiem, czy to się sprawdzi na dłużej.

    W każdym razie jak siedzę do 4.00, to potem nie mogę wstać, bez względu na to, ile śpię, zawsze budzę się nieprzytomna. A jak teraz spróbowałam odwrotnie - to okazało się, że o 4.00 wstaje mi się bardzo łatwo :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A weź nie dość z tym snem,to jeszcze jak na złość złamana ręka daje o sobie znać codziennie:(
    Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  9. Madzia, mam nadzieję, że z ręką szybko będzie dobrze :-) Głowa do góry ^^.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale to jest denerwujące.Dzisiaj przynjamniej może się wyśpię jak łaziłam po mieście z kumpelą.Madzia**

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: