The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

13 czerwca 2011

Radości: sukienka, bilety, filmy i więcej :-)

Taki zbiorczy wpis o radościach - cieszy mnie mnóstwo rzeczy :-) Mam nową sukienkę! Tak, sukienki bardzo mnie cieszą, kupuję je w sklepach z używaną odzieżą. W takich sklepach można kupić coś ciekawego za dosłownie 5-6 złotych. Teraz mam fazę na kropki, kwiatki i falbanki, i żeby było różowo :-) Nowa sukienka kojarzy mi się lolicio. Generalnie uważam, że styl stricte lolici by mi w ogóle nie pasował, i nie czułabym się dobrze w takim pełnym loli. Zdecydowanie nie. Ale pewne elementy loliciej mody mi się podobają, i mnie inspirują - na przykład marszczone spódnice do kolan, falbany i kokardki :-) A to ja w nowej sukience :-))


Sukienka jest czarna w różowo-białe kwiatki i białe kropeczki. Z przodu ma różowe guziczki w kształcie pięciopłatkowych kwiatków :-)

No i w końcu przyszedł mój bilet na koncert Gackto! Mam więc dwa bilety, dla siebie i dla koleżanki :-) O koncercie staram się za bardzo nie rozmyślać, żeby się za bardzo nie denerwować (i tak już śni mi się powoli, i że mówię po japońsku...)


W sobotę w Fundacji Sakura obejrzałam dwa filmy - oba bardzo ciekawe i intrygujące. Pierwszy to spokojny, opowiadający o trojgu nastolatków film Shunji Iwai (którego chyba zaczynam powoli lubić, ale tak powoli :-). Im więcej filmów japońskich oglądam, tym bardziej doceniam środki, w jaki przedstawia swoje historie - bardziej za pomocą sytuacji, obrazów i muzyki, a nie słów. Chociaż widziałam też jeden jego film dosyć płytki moim zdaniem, i jeden bardzo mocny (za mocny, jak dla mnie). Głównie pokazuje jednak świat ludzi młodych.


Drugi film był dla mnie tak nietypowy, że nie wiedziałam jak reagować. Zacznę od tego, że konwencja filmu kojarzyła mi się ze skrzyżowaniem kolorowego filmu animowanego Disneya z amerykańskim filmem "Czarnoksieznik z Oz" z 1939 roku. Błyskały iskierki, latały animowane motylki, rozkwitały kwiaty, a wszystko okraszone było sztucznym światłem i sztywnymi dialogami. Konwencję te pokazuje np. ten plakat do filmu:


Tylko że... film bez ogródek opowiada - co najdziwniejsze, w ramach tej konwencji - o staczaniu się w najgorszą patologię prowadzącą do śmierci w smrodzie, śmieciach i zapomnieniu. W tym filmie jest przemoc (mężczyzn wobec kobiet), porno biznes, yakuza, samobójstwo, morderstwo, więzienie, molestowanie. Jest też specyficznie pojmowana miłość i poświęcenie. I ostrzeżenie. I dużo poważnych rzeczy pod jaskrawą i hałaśliwą scenografią.


W przerwie między filmami najadłam się ryżu z furikake, posłuchałam opowieści Okinawańczyka, który też przyszedł na film, o historii Okinawy, i podziwiałam przybory do kaligrafii i japońskie papiery do origami - przepiękne!!! Nawet niektóre złocone! (*^.^*) Ten papier to moje marzenie!


Do rzeczy, które mnie cieszą - choć bardziej zadziwiają - zaliczam to, że bilety na koncert Gackto można kupić w Empiku. Dziwne to jest dla mnie niepomiernie... Patrzę na tę plakietkę na ścianie empiku, widzę imię Gackto wśród innych wykonawców, i nie mogę w to uwierzyć, że to nie sen. Że to nie jest coś, co się przyśniło mnie i garstce ludzi, lecz coś, co oficjalnie wisi na ścianie sklepu i ludzie przechodzą, i to też widzą... ;-)


Jakby mi się wydawało, że GACKT to jest jakaś postać z bajki, o której tylko niektórzy słyszeli, że on istnieje tylko w jakimś Gacktoświecie, do którego ma dostęp tylko grupa "wtajemniczonych"... Jakby to był jakiś inny wymiar, który nie istnieje w takiej zwykłej rzeczywistości. Gapiłam się na tę plakietkę z napisem "Gackt", jakby tam było napisane "Feanor i synowie"...

I cieszy mnie jeszcze taki drobiazg - japońskie żelowe różowe naklejki na szybę lub lustro w kształcie płatków kwiatów sakury :-)


Lustro dopiero muszę kupić, ale i tak na razie jestem na etapie malowania sufitu w łazience (na malinowo) i robieniu fug. :-)

25 komentarzy:

  1. Jezu jaka ta piosenka piekna.Tak mi sie podoba.Najpierw cos mi w niej nie pasowalo ale teraz uwazam ze ma dusze i jest spiewana...nie umie tego okreslic.Jest po prostu piekna.Tez mam bilety i faktycznie musze se z nimi zrobic zdjecie ale to jak kolezanka przyjdzie zebysmy 2 trzymaly te bilety ^^" A sukienka jest cool :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna sukienka ;-) Fajnie się w niej prezentujesz.

    Wcale się nie zdziwię, jak przed koncertem zagadasz do mnie po japońsku ;-))

    "Hana i Alice" mam zamiar obejrzeć, ale pewnie w odległej przyszłości. Cały czas ściagam nowe filmy, a nie oglądam na bieżąco. Zresztą teraz mam fazę na Takeshiego ;-)

    Tak się właśnie zastanawiałam czy "GACKT" będzie wisiał w empiku. I widzę, że u ciebie w okolicach wisi :-D
    Muszę sprawdzić w Łodzi!
    Bo to jest niesamowite, że można od tak zobaczyć "GACKT". Że to nie tylko coś "naszego, swojskiego".

    Malinowy sufit? a jakie kafelki?
    w ogóle jakaś różowa kolorystyka?
    intrygujące...

    OdpowiedzUsuń
  3. Oo Miriel szalejesz kobieto.Hehe nawet widzę plakat z Gackt .Całuję Madzia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o ten drugi film, to dobrze sobie coś takiego obejrzeć, bo w Japonii seks biznes rozwinięty jest aż ponad miarę. I obok różowych lalek z "dzianis" i innych są też właśnie tacy w świecących garniturach, którzy mogą być "nieuprzejmi". A automaty z używaną damską bielizną to podstawa.
    Ps. Następnym razem jak będę w Japonii przywiozę trochę papierów do origami :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Asai czy my sie znamy?Ja jestem z Łodzi i mam na imie Kotori.To z toba ostatnio rozmawialam?To musimy pokoczowac na takie plakaty ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładna sukienka i świetnie w niej wyglądasz :)
    Papiery cudne, można je posiadać dla samego patrzenia jakie są ładne, wcale Ci się nie dziwię, że to Twoje marzenie :))))

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sukienka jest urocza :) Bardzo ładnie w niej wyglądasz xD Żelowe naklejki to świetny patent ;) Jak będę w chińskim muszę spr czy takie mają.
    Pierwszym trzeźwym odruchem po zobaczeniu plakietki z napisem 'GACKT'[jak już przestałabym wlepiać oczy] byłoby wyciąganie aparatu i robienie sobie z tym zdjęcia xD

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  8. @Aya :-) mówisz o "Episode.0". Jak dla mnie jest bardzo hałaśliwa i zgiełkliwa, ale właśnie taka miała być - vocaloidowa. A video jest dla mnie przepiękne :-)

    @Asai, dziękuję :-) \(^^)/ Jeszcze dwie lekcje i kończymy rok japońskiego :-) W wakacje będę się uczyła sama, a właściwie będę powtarzała cały materiał, uczyła się katakany, której nie umiem nadal, i ćwiczyła kanji :-)

    Ja nie ściągam nowych filmów dopóki nie obejrzę tego co mam ;-))

    Łazienka jest niestety niebiesko-biało-granatowa. Jasnoniebieskie ściany, a granatowa podłoga. Więc dodałam do tego malinowy sufit, różowe dodatki, i fugi będą różowe. A na ścianach kolorowe papugi na kwitnących gałęziach drzew ;-)

    @Madzia, pozdrawiam :-)

    @Bólion, dzięki za komentarz, słyszałam, że automatów z używaną bielizną już nie ma, bo zmieniło się prawo ;-) ale prawo odnoście sprzedawania używanych ubrań. Pozdrawiam :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. @Wiewiórko, dziękuję :-))) A jeśli chodzi o te papiery, to mam nadzieję, że po wakacjach uda mi się je kupić :-)

    @Ismara, dzięki :D Mi nie przyszło do głowy, żeby się z tą plakietką fotografować, ale za każdym razem jak idę koło empiku, to na nią patrzę z zachwytem :-) I za każdym razem nie mogę uwierzyć, że to nie sen :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak o Episode 0 :) Wlasciwie wiem moze to glupie pytanie ale co to znaczy vocaloidowa?

    OdpowiedzUsuń
  11. Aya, przeczytaj sobie ten mój wpis: http://ame-to-umi.blogspot.com/2011/03/gackpoid-elektroniczny-samuraj.html

    :-))

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytalam.I komentarz wystawilam.Fajne to.Pamietam jak czytalam ze on cos takiego zrobil ale nie widzialam co znaczy to slowo hehe ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za pozdrowienia.Z ciekawości obejrzałam sobie koncert vocaloidowy, śpiewało dwóch chłopaków całkiem przystojnych.Śmiałam się przez cały czas te ich głosy o mamo moja.Sama mam ochotę zapisać się na japoński pożyjemy , zobaczymy.Całuję Madzia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Madzia, odpowiedziałam niedawno na parę Twoich komentarz z dawniejszych postów :-) Ale oglądałaś koncert żywych ludzi (z Nico Nico) czy koncert hologramów? :-) Mi się podoba występ Hatsune Miku i Megurine Luka:
    http://youtu.be/VlTZ0IWfVBQ
    ale najbardziej podoba mi się się "World is Mine" Hatsune Miku:
    http://youtu.be/DTXO7KGHtjI

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, przypominasz mi, że i ja z katakaną na bakier jestem ^^' A sukienka rzeczywiście śliczna, przyłączam się do zachwytów:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Żywych ludzi nie hologramów.Wiesz, że to jest fajne?Ha humor od razu się poprawia.O to muszę przeczytać twoje komenty.Całuję Madzia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Obejrzałam , podoba mi się.Szukam koncertu tych dwóch chłopaków, żeby dać Ci link.Madzia.

    OdpowiedzUsuń
  18. śliczności i gratulacje biletów :D do zobaczenia w sierpniu!

    OdpowiedzUsuń
  19. @Litera, dziękuję :-) We wtorek mam sprawdzian, ale nie zdążę się nauczyć katakany. Ale to nic, bo to nie jest na szczęście sprawdzian na ocenę. W wakacje będę się jej uczyła, żeby umieć ją, jak się zacznie nauka po wakacjach :-)

    @Madzia, jak oglądałaś żywych ludzi śpiewających piosenki vocaloidowe, to oni raczej śpiewali naprawdę, swoimi głosami. Jak znajdziesz linka to podaj. Ja znam dwóch chłopaków, którzy śpiewają w Nico Nico (znaczy, nie osobiście ;-)), jeden to Piko, drugi to Pokota, który jakiś czas temu wystąpił w reklamie z Gackto.

    @Nathalienn, dziękuję :-) Do zobaczenia :-D

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie szukam i jak na złość nie mogę znaleźć.Imiona mają dobre , nie ma co:-) Tak , tylko że w pewnym momencie zostają zmienione i tak to fajnie brzmi.A jaka to była reklama?Całuję cieplutko Madzia:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Znalazłam!Przed chwilą. http://www.youtube.com/watch?v=7LiXhJP5kaE Madzia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Madzia, to jest kawaiiii!!!! :-))) Urocze! To Pico i Sekihan z Nico Nico :-)) Jak się uroczo trzymają za rączki :-))) Tak, oni śpiewają vocaloidową piosenkę - napisaną dla vocaloidów, i oni tutaj udają vocaloidy. A że w fanvideach vcaloidy bez względu na płeć mają się do sibie, to oni tutaj dlatego się za ręce trzymają ;-))
    Tu ich lepiej widać: http://youtu.be/2fkxMF71og8

    "Magnet" to jest bardzo popularna vocaloidowa piosenka, do której zestawia się różnt vocaloidy w duety :-)

    Tu Hatsune Miku i Megurine Luka:
    http://youtu.be/-_eE2TP_5hQ

    A tu Kaito i Gakupo (czyli głos stworzony na wzór głosu Gackto):
    http://youtu.be/CPzmomlAdOw

    No a na koncertach te piosenki śpiewa zespół Nico Nico.

    OdpowiedzUsuń
  23. Tu są te reklamy z Pokotą:
    http://ame-to-umi.blogspot.com/2011/02/jakies-postepy-i-gackt-w-reklamach-nico.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Cieszę się , że Ci się podoba:)Tak wiem, chciałam dać Ci tam gdzie jest lepsza jakość, ale znalazłam tą.Taa uroczo trzymają się za te ręce, szczególnie kiedy fanki piszczą. Jejuniu ja to mam ubaw, kiedy tak zaczynają piszczeć i wogóle.A tak wogóle to niczego sobie chłopaki^^Ty wiesz jak ja się uśmiałam oglądając to? Myślałam, że ktoś do pokoju przyjdzie sprawdzić z czego się tak śmieję.Czasami ktoś przychodzi zobaczyć z czego się leję.Oyasumi Madzia:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuje Kochana.Madzia.

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: