The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

2 sierpnia 2011

Hello Kitty w China Town

Szukając drugich butów na koncert Gackto, zaszłam dziś do Chińskiego Sklepu. W moim mieście jest wiele małych sklepów z chińskimi rzeczami (głównie drobiazgami), ale jest jeden duży sklep, który, żeby nie było wątpliwości, ma odpowiednią nazwę. Wysoko na budynku znajduje się wielki napis "CHINY", a przed wejściem tablica:


Ostatnio w moim mieście i w Warszawie drugim językiem, po polskim, z jakim się spotykam na żywo, jest właśnie chiński. Głównie w barach z chińskim jedzeniem, ale dziś nasłuchałam się również w owym Chińskim Sklepie. Ostatnio zaś pomyślałam, że Chiny są bliżej nas, niż by się wydawało - dzielnica, w której pracuję, zamieszkana jest przez tylu Chińczyków, że codziennie mijam chińskie dzieci idące lub wracające ze szkoły (mówiące po polsku), chińskie mamy z wózkami. Na ulicach zaczynają się pojawiać szyldy w języku chińskim. Aż się zatrzymałam na chodniku, gdy zobaczyłam wielki szyld nad wejściem do firmy ubezpieczeniowej, opisany w trzech językach: polskim, chińskim i wietnamskim.

Tak więc weszłam do chińskiego sklepu, do tego stopnia chińskiego, że niektóre rzeczy były opisane markerem chińskimi znakami (które dzięki znajomości japońskich kanji odczytywałam - ale dla własnej satysfakcji, bo oczywiście były też ceny w cyfrach arabskich). Drobiazgi, biżuteria, zabawki, odzież, obuwie, różne różności, nierzadko różowe i z kokardkami, choć ogólnie wszystko wydawało się niezbyt dobrej jakości i podejrzane, jeśli chodzi o oryginalność.

Najdziwniejszą rzeczą, jaką zobaczyłam w tym sklepie, był sztuczny samoprzylepny biust silikonowy dla kobiet... Dla kobiet o małych biustach, które chcą mieć większy - na pudełku był rysunek pokazujący, jak należy sztuczny biust przykleić do własnych piersi. I przypomniało mi się, jak to ktoś kiedyś wyczaił, że na którymś wykonaniu "Koakuma Heaven" u jednej z tancerek, które towarzyszą Gackto, widać właśnie taki sztuczny biust...

Oparłam się kalkulatorowi z kokardką, który miał przyciski w kształcie Hello Kitty (taki śliczny, no ale po co mi kalkulator?...), oparłam się butom w kolorowe kwiatki (ładne, no ale nie pasują do spódniczki w kratkę...), oparłam się różowej piżamce z pieskiem i serduszkami podpisanej po koreańsku (no bo co tam jest napisane?... a jak coś brzydkiego???), nawet oparłam się naklejkom na ścianę ze wzorem kwitnącej wiśni (no bo już nigdzie, ale to nigdzie nie mam na to miejsca!!!), i oparłam się całej masie rzeczy, ale jak zobaczyłam sukienki w kropki z kokardami to już się nie oparłam (*^.^*). I mam! Kolejną czarną sukienkę do kolan z białe kropki, a na biuście ma dużą kokardę :-))))).


Poza tym kupiłam skarbonkę z Hello Kitty i króliczkiem:


I dwa notesy z Hello Kitty (a w tych notesach teksty po angielsku z błędami...;-):



Przy okazji pokażę Wam tez parę innych drobiazgów z Hello Kitty, które kupiłam ostatnio lub dostałam :-) Jakiś czas temu od Porcelanki dostałam w prezencie ręcznik kąpielowy:


i torebkę. Torebka miała metkę koreańską i również nie podejrzewam jej o oryginalność ;-) Ale Porcelance serdecznie dziękuję :-) (jak wyszłam z tą torebką parę razy na miasto, to mnie dzieci zaczepiały... "Proooszę pani, ale ma pani ładną toreeeebkęęę!"):


Kupiłam sobie parę drobiazgów, notes z odrywanymi kartkami:


Zeszyt (ostatnio są w nie zaopatrzone empiki):


Naklejki ;-))) (Hello Kitty z króliczkiem podoba mi się najbardziej :-)))


A w sklepie z używanymi ubraniami znalazłam koszulkę nocną z takim obrazkiem :-)))

21 komentarzy:

  1. Kitty-mania xD A sukienka gdzie? ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, to duża dawka Hello Kitty ;-))

    Sukienka, no dobra, spróbuję sfotografować :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ismara, dzięki :-) Kokarda w zasadzie zakrywa cały biust, pod nim jest czarna taśma, w pasie jest lekko dopasowana, a potem się rozszerza do dołu. Sięga do kolan :-)

    Tylko że to już trzecia moja czarna sukienka do kolan w białe kropki... XD

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim przypadku takie kokardy się nie sprawdzają. Szkoda.
    Oł, a to rzeczywiście średnio xP Nie było różowej?

    OdpowiedzUsuń
  5. Były jeszcze beżowe, i chyba jakieś inne kolory też, czerwone, granatowe, ale mi się najbardziej podobają czarne w białe kropki :-))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Sukienka fajna, lubię czarne materiały w białe kropki, choć sama takich nie noszę (jak i sukienek ;) ) , ale do Twojej namiętności do Hello Kitty nie mogę się jakoś przyzwyczaić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha witaj w fanclubie Kitty-chan :>>>

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też chcę taką kieckeeeee ?>beczy>Kurna kobito , ale ty masz dobrze ja też chciałabym tak , żebym spotykała azjatyckie dzieci mówiące po polsku na ulicy , sklepy , wszystko....ech byłabym w raju.A tak?Lipa, cholera.Nie no ty to już masz świra na tym punkcie nie ma to tamto.Jak Ismara napisała Kitty-mania.Łee nie przejmuj się , że 3 kieckę masz taką.Ta kokarda na biuście mi się bardzo podoba ,podobne są na japanstyle.Zajrzyj tam, mam co prawda tam konto , ale hasła zapomniałam, a siostra mi mówiła "Magda zapisz sobie , bo zapomnisz", i Madzia sobie zapisała.Muszę od nowa zakładać.A bajer jest taki , że ciuszki są tam oryginalne sprowadzana drogą morska i TANIO.Za taką sukienkę jaką ty kupiłaś dałabym 40-30 cośAle takie cudeńka, no tylko , ze trzeba być szczupłym.Ja takiego problemu nie mam , problem mam gdzie ja bym w tym chodziła.Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  9. Madzia, w temacie o trasie YFC Twoje komentarze są, ale na drugiej stronie komentarzy :-) Są dwie strony komentarzy już, bo jest ich ponad 200... ;-) Trzeba przy komentarzach kliknąć "najnowsze".

    Mi też się sukienki w chińskim sklepie kojarzyła z japan style, oni chyba szyją według japońskiej mody. Za sukienkę dałam 45 zeta. Może nie jest to super tanio (bo na ciuchach kupuję sukienki za 10 złotych), ale w sklepach w Wawie sukienki są po 150 i więcej.

    Ja dziś w tej sukience poszłam na miasto szukać drugich butów na koncert i znalazłam :-))) Czarne trampki na obcasach, mam nadzieję, że te będą dobre :-))

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiewiórko, na szczęście nie wciskam znajomym małych białych kotków, więc nie musisz się czuć zagrożona ;-))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że mogłam się przyczynić do zaspokojenia nieco Hallo-kitty manii :D Nie ma to jak mała rzecz, która cieszy :D Ostatnio zobaczyłam uroczy segregator w listki: trafiony-zatopiony ;D Moja drzewno-liściasta mania zatacza szerokie koła. Ostatnio nawet łaskawym okiem spojrzałam na sukienkę do kolan w kwiaty... :o(sama siebie nie poznaję, ale była śliczna :D)

    OdpowiedzUsuń
  12. Porcelanko, dziękuję za komentarz :-))) Hello, hello! (nie "hallo" ;-))) Sukienka do kolan w kwiaty :-))) I co? Pozwoliłaś jej zostać z sklepie??? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pozwoliłam :) Po dłuuuugim namyśle uznałam, że choć jest śliczna i twarzowa - jednak chyba za rzadko bym w niej chodziła. ;) Poza tym myślami już jestem w jesieni ;)) i nie sukienki mi w głowie :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ach, ja się dopiero od kilku dni cieszę latem! w końcu przyszło :-))) O jesieni to będę miała czas jeszcze myśleć przed długie ciemne miesiące. Po całym lipcu deszczu i chmur i zimna jesień nie kojarzy mi się zbyt atrakcyjnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow, zazdroszcze takiej dzielnicy T_T u nas mimo, ze duze miasto, nie ma nawet chinskiego sklepu :( daj znac gdzie mieszkasz, chetnie sie przeprowadze xD

    OdpowiedzUsuń
  16. Furusek, to tylko kwestia czasu, a takie sklepy będą wszędzie - Chiny już przecież prawie całkowicie zdominowały rynek, niewykluczone, że za jakiś czas będziemy się tym martwić ;-))

    OdpowiedzUsuń
  17. Sama o tym Miriel pomyślałam ,ale dzięki:)Trampy na obcasie?!Zrób fotę muszę je zobaczyć , bo inaczej padnę.U mnie od kilku dni wspaniała pogoda, ciepło , słońce, żeby tylko była taka w sobotę.Sama mam ochotę kieckę sobie kupić.Mam jedną jedyną , ale chciałabym mieć więcej.Co prawda jestem anty-sukienkowa i anty-obcasowa, ale jak zobaczę taką śliczną sukienkę , bądź buty w moim guście to nie mogę się oprzeć i kupuję.Madzia**

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam po wyróżnienie http://wiewiorek.blogspot.com/2011/08/one-lovely-blog-award-wyroznienie.html

    :)

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails