The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

27 kwietnia 2011

GACKT w Monachium - fragmenty DVD

 A oni biegali po Monachium! Wtedy, kiedy ja tam byłam...



A to się uśmiałam :-) We are rock stars! A policjant: "I don't know". I że gwiazdy rocka nie biegają ;-)) No on po prostu nie zna Japończyków... ;-))) He, he, he, new school! (^^) No cóż, wygląda na to, że nie wyglądają na gwiazdy rocka ;-))

Ale najbardziej bałam się zobaczyć ten fragment:



Ja też to wszystko widziałam w zwolnionym tempie. Tu widzę, że Chacha w ogóle nie przestał grać, a dla mnie jak GACKT spadł z tej skrzynki, to cała muzyka ucichła. Najgorsze, że on potem do końca koncertu był jak nieprzytomny, i nie raz You i Chacha musieli go podtrzymywać.

No ale jak to sobie jeszcze parę razy obejrzę, to się uodpornię na rzeczy tego typu, mam nadzieję. Szczególnie, że w tym roku również zamierzam być na jego koncercie :-)

To są fragmenty dokumentalnego DVD z ubiegłorocznej trasy koncertowej wydanego przez Gackto: "THE GRAFFITI ~ATTACK OF THE “YELLOW FRIED CHICKENz” IN EUROPE~『I LOVE YOU ALL』 [DVD]".


Co ciekawe, jest to wydanie przygotowane także dla fanów "overseas", czyli z angielskim tłumaczeniem. Na japońskim Amazonie można kupić tutaj. Jest kilka wersji tego DVD, ale nie wiem jeszcze, które jest z angielskim tłumaczeniem. Wcześniej wydane było video koncertowe z tej trasy:


O ile dobrze pamiętam, jest na nim koncert z Bochum z Niemiec. Na Amazonie tutaj. A także wydane zostało CD (album koncertowy, również wersja z Bochum).

17 komentarzy:

  1. Widać wedle niem. policji gwiazdy rocka nie prowadzą zdrowego trybu życia xD Ale Junji i psy...uśmiałam się jak głupia xD

    Szczerze, to z wszelkich opisów jego upadek rysował się o wiele gorzej niż wyglądał. No a jak to GACKT... śmiał się z tego. Więc mi nie pozostaje nic innego jak śmiać się razem z nim z myśli, że prawie wykitował w czasie europejskiej trasy ^^"

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  2. Ismara, ale Chachamaru i You to jakby coś od czapy gadają, zupełnie nie kumam tego, dlaczego You mówi, że filmują z Tokio...

    Wierz mi, że na żywo, jak się tam było i czuło całą atmosferę koncertu, i szczególnie, że było widać, że on już się od jakiegoś czasu słaniał na nogach, to wyglądało strasznie.

    Zastanawiam się, jakby tu go przekonać, żeby ta tegoroczna trasa była spokojniejsza...

    OdpowiedzUsuń
  3. Też mnie motyw z Tokio zastanowił, ale złożyłam to na karb tego, że się po prostu z ludzi zbija. Albo czegoś nie wyłapałam. Albo tłumacz coś ominął.

    Nie masz szans, zwłaszcza że trasa ma być powiązana z SYH. Tyle, że tym razem sam z siebie będzie ostrożniejszy bo wie, że ktoś będzie musiał to dalej pociągnąć ;)

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi się skojarzyło to, że na PB XI nagrywali w Holandii i też gadali, że to Japonia, może to jakiś ich dowcip, dla nich zrozumiały. A tłumacz to taki średni, z tego co słyszałam, pewnie widziałaś na blogach, że tam w jednym fragmencie wygląda, jakby GACKT powiedział coś niezbyt cenzuralnego, ale w rzeczywistości tego nie powiedział, tylko tłumaczenie jest niewłaściwe.

    Nie wiesz, jaka jest logika Gackto? ;-) Trzeba tym więcej się rzucać po scenie i głośniej i więcej krzyczeć im gorzej się czuje i im jest bardziej zmęczony...

    Ale i tak będę próbować i będę prosić o spokojniejsze piosenki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego PB jeszcze nie widziałam. A tą akcję z tłumaczem już tak. No cóż...ciekawe ile jeszcze takich wtop jest xD

    Nie nazwałabym tego logiką a ideologią samozniszczenia xD Ale nadal będę się upierać, że może jakoś wypośrodkuje między kompletnym oddaniem się sprawie a świadomością, że czeka go jeszcze mnóstwo roboty, której jest motorem ^^ [no dobra, może to tylko moja pobożna nadzieja xP]

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybacz Miriel oglądałam filmik dwa razy i patrząc miałam wrażenie, że od zbiegł z tego podwyższenia i sam się rzucił w publiczność. Ni w ząb nie zauważyłam, żeby on zemdlał. Ale skoro on tak mówi i Ty mówisz, to Wam wierzę :)

    A co do policjantów z pierwszego filmiku: XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Nathalienn, on nie zbiegł ;-) W ogóle nie zamierzał schodzić ze skrzynki, po prostu on na koncercie często robił taki wyrzut ręką do przodu, i jednocześnie wysuwał nogę do przodu, żeby się nie przewrócić, tutaj często też tą ręką macha:
    http://youtu.be/QGmw7kj_b6w
    Ale w Monachium zaczął tracić równowagę, i jak machnął ręką, to noga mu poleciała dalej, ześlizgnęła się z krawędzi skrzynki, i siłą tego wymachu poleciał do przodu.
    Najgorsze, że potem na blogu pisał, że końca tego koncertu w ogóle nie pamięta, bo mu się film urywał chwilami, i że momentami nic do niego nie docierało.

    OdpowiedzUsuń
  8. To już wiem uzmysłowiłam sobie i mnie to przeraża biorąc pod uwagę, że chciałabym Gackt'a zobaczyć na żywo... Przez Twoją relację, filmiki i jego opis tego koncertu na blogu, mam wrażenie, że on zachowuje się jak dziecko. Rozumie, że chce dać z siebie max żeby ludzie go zapamiętali i pokazać, że kocha swoich fanów. Ale to jest bardzo nieodpowiedzialne. Miałam go za rozważniejszego faceta i szczerze przed koncertem Meeve bałam się o niego i to bardzo. Bo patrząc na poważnego i podchodzącego z dystansem Gackto, który tak szalał na scenie, co może zrobić chłopak, który wygląda na luzaka i wiecznego imprezowicza? ie wyobrażałam sobie jak Meev się zachowa. A tu jakoś spokojnie mimo, że było cudownie. Tylko, że widocznie Meev wychodzi z założenia, że musi szanować zdrowie dla dzieci i żony. Miriel nie chcę Cię urazić, ale ktoś musi Gackto przemówić do rozumu żeby przybrał inny sposób prowadzenia koncertów i ekspresji sympatii do swoich fanów, bo niedługo to może się smutno skończyć. Boję się o niego również, i chciałabym żeby (jeśli) będzie na koncercie w Polsce zapamiętał go od początku do końca jako cudowne przeżycie, bez urywania się filmu i bez spadania z podwyższenia na fanów, chociaż niektórzy zapewne by się cieszyli. Ja raczej nie znając moje gabaryty, chociaż (tą myśl zostawię dla siebie :P). I w sumie nie wiem czy on na każdym koncercie tak wariuje czy tylko na tym tak się zachowywał :) a tak swoją drogą chciałabym bardzo bardzo bardzo zobaczyć Hyde w Polsce :D na żywo, wtedy nie wiem czy ćma by się opamiętała ;) na pewno by próbowała.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ismara, jest coś takiego, jak pewne zasady, które funkcjonują w jakimś społeczeństwie (bardziej lub mniej), w Japonii akurat wydaje mi się, że jeśli taka zasada istnieje, jest bardzo wyrazista i raczej stosuje się do niej większość osób. I tu akurat myślę, że to, co robi GACKT, to nie jest jego własne widzimisię, tylko zasada "dać z siebie wszystko" i "pracować do granic wytrzymałości". Tylko wtedy w Japonii można powiedzieć, że coś się uczciwie zrobiło.

    Znalazłam takie opracowanie o wartościach pracy w Japonii i jest tam napisane:

    "Doryoku suru wiąże się z kuro suru bowiem by móc przejść przez jakieś trudności (kuro suru) trzeba uczynić wszystko, co jest w mocy danej jednostki (doryoku suru). Oba sformułowania mają odcień pozytywny, bowiem jednostka, która daje z siebie wszystko i stara się przejść przez trudne sytuacje, jest dobrym pracownikiem."

    A GACKT jest dobrym pracowanikiem i dobrym pracodawcą - daje z siebie wszystko - i tylko w ten sposób może zasłużyć sobie na szacunek Japończyków. My to trochę inaczej traktujemy - dla nas zarabianie się do zemdlenia to głupota jest... Ale my mamy inną mentalność.

    Widziałam, jak on na Twitterze reagował na tweety ludzi, którzy mówili mu, żeby sobie odpoczął. Prawie tak, jakby go to obrażało. Odpowiadał uprzejmie i trochę na wesoło, ale widać było, że powoduje to efekt wręcz przeciwny do zamierzonego. Dla niego to by było niehonor odpocząć w momencie, gdy jeszcze może coś z siebie dać.

    Zresztą i tak nieźle sobie radzi, bo na JaME info, że kolejny muzyk zrezygnował "z powodu kłopotów ze zdrowiem" (chyba nie umarł, na szczęście), i to jakiś młodziutki, z Kra. więc GACKT od 17 czy 18 lat tak żyje, i wciąż żyje, i mam nadzieję, że jednak wie, ile może z siebie dać, by żyć dalej.

    A PB to Platinum Box najnowsze, nie widziałaś fragmentów? Ja nawet u siebie jakieś linki dawałam do fragmentów.

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miriel widziałam ten link, który wstawiłaś w komentarzu :) powiem Ci, że się rozanieliłam na widok Gackto (Vic na pierwszy miejscu! ^.^ nie martw się). Ale to strasznie przerażająca, ta klatka na samym cyplu sceny, aż mi ciarki przeszły. Ja jak za mocno machnę głową (tak jak to robił Gackt), to tracę równowagę... Podziwiam Go, za to, że tak ciężko pracuje i rozumiem, że może to być dla niego obrazą, ze chcemy żeby się nie przemęczał. Mam nadzieję, że Ciebie nie uraziłam w żaden sposób. Napiszę Ci tylko jedno! Chcę iść bardzo na koncert Gackto, a White eyes to kolejna z moich ulubionych piosenek pana G. już od kilku tygodni :D A! I jestem głupia założyłam sobie Tweeter'a, żeby jak coś skomentować wpis Meevowiemu jak się da oczywiście śledząc kogoś. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dalej ciężko spojrzeć mi na to przez japoński pryzmat. Ale taka nasza mentalność, jak już wspomniałaś ;) Po prostu mnie to przerasta.
    Mam nadzieje tylko, że ta zasada nie wyrządzi mu trwałej krzywdy.

    Nawet odniosłam wrażenie, że go denerwowały takie tweety...dlatego sama zarzuciłam ten pomysł ^^

    Pierwsze PB gdzieś walają mi się po dysku, ale jeszcze nie obejrzałam żadnego. Kurcze...jakieś urywki chyba widziałam, ale to było jakoś na początku, więc nie przywiązywałam większej wagi.

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  12. Nathalienn, trochę odpowiedziałam Ci, pisząc odpowiedź Ismarze, o tym, że to dla nas on zachowuje się jak dziecko, a w Japonii pewnie jest postrzegany jako człowiek żyjący według tradycyjnych wartości. Bo i w Japonii się ludzie zmieniają, i już nie wszyscy chcą umrzeć z przepracowania. Jakby to dziwne się nie wydawało, GACKT akurat jest raczej tradycjonalistą pod wieloma względami. Myślę, że nawet może ma o wiele bardziej tradycyjne poglądy niż wielu innych muzyków japońskich.

    Masz rację, że może Miyavi się bardziej oszczędza, bo wie, że nie tylko ma siebie, ale i rodzinę, której jest potrzebny. Ale i niestety masz rację w tym, że rzeczywiście jeśli chodzi o Gackto, to się może kiedyś smutno skończyć. Ale nie sądzę, by ktokolwiek miał na to wpływ. Może inaczej - nie mają na to wpływu fani. GACKT słucha jedynie starszych od siebie mężczyzn - tak wynika z moich obserwacji. Gdyby jakiś starszy sporo od niego facet, który mógłby być dla niego autorytetem, tak jak ojciec, by mu powiedział, że warto czasem odpoczywać, to GACKT by się do tego zastosował. Wszyscy inni są od Gackto niżsi w hierarchii, więc on nikogo innego by nie posłuchał.

    GACKT robi różne koncerty, ma takie dwie formuły - jedna tak jak to właśnie, czyli YFC, a druga to koncerty Visualove, które są głównie oparte na bogatej scenografii, teatralności. Zobacz sobie to np.:
    http://youtu.be/i7GLUp5k0j8

    Do Europy przyjedzie jednak z YFC, bo na visualowe koncerty może sobie pozwolić tylko raz na parę lat, i to tylko w Japonii, bo są bardzo drogie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem Miriel czytałam co napisałaś do Ismary :) Ale mimo wszystko to dla nas trochę nielogiczne. Ale wiesz co mi się wydaje, że starsi od niego też się go boją i nikt tak naprawdę nie chcę mu zwrócić uwagi, ani nadepnąć na odcisk ;) mam takie wrażenie, że jakby już miał żonę/ narzeczoną to byłoby inaczej(Miriel do roboty się bierz :)). Miejmy nadzieję, że zagra dla nas w Polsce i się spotkamy na koncercie :) Jestem zakochana w wersji flower z koncertu z zeszłego roku ^.^
    A co do visual kei to się domyślam, że bardzo, bardzo, bardzo drogie :) i bardzo praco i czaso-chłonne w przygotowaniach.

    OdpowiedzUsuń
  14. A są już jakieś nowe wieści dotyczące koncertów w Europie, w Polsce może.

    Wracając do przepracowanego G, kilka razy już miałam ochotę napisać mu wiadomość, żeby się opamiętał, że potrzebujemy go żywego, ale to raczej nic nie da.

    P.S. wróciłam do tłumaczenia Jihaku

    OdpowiedzUsuń
  15. Daylight, bardzo się cieszę, że wróciłaś do tłumaczenia Jihaku! :-) Super!

    Wiesz, napisać do Gackto można, w sumie może powinien wiedzieć, że ludzie się o niego martwią, no ale on to wie już raczej... Ja się go spytałam, czy go to drażni, jak mu ludzie piszą, żeby odpoczął (ale nie odpisał ;-))

    OdpowiedzUsuń
  16. Na pierwszym filmiku lałam ze śmiechu xD Zaś gdy oglądałam drugi, momentami ciary szły mi przez plecy równo. Jej, mam nadzieję, że w Polsce nic mu się nie stanie... W ogóle żeby nigdzie mu się nic nie stało!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cinerea, ja też mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze podczas tej trasy koncertowej, chociaż GACKT jest niereformowalny, i jak zwykle nie będzie się oszczędzał. Ale mimo wszystko myślę pozytywnie i może to ten Jon jest od tego, by śpiewać wtedy, gdy GACKT będzie łapał oddech? :-)

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: