The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

29 września 2011

O różnych i że warto

Przeziębiłam się. Zdarza mi się to bardzo rzadko, raz, może czasem dwa razy do roku, wychodzę z przeziębienia stosunkowo szybko, po jakiś trzech dniach, bo szczerze nienawidzę chorować. Leżenie w łóżku z gorączką i bolącymi zatokami doprowadza mnie do depresji, ale całe szczęście, że więcej jest we mnie złości, i ta złość właśnie sprawia, że po dwóch dniach wstaję... i najczęściej biorę się za sprzątanie mieszkania ;-) W każdym razie leżąc tak od wczoraj w łóżku, i na zmianę wściekając się i dołując, uświadomiłam sobie, że są trzy bardzo ważne dla mnie rzeczy w życiu, które dają mi siłę, by radzić sobie w takich sytuacjach. O dwóch pierwszych pisać nie będę, natomiast tym trzecim powodem, dla którego generalnie i życiowo WARTO, jest dla mnie GACKT.

Jest takie zdanie Gackto, nie pamiętam, czy wzięłam je z twittera czy z "Gacktionary", króre wzmacnia mnie w chwilach, które są dla mnie trudne:

"Even if I had a huge problem in my life,
and I was faced with something
that I can’t handle on my own,
I would never run away from it".

Gdy jestem w sytuacji, która wymaga ode mnie więcej pracy, zaangażowania i siły, niż wydaje mi się, że jestem w stanie w sobie znaleźć, to powtarzam sobie to zdanie Gackto i ono dodaje mi tych brakujących sił. Bo muszę przyznać, że czasem mam chwile, gdy czuję się tak zmęczona, że nic mi się nie chce i mam ochotę poddać się w swoich wysiłkach. A zaraz potem myślę sobie, ile pracy dzień w dzień wykonuje GACKT, ile siły musi na to przeznaczać, na wszystkie projekty, koncerty, próby i treningi, i dochodzę do wniosku, że ja to najzwyczajniej marudzę i użalam się nad sobą, a powinnam się wziąć w garść. Więc się biorę w garść ;-)

Podejrzewam, że mogłam się przeziębić z powodu zmęczenia dostosowywaniem się do nowej pracy. Od miesiąca pracuję w nowym miejscu, a oprócz zmiany pracy jest to też dla mnie częściowe przekwalifikowanie się. Po latach pracy jako redaktor-korektor zostałam dziennikarzem ;-) Nie jakimś superpoważnym dziennikarzem, tylko takim gazetowym powiatowym ;-), ale jednak trochę trzeba się narozmawiać z ludźmi i potem jeszcze coś zrozumiałego z tego napisać ;-).

Jak przeczytałam na blogu Ismary, GACKT rozważa w Japonii trasę solową. To rewelacyjna wiadomość, choć bardzo bym chciała, żeby solowo przyjechał także do nas. Zdecydowanie wolę go solowo o wiele bardziej niż jego w YFC. Poza tym GACKT cały czas ma w pamięci koncert w Polsce, dlatego jestem pewna, że do nas przyjedzie. Ostatnio ktoś na Twitterze spytał się go, czy przyjedzie do Polski, i GACKT napisał, że oczywiście, że przecież nam obiecał :-) A jak GACKT obiecał, to przyjedzie, bo on dotrzymuje słowa. No i czekam, aż znowu będzie miał czarne włosy :-)

23 komentarze:

  1. Życzę powrotu do zdrowia. Szybkiego :)

    Cytat na 99% jest z Gacktionary [chciałabym je dostać w swoje łapki]. Wiele można wynieść z jego słów.

    Jak widzę tego typu pytania na twitterze to zawsze zastanawiam się, czy go nie denerwują - delikatnie to ujmując. Tyle razy powtarzał, że dotrzymuje słowa. I jeszcze nie zawiódł. Przynajmniej fanów [albo ja o czymś nie wiem].

    OdpowiedzUsuń
  2. Gacktionary jest tylko po japońsku, ale jest częściowo przetłumaczone na angielski w sieci, linki do niektórych rozdziałów są u mnie na blogu na podstronie "Gacktionary".

    Te pytania, czy przyjedzie, to są raczej prośby, żeby przyjechał ;-) Ja też mu raz na jakiś czas przypominam, że na niego czekamy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, widziałam linki ;) Ale myślałam o oryginale.

    Różnie z tym wychodzi. Czasem się trafia ktoś irytujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No to można kupić, to nie jest niedostępne :-) możesz tu kupić:
    http://www.cdjapan.co.jp/detailview.html?KEY=NEOBK-677191

    OdpowiedzUsuń
  5. Albo tu: http://www.neotokyo.de/product_info.php/products_id/10049752?osCsid=bcc08d2c9fadc78b0c6519a29c29752a

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie mogę, jest out of print ;) Tak ja w większości sklepów. Największe szanse są na używany, ale osiągają takie ceny na aukcjach, że ręce opadają.

    O, neotokyo nigdy nie sprawdzałam *facepalm*

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja nie mam odwagi napisać do G. jakoś przemogłam się i zostawiam notki Vic'owi (*^.^*) nie odpisuje (T.T), ale mam nadzieję, że chociaż czyta...
    Miriel kuruj się bo niedługo Wersalki przyjeżdżają! Musisz być zdrowa i błyszczeć, żeby oni też wiedzieli, że w Polsce to są fani dla których warto grać.

    U... to mnie zdziwiłaś, trzymam kciuki za Twoją pracę dziennikarza! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  8. GACKT czy nie GACKT, najważniejsze że jest coś (myślę o jego słowach, a nie o nim jako osobie) co podnosi Cię na duchu :)

    Trzymaj się i wracaj szybko do zdrowia.

    Swoją drogą wiele osób mogłoby Ci pozazdrościć tego, że chorujesz raptem 2 razy do roku - mało kto ma takiego farta ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To witam w klubie mnie też wzieło, ale przechodzi jak na złość powoli.Raptem 3 dni i po krzyku , ale guzik tym razem będę musiała się dłużej pomęczyć.Jutro mam wypad z koleżankami na zakupy i nie wiem jak to będzie, nawrót kaszlu, na szczęście nie mam już kataru, a to dobrze.I świetnie , że jak masz doła to sobie przypominasz jego słowa.Podbudowuję Ciebie, warto mieć takiego kogoś kto będzie inspirował.Zdrowiej szybko:)Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  10. Nathalienn, ja do Gackto czasem piszę tweety, czasem maile, jak chcę coś więcej napisać :-) Po prostu piszę, nie myślę o tym, że do tego trzeba jakiejś odwagi.
    Dziękuję, i mam nadzieję, że na Wersalkach będę zdrowa już :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiewiórko, to jak często ludzie chorują? Mi się wydaje, że to dwa razy do roku to już jest dużo.
    Też się cieszę, że są rzeczy, które mnie podtrzymują na duchu, to jest dla mnie bardzo ważne.
    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Madzia, dziękuje :-) Najważniejsze to nie przeziębić przeziębienia :-) Życzę zdrowia :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo rzeczy dodałam do wrześniowych gacktowieści, w środku wpisu również :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. to ja mam teraz tak z Vic'em jak już się przemogłam i w końcu dodałyście mi odwagi na pierwszego twitter'a :) i teraz jak jest (a jest dość rzadko to staram się odpisywać na każdą wiadomość).

    OdpowiedzUsuń
  15. Do Gacktowości zajrzę.Przyjechałam z zakupów kurde nogi mnie bolą jak diabli , ale warto było:)Kupiłam sobie nauszniki na uszy na zimę , bluzkę i kurs japońskiego dziewczynki!Musze jechać jeszcze raz do empiku i kupić , bo jak zobaczyła to jest dalsza nauka.A kij z tym ważne , że mam.Normalnie ,aż mnie niesie!Nie mogę się doczekać nauki.Tylko wkurzona jestem o to , że jak chciałabym pójść na filologie to maturę muszę zdawać w Warszawie i tam pobierać dalszą naukę.No , ale w rezerwie jest psychologia, co z tego jak mnie japoński kręci? Pożyjemy zobaczymy, muszę sobie kupić do francuzkiego, arabskiego, koreańskiego i mandaryńskiego.Przepraszam za moje rozpisanie się ,ale nie mohłąm inaczej:)Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  16. Z tego podniecenia byka zrobiłam mogłam tam dalej miało być.Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba przeziębiłam przeziębienie:(Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam ten wpis kilka dni temu, ale nie miałam czasu somentować, a teraz zebrać myśli nie mogę ;-)
    Więc tylko
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Asai, dzięki za pozdrowienia :-)))

    OdpowiedzUsuń
  20. Madzia** Ty chcesz się tych języków naraz uczyć? o.O fakt faktem książkę do japońskiego mam i chciałam dorwać do chińskiego bo mam wydrukowane szczątkowe kawałki jakichś podręczników i z tego się uczyłam (bo teraz przestałam).

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak dla mnie żaden problem.Zresztą jakby prześledzić historię Chin, Japonii i Korei to te dwa narody brały od Chińczyków pismo.Z czasem pismo się zmieniało.Ale jakby dać słówko po japońsku i po chińsku to by się okazało , że znaczy to samo.Trudniej będzie mi dorwać mandaryński i koreański.Arabski i fancuzki łatwo będzie , ale z tymi dwoma będzie problem, muszę poszukać ich.Będzie mi się myliły te języki , wiadomo.Ja teraz mi się myli niemiecki z angielskim .Ale dam radę:)Madzia**

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: