The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

13 kwietnia 2011

Próba tuszem

Wiewiórka na blogu "Szkice i akwarele" zamieszcza swoje prace, które oglądam od samego początku, jak Wiewiórka zaczęła uczyć się malować akwarelą. Ja do malowania mam podejście takie: chciałabym umieć namalować coś ładnego, ale żeby to nie wymagało wiele pracy i wiele nerwów. Jeśli duża ilość pracy jest do zaakceptowania, to już zmaganie się z frustracją, gdy nie wychodzi... to trudniejsza sprawa. Drugim problemem jest to, że jak robię coś monotonnego, to zaczyna mi się chcieć spać... Wiewiórka twierdzi, że widocznie malowanie czy rysowanie nie jest dla mnie na tyle pasjonujące, by wygrało z wrodzoną skłonnością do spania. Kolejna sprawa to moje niezbyt-radzenie-sobie-z-kolorami. Jakiś czas temu z tego właśnie powodu próbowałam rysować ołówkiem (no ale to mnie usypiało...). Wiewiórka poradziła mi, żebym spróbowała malować tuszem.

Czarny tusz i biała pastela olejna na papierze akwarelowym.

Po powrocie z koncertu Miyaviego kupiłam więc czarny tusz i dwa pędzelki. Pierwsza próba malowania, to ten oto obrazek. Malowałam według zdjęcia z internetu przedstawiającego japoński krajobraz - wodospad wśród skał, drzew i krzewów. Czy cokolwiek widać - nie mam pojęcia. Toporne to jakieś, ale i tak sukces - skończyłam, zanim zasnęłam ;-))))

23 komentarze:

  1. Wow... normalnie jestem pełna podziwu, bo jeśli to jest Twoja pierwsza próba tuszem, to znaczy, że jest Ci on przeznaczony ;)
    Bardzo dobra praca, przestrzeń zarysowana jest światłocieniem bardzo plastycznie, pojawiły się plany. Bardzo mi się podoba, że zostawiłaś jasne miejsca, które naturalnie rozświetlają odwzorowywany krajobraz.

    Myślę, że masz talent do lawowania tuszem i w stosunkowo krótkim czasie osiągniesz biegłość w tej dziedzinie :)

    Poproszę o więcej obrazków, prosze wybrać się z aparatem do ogrodu japońskiego (chyba taki macie), porobić fotki a potem malować ;)

    Serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiewiórko, cieszę się, że mnie nie zniechęcasz ;-) No nie wiem, czy to mi jest przeznaczone ;-) ale może jeszcze za jakiś czas spróbuję znowu coś namalować, to zobaczymy, czy mi się to spodoba. Nie za bardzo panowałam nad tym, co mi się maluje... ;-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow....nieźle....ale jako kompletny laik mogę powiedzieć tylko: podoba mi się xD Podziwiam ludzi, którzy potrafią malować/rysować itp xD Zwłaszcza, że wykracza to poza moje granice cierpliwości i słomianego zapału [no i talentu oczywiście ;)]

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  4. Ismara, wyobraź sobie, że ja bym mogła napisać dokładnie to co Ty :-) Też podziwiam ludzi, którzy potrafią malować, a na dodatek mają do tego wytrwałość, by podwyższać swoje zdolności. Ja sobie chcę tylko tak spróbować, czy malowanie będzie dla mnie frajdą. Jeśli będzie mnie bardziej frustrować, to nie będę się tym zajmować ;-) Na razie mam ochotę trochę popróbować :-))

    Dziękuję za komentarz i jest mi bardzo miło, że Ci się podoba :-) To oczywiście sprawia, że nabieram odwagi, by spróbować jeszcze raz coś namalować :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Próbuj próbuj! Może rozwiniesz w sobie ukryty talent ;)

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  6. Miriel, jesteś bardzo skromna ,lub wymagająca, lub kokietujesz . wpadłam ,zobaczyłam obrazek - tusz i zachwyciłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Di, witam na blogu :-) skromna nie jestem, kokietowanie to nie moja natura, wygląda na to, że jestem wymagająca ;-) Bardzo mi miło, że podoba Ci się mój obrazek. Mam nadzieję, że znajdę jeszcze nieraz trochę czasu na malowanie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miriel- ślicznie! :D Naprawdę cieszy oko, dbasz o detale a sam obrazek jest bardzo japoński! :) Zgadzam się z Wiewiórką- tusz do Ciebie lgnie ^ ^ Chcę więcej! :))

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak, mi też brakuje cierpliwości do rysowania i malowania, musi być idealnie, a nie zawsze jest. Jej, na samą myśl, że mogłabym znów spróbować z portretem lub krajobrazem czuje frustrację :)

    Maluj, a ja/my będziemy podziwiać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Porcelanko, dziękuję :-) Zobaczymy, jak będzie dalej. Już zaczęłam nowy obrazek, ale nie wiem, czy mi wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Asai, no właśnie mam tak samo. wiem, że jeśli będę chciała malować więcej, to muszę zwalczyć to w sobie, bo jeśli się chce zrobić coś od razu idealnie, to można się zablokować w ogóle. Spróbuję malować z pokorą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Maluj dalej. To na pewno. I nie przejmować się, jak coś nie wychodzi, po prostu malować. Tusz jest dla Ciebie - wiewiórka ma rację. Widoczek bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Żabko, dziękuję za komentarz. Może i będę trochę malować, zobaczę :-) Przynajmniej dopóki mi się nie znudzi ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślicznie Ci to wyszło i wszystko (jak dla mnie)widać wodospad i skały i krzewy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nathalienn, bardzo Ci dziękuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. a proszę Cię bardzo, może powinnaś coś robić w tym kierunku? Rozwijać się, chodzić na jakieś warsztaty. :) a później by była Miriel- artystka malująca tuszem i pastelami. Gackt na bank by kupował Twoje dzieła, z resztą nie tylko on ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nathalienn, ja mam z rysowaniem tak dziwnie. Bardzo lubiłam rysować, jak byłam mała, i wtedy robiłam to z pasją i radością, i chciałam ładnie rysować. Potem przez długie lata jakoś nic w tym kierunku nie robiłam, a zostało mi jakieś poczucie zmarnowania czegoś. Tylko że teraz już nie czuję w sobie tej pasji, którą miałam kiedyś. Namalowałam ten rysunek, namalowałam Hizakiego i właściwie to w głowie mam pytanie "ale po co?"... Nie mam tego czegoś w sobie, co by mnie popychało do dalszego malowania i rozwijania się w tym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
  18. hmm... ja mam tak samo, lubiłam bardzo rysować i nagle przestałam, ale to dlatego , nie miałam na to czasu i stwierdziłam, ze nie umiem tego zbyt dobrze robić, więc po co to robić? Jednak, gdy Nuśka już była dostałam fiśka i ozdobiłam jej pokój zwykłymi kredkami ołówkowymi. Patrzyłam na rysunek wielkości kartki A5 i narysowałam w większej skali. Z jednym rysunkiem mordowałam się ok.3h, ale jak już skończyłam poczułam takie "oczyszczenie" w środku, jakbym poszła do spowiedzi. Nie umiem wytłumaczyć tego uczucia. Ale mała ma na ścianie Bambiego wys.x szer. w cm ok 77x57, kłapouchego 49x38 i pszczółkę Maję 41x54. Dlaczegoś to zrobiłam, miałam jakiś przypływ i czułam satysfakcję. I Tobie też tego życzę Miriel.

    OdpowiedzUsuń
  19. To Nusia ma bardzo wesoły pokój, fajnie, że ozdobiłaś go sama :-) A wiesz, że Pszczółka Maja jest japońską bajką? ;-) Ja tę bajkę lubiłam, jak byłam mała, a najbardziej lubiłam, jak padał w niej deszcz.

    Ze sztuką to jest tak, że chyba powinno się ją robić, jak się ma coś w środku, co można przez nią wyrazić. A ja chyba teraz nie mam w sobie nic, co by się chciało wydostać na zewnątrz za pomocą rysunku.

    OdpowiedzUsuń
  20. ? Nie miałam zielonego pojęcia, ze to japońska bajka :) Ale też lubiłam Maję, najbardziej czołówkę śpiewaną przez Wodeckiego i to jak płynęła na liściu :)

    Może i masz rację, że trzeba mieć coś w środku. Ale czasem trzeba tego głębiej poszukać. Powiem Ci miałam kiedyś totalną jazdę, bo tego się nazwać inaczej nie da. Słuchałam bez przerwy przez 2h albo i dłużej jednej piosenki Myslovitz " Chciałbym umrzeć z miłości" i rysowałam, a tak się od świata odcięłam, ze nic do mnie nie docierało, więc może jakaś piosenka, spowoduje twórczy trans?

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak, Pszczółka Maja powstała jako książka w Niemczech, ale anime zrobili Japończycy jako "Mitsubachi Māya no bōken" ;-) Maya czyli マーヤ ;-))

    http://en.wikipedia.org/wiki/Maya_the_Bee_%28anime%29

    Ale co do rysowania, Nathalienn, to się zmuszać nie będę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie zmuszać się absolutnie nie! Bo znielubisz rysowanie i nawet nie będzie Ci się chciało jak teraz usiąść bo mi się chce bez większego i głębszego powodu. Chodziło mi o to, że ja swego czasu miałam takie transy na malowanie przy jakichś piosenkach :D
    Dzięki za link do pszczółki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. No tak, tak też zrobię, może coś narysuję, ale jak trafi się wena ;-) A takie transy przy piosenkach, to musi być fajna sprawa. W ogóle super, jak czasem chce się nagle coś tworzyć. Ja teraz najbardziej chcę się uczyć japońskiego i malować kanji, ale mam bardzo mało czasu.

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: