The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

20 października 2011

Co tam u mnie

Uczę się japońskiego, sama, ale wymyśliłam nowy sposób - przede wszystkim na rozpoznawanie zapisu japońskiego. Po prostu chcę jak najwięcej kanji rozpoznawać w tekście, które widzę - na japońskich blogach czy w japońskich programach. Uczyć będę się nie oddzielnych kanji, ale całych słów, które tworzą, tak żeby zestawienie kanji od razu mi się z czymś kojarzyło. Każde takie nowe wyrażenie czy słówko będę wstawiała na bloga do nauki japońskiego TUTAJ, więc jakby ktoś chciał uczyć się japońskich słówek ze mną, to zapraszam. Każde z nowych słów przepisuję ponadto po paręnaście razy w zeszycie. Słówka będą pisane według zwykłego zapisu: w kanji, hiraganą i katakaną. Wybierała je będę w zależności od tego, na co gdzie się natknę :-)

W pracy mam dużo pracy i będzie jeszcze więcej. Po pracy też mam dużo pracy, w weekendy również. Jak nie pracuję, to śpię. Wczoraj zasłabłam w pracy, i to na siedząco. Praca wymaga ode mnie dużego zaangażowania i pokazywania się w różnych poważnych miejscach. Mam tylko nadzieję, że to wszystko zaprocentuje jakimiś konkretnymi pieniędzmi, bo na razie moje zarobki nie pokrywają nawet podstawowych rachunków. Ale jestem dobrej myśli :-)

21 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, że w pracy będziesz miała trochę więcej luzu. Nie przepracowuj się tak ._.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że w nawale obowiązków znajdujesz czas na japoński zwłaszcza, że do samodzielnej nauki zawsze trudniej się zmobilizować.

    Mniej fajnie, że zasłabłaś w pracy :(
    Czy nie zapominasz jeść czasem i tylko gnasz z jednego spotkania na drugie? A może za dużo obowiązków wzięłaś na siebie? Mam wrażenie, że ta praca dziennikarza jest szalenie wymagająca, a na dodatek - jak piszesz - gratyfikacja finansowa nie idzie z tym w parze.

    Dbaj o siebie.

    uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej to niedobrze jak zasłabłaś:( Z tymi zarobkami mam nadzieję, że Ci się polepszy .U mnie jak na razie nauka japońskiego idzie na bok ,nauka.Ja za to chodzę jak nakręcona ,bo słuchawki mi się popsuły i zaczynam świrować.Ten kto jest uzależniony całkowicie od muzy(24 h)to będzie widział jak to jest.U mnie na 1 miejscu jest muzyka na 2 książki,a na 3 net(co i tak mogłabym do niego zaglądać tylko sporadycznie).Życzę Ci,żeby wszystko się jak najszybciej unormowało:)Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  4. Benihime-chan, dzięki, ale tak się składa, że właśnie potrzebuję teraz więcej pracy... Mam nadzieję, że za jakiś czas uda mi się to jakoś zrównoważyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiewiórko, no tak to trochę wygląda... ale nie jem jakoś mniej niż wcześniej. Tylko stres duży, bo kasy nie ma na życie, więc uwijam się jak tylko mogę i rozmyślam, jak tu zrobić, żeby mieć pracę z wystarczającymi zarobkami. Po prostu muszę przetrwać kryzys i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  6. Madzia, dziękuję :-) A Tobie życzę powodzenia z nauce i pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję:)Zawsze tak bywa ,że człowiekowi udaje się wiązać koniec z końcem,trzeba użyć sprytu.Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiewiórko, a co do japońskiego - uczenie się japońskiego dodaje mi energii i poprawia humor :-) Poza tym pomaga zebrać myśli i potem lepiej mi się pracuje.

    OdpowiedzUsuń
  9. No, to teraz wysyłam swoje Kiai do Ciebie :) Odrobina, energii zawsze się przyda :) Pozdrawiam cieplutko znad kubka herbatki z imbiru (którą, tak na marginesie, polecam)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cat, dziękuję, kiai się przyda ^^.

    OdpowiedzUsuń
  11. życzę powodzenia w pracy i przesyłam Ci duuuuuuuuuuuużo swojej energii; dbaj o siebie!
    pozdrawiam

    mbosska

    OdpowiedzUsuń
  12. Ta ,a mnie by się przydała zachęta do nauki,chyba się powoli wypalam:(A nie chcę sobie ocen popsuć,porządny kop w tyłek by mi się przydał.Ktoś kopnie?Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  13. Madzia, wydajesz się mieć w sobie tyle energii, że na pewno i na naukę Ci starczy :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Dzięki Miriel:)Ale taki mały kop od Ciebie jednak przydałby mi się:)Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  15. kopów to ja nie rozdaję, ale mogę Ci dać coś do pośmiania :-) Ja się w każdym razie uśmiałam:
    http://youtu.be/Yrvimbi8n28

    OdpowiedzUsuń
  16. Madziu, ode mnie możesz dostać zastrzyk pozytywnej energii z domieszką motywacji ^^
    Miriel, przez Ciebie brzuch mnie boli ze śmiechu xD pozytywnie zakręceniu kolesie, a to NANDAKANDA chodzi mi teraz cały czas po łepetynce :)

    mbosska

    OdpowiedzUsuń
  17. Dzięki mbosska:)Ja nie mogę tego znaleźć!Nie wiem dlaczego!Muszę jeszcze raz spróbować,bo jak wy się do łez zaśmiewacie to ja też chcę!Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  18. Madzia, skopiuj link i wklej tam, gdzie się wpisuje adresy strony... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie tak zrobiłam ,tylko że jakieś głupoty mi wyskoczyły.Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  20. No bo to głupoty są właśnie :-)

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails