The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

2 marca 2011

Wieści z gacktoświata - marzec 2011

Właściwie to jeszcze cały czas uzupełniam gacktowieści z lutego... ale powoli już i na bieżąco marzec :-)

- GACKT at Nagoya International High School - 01.03.2011
- GACKT Staff Blog: 01.03.2011 i 02.03.2011
- Monthly GG Vol.32
- GACKT Blog: 05.03.2011
- [TV] DATV 「HOHOEMI」_GACKT Live - video
- trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii 11-13.03.2011
- SHOW YOUR HEART - fundacja
- GACKT Blog: 16.03.2011
- 18.03.2011: artykuł o "Show Your Heart" w "Japan Times"
- paczki żywnościowe dla osób z terenów dotkniętych brakiem zaopatrzenia; GACKT Blog: 19.03.2011
- GACKT Blog: 21.03.2011
- GACKT (GACKT) on Twitter - wpisy po angielsku
- tłumaczenia wpisów z Twittera Gackto z poszczególnych dni
- SHOW YOUR HEART - akcja zbierania pieniędzy z 31.03.2011 i prośba do fanów spoza Japonii

Ściął włosy??? (O-O)... i przefarbował... ech, no co prawda tak sobie marzyłam od jakiegoś czasu, żeby on znowu miał brązowe włosy, tak jak kiedyś, i żeby w ogóle trochę mniej się malował, i generalnie chodziło im, że dobrze by mu zrobiło, jakby złagodził trochę kontrasty... A tu zaskoczenie - krótkie włosy. Normalnie na tym zdjęciu wygląda jak sprzed kilku lat... Trudno mi uwierzyć. No ale jeśli to prawda, to nowa fryzura oznacza nowy etap w życiu. Ech, ciekawe, co to będzie :-)) Nowy etap na pewno, bo właśnie zakończyły się występy "Nemuri Kyoshiro". Zresztą trudno mi uwierzyć, że to jest współczesne zdjęcie, bo i You nie ma tego swojego jasnego blondu... (thanks to Dyan, thanks to Lady Irena). GACKT at Nagoya International High School - występ w szkole 01.03.2011. GACKT zaśpiewał "No ni saku hana no you ni", mówiąc:
I want to award you all with this song. Please walk (into) the future with the message of this song engraved into your heart.


Dreams aren’t things you see. Dreams are things that can come true. Stick to your strong intentions and they will come true. Have hope in your futures. Congratulations on graduating.

When I thought about how many people I could support (by doing this), even though they may be small in scale, I want to sing at as many middle school and high school graduations as I can every single year and send off these children who will be walking (toward) their new futures with a shout. Even if I can’t convey that feeling to everyone there, if I can make a few people feel me pressing them to focus on their dreams… I think that feeling is utterly unforgettable… The feelings I sing about don’t change.
Info na stronie Tokyohive.
----------------------------------------------------------------------------
GACKT Staff Blog: 01.30.2011. Na przykład tutaj lub tutaj. A drugi 02.03.2011 na Dears LJ (thanks to Dyan) i tutaj.
----------------------------------------------------------------------------
Chachamaru skończył właśnie 51 lat! Happy Birthday, Chachamaru-san! \(*^-^*)/

Zdjęcie z życzeniami ze strony Kissmark.
----------------------------------------------------------------------------
Monthly GG Vol.32 - zdjęcia na stronie Lady Ireny (thanks to Lady Irena), ale zamknięte dla osób spoza jej friend listy. Jeśli w ogóle jakieś piękno mnie ostatnio wzrusza do łez, to jest to GACKT - a szczególnie to, jak wyglądał w video z przygotowań do Home's Party. Zdjęcia z przygotowań do Home's Party tutaj, z konferencji Supernatural The Animation tutaj, z programu o Yutace Ozakim tutaj, z nagrywania ostatniej reklamy Wonda tutaj - okazało się, że reklama ta była nagrywana w studiu, a całe tło, woda, plener - zostały sztucznie dodane. W życiu bym się nie domyśliła, że on tam nie siedział nad tą wodą na skrzynce... Z drugiej strony, przecież ta reklama była nakręcana w zimie... Nie skojarzyłam tego wcześniej... normalnie niczemu nie można wierzyć. Cieszę się, że widziałam go na własne oczy, bo też bym w niego nie wierzyła ;-); z przygotowań do "Nemuri " tutaj, okładka tutaj. Część zdjęć też na stronie Dyan (thanks to Dyan).
----------------------------------------------------------------------------
GACKT Blog: 05.03.2011. Tłumaczenie na stronie Amaiakuyume (thanks to Amaiakuyume). Taaak... A więc ścięcie włosów potwierdzone. No i chory jest, i wszystko go boli... Ech, jakbym miała przyznać tytuł "Bloga Jęczącej Marty", to przyznałabym go właśnie dla bloga Gackto. I przeziębiony, i boli go brzuch, i głowa, i wszystko, i jest wykończony i ma gorączkę. W sumie to nie jest zły objaw, że on sobie z tego zdaje sprawę, ale z drugiej strony logika Gackto nakazuje mu w takim stanie pracować jeszcze więcej, niż gdyby się czuł dobrze. To widoczne jest też na koncertach: im bardziej jest zmęczony, tym głośniej i dłużej krzyczy... Facet chyba już tak ma, i paradoksalnie, ale w pewnym sensie rozumiem tę pokręconą logikę. Widać, że w tym wpisie on sam raczej ze sobą gada i próbuje się zmusić do działania:
Well…
Even if I complain,
and grumble,
there's still things in front of me I have to do.
So,
if you're a man,
if you're an adult,
you shut your face and do them.
Na dodatek niezbyt miło sam do siebie mówi. Amaiakuyume napisała, że używa tu wobec siebie "zaimka" oresama (a Ashura uważa, że to po prostu cytat z Gundam), a zwykle mówi o sobie boku. Myślę, że on przede wszystkim sam siebie próbuje przekonać do działania według zasad, które wyznaje.
Words have a soul.
If you grumble, your own heart becomes ugly.
If you complain, complainers will gather around you.
There's no positives to it.
If you can smile, others who smile will gather.
If you put your spirit into living,
other's who did the same will gather around you.
That's how it goes,
Anyway, I'll do my best today too.
To nie jest nic nowego, on o tym samym konsekwentnie mówi za każdym razem, ale może to jest jak mantra dla niego, czy afirmacja, która ma dodawać mu sił. Ale te w sumie proste słowa przekonują mnie, ponieważ on je każdorazowo sprawdza w swoim życiu. Z jednej strony go za to podejście podziwiam, z drugiej strony obawiam się, że ta filozofia go kiedyś zabije. Chociaż złoszczę się, że on się tak wykańcza, to jednak podziwiam go za to, że przezwycięża swoje słabości i działa. A to i mi dodaje sił i sprawia, że staram się z energią i pozytywnym nastawieniem podejmować różne życiowe wysiłki :-) I to jest coś, za co jestem mu wdzięczna. GACKT-san, arigatou gozaimasu :-) (i mam nadzieję, że on tą swoją filozofia się jednak nie zabije kiedyś).
----------------------------------------------------------------------------
Na stronie GACKT WORLD jest download link do videa podpisanego [TV]110110 DATV「HOHOEMI」_GACKT Live, ale skoro to jest ten występ na koncercie "Message! to Asia", to ten koncert był na początku grudnia 2010 roku. Więcej o tym koncercie i całej akcji charytatywnej pisałam tutaj. (dzięki Asai za info) (thanks to Gubung2). Zaśpiewał "君のためにできること" i "Juunigatsu no Love Song" :-) A pomiędzy piosenkami mówi :-). A You gra na skrzypcach.
----------------------------------------------------------------------------
11 marca u wybrzeży Japonii miało miejsce bardzo silne trzęsienie ziemi (9 stopni), które wyczuwalne było w dużej część wyspy Honsiu, i niestety wywołało potężną falę tsunami, która zalała wschodnie wybrzeża wyspy, a także przepłynęła cały Pacyfik, sięgając nawet Kaliforni. Zginęło wiele osób. GACKT przez trzy dni codziennie aktualizował bloga, a nawet założył stronę, na której część jego wpisów została oficjalnie przetłumaczona na angielski. Dodatkowo założył konto na Twitterze, na którym pisze bardzo długie wpisy składające się z kilkunastu części każdy. Informacje z tych trzech dni, dotyczące między innymi Gackto znajdują się w moim wpisie z 11 marca:

Trzęsienie ziemi i tsunami w Japonii

----------------------------------------------------------------------------
GACKT założył fundację SHOW YOUR HEART, na której konto można wpłacać pieniądze, które poprzez japoński Czerwony Krzyż zostaną przekazane w ramach pomocy osobom poszkodowanym w trzęsieniu ziemi i tsunami, które nawiedziły Japonię 11 marca 2011. Przetłumaczony na język wpis Gackto z twittera, a także informacje na temat japońskiej i angielskojęzycznej strony internetowej fundacji zamieściłam w oddzielnym wpisie:

GACKT - Show Your Heart - fundacja na rzecz potrzebujących w Japonii po wielkim trzęsieniu ziemi i tsunami

----------------------------------------------------------------------------
GACKT Blog: 16.03.2011. Tłumaczenie na stronie Dears (thanks to Ashura).
----------------------------------------------------------------------------
Na internetowej stronie "Japan Times" napisano dzisiaj o muzykach pomagających osobom poszkodowanym w trzęsieniu ziemi w Japonii.
At the fore of the relief effort is J-rocker Gackt, who is spearheading the Show Your Heart drive, a league of musicians and other Japanese celebrities who have assembled en masse to express the need for donations to be sent to the most badly affected areas. Among the ranks are familiar folk-music veteran Shigeru Izumiya, pop singer-songwriter Maki Oguro and Luna Sea's Shinya Yamada. "We, as Japanese, need to help one another at this time," states Gackt on the campaign's rapidly constructed website static.hangame.co.jp/hangame/extra/showyourheart, which includes donation instructions. "We need your strength."
----------------------------------------------------------------------------
GACKT szykuje paczki zwodą i jedzeniem dla osób z terenów, na których jest ograniczone zaopatrzenie. Tutaj na Dears LJ, tutaj GACKT Blog: 19.03.2011 (tłumaczenie Ashura, post niestety zamknięty. Amaiakuyume ze względu na ewentualne zagrożenie radioaktywnością, wyjechała z Tokio i prawdopodobnie opuści Japonię, dlatego też ogłosiła przerwę w tłumaczeniu wpisów Gackto).

Amaiakuyume jednak przetłumaczyła ten kilometrowy wpis Gackto z 19 marca tutaj. GACKT bardzo dużo pisze o wysyłaniu paczek, o przygotowywaniu pomocy, o tym, ile to trzeba pozałatwiać formalności, że trzeba mieć na wszystko zgodę, że oni nie są przyzwyczajeni do tego typu pracy, ale ciężko pracują.
This time, we managed to send more than 60 tons
of vehicles with goods to the disaster areas.
Of course, I don't think that's enough.
We're still transporting more goods right now.
Z tego wpisu wynika, że chcieć pomóc to nie wszystko. Trzeba umieć pomóc w odpowiedni sposób, a to wymaga bardzo ciężkiej pracy, i nie zawsze ma się z tego satysfakcję.
I am being supported by so many people,
so I have a duty to do what must be done.


This time, we began a charity site called
"SHOW YOUR HEART"
Its goal is, first and foremost, to gather even a single yen more in donations.
I believe that is what we should be doing now.
----------------------------------------------------------------------------
GACKT Blog: 21.03.2011. Tłumaczenie tutaj (Thanks to Ashura).
----------------------------------------------------------------------------
GACKT pisze dużo, przestałam to ogarniać, i nie tylko ja. Pisze bardzo długie wpisy na blogu, i pisze na Twitterze, po japońsku, po chińsku i po angielsku. Dziewczyny, które tłumaczą już prawie wymiękły, tłumaczenie tego, co on robi, to jak praca na pełny etat. Ale ciesze się, że on zaczął trochę pisać po angielsku. O co chodzi z tym Twitterem? to się czyta od dołu? w ogóle tego nie kumam.




Co to znaczy, jak coś jest "retwitted"?

A tu kilka wpisów z Twittera Gackto przetłumaczonych na angielski przez Amaiakuyume (thanks to Amaiakuyume). Śledzi go na Twitterze już ponad sto tysięcy osób...
It's one act that has lessened the direct experience of pain in this era. This taking anonymity and not being able to see other people's faces as a good thing and attacking them is because pain doesn't follow from it, right? If we feel pain from hurting and being hurt, we will all stop hurting each other, right?

*

It's no use repudiating this era. Talking about the good old days won't change anything. We live in this era and we've really got to think seriously about what we leave for the next generation, and if we don't put ourselves in a position where we can really understand the pain of other people, our neighbours, our hearts will go rotten.

*

It's useless to think that you've felt the pain through the internet. You hear the words "I get it" a lot in everyday conversation, but mostly people are just imagining based on their own experiences, and don't understand or comprehend the real situation. They just somehow or another think "It probably feels like this". It's imagination.

*

And it's by feeling pain that you can become kind to other people. Isn't even a little understanding of other people's pain the most important thing right now? Due to our information society people feel less pain. Or otherwise people often confuse reading about it on the internet with feeling pain. Pain is something born from direct contact with other people.

*

You'll understand the truth by participating. You'll learn from experience that in the world there are many people like you who think various things, who feel, and even people who don't show any interest at all. You will feel more pain from learning about the world through experience than by reading about it.

----------------------------------------------------------------------------
Tłumaczenia wpisów z Twittera Gackto z poszczególnych dni na stronie Amaiakuyume - posty oznaczone tagiem gackttweets. (Thanks to Amaiakuyume). Podziwiam Amaiakuyume, że tak to wszystko tłumaczy. Tego jest naprawdę dużo, a GACKT próbuje przekonać ludzi, że pomoc na odbudowanie Japonii będzie potrzebna nie przez pierwsze dwa tygodnie po katastrofie, a przez najbliższe dziesięć lat, on chce teraz zaangażować się (poza koncertami) z działalność pomocową na rzecz odbudowy Japonii po trzęsieniu ziemi i tsunami. A ktoś go dzisiaj obraził, nazwał hipokrytą bez pieniędzy i śmieciem. OMG (O-O). Reakcja Gackto na to była dla mnie zadziwiająca. Widać, że tego faceta nic nie jest w stanie zniechęcić do działania.

GACKT zmienił sobie na Twitterze opis na angielski.

----------------------------------------------------------------------------
O prośbie Gackto do fanów spoza Japonii o wsparcie fundacji SHOW YOUR HEART i o akcji zbierania pieniędzy w Japonii piszę w oddzielnym poście:

Prośba Gackto do fanów spoza Japonii

36 komentarzy:

  1. Ooo... wow!! To mnie ścięlo normalnie!! ^^ Na prawdę wyglada tutaj jak o jakieś 5 lat mlodszy... powiedzialbym nawet, że jak z czasów albumu Love Letter ;) Podoba mi się to :D A zdjecie raczej aktualne, bo Chacha wyglada tak, jak obecnie ;)
    Ale tu masz Miriel racje... nowy wyglad oznacza zazwyczaj spore zmiany, a takie "zlagodzenie" wygladu może oznaczać też zlagodzenie muzyki (OBY!! ;p)... No cóż... zapewne przekonamy sie niedlugo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kanarek, dzięki za komentarz. Ja o tym marzę, żeby on się trochę uspokoił, żeby przestał się tak rzucać,i żeby może nagrał jakąś spokojniejszą, może romantyczną piosenkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. no no :) zmiany może na wiosnę ?;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś pewna, że to nie jest stare zdjęcie wstawione w relację z bieżących wydarzeń? Bo jak to? Tak obaj z You się nagle przerobili na siebie sprzed pięciu lat?

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nathalienn, mam nadzieję, że to dobre wiosenne zmiany :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiewiórko, prawdę mówiąc, uwierzę, jak zobaczę jakieś kolejne zdjęcie, które to potwierdzi.

    GACKT odliczał ostatnio każdy dzień do końca "Nemuri", wygląda na to, że ściął włosy następnego dnia po ostatnim przedstawieniu. A jeśli za chwilę się okaże,że You tez ściął włosy, to wcale mnie nie zdziwi ;-).

    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. W odniesieniu do nowej fryzury Gackto, wciąż boleję nad tym strzyżeniem. Uwielbiałam jego ciemne włosy, zwłaszcza w formie rozwianych kosmyków spływajacych niedbale na twarz.
    Ale nie będę narzekać, że mi się nie podoba. To byłaby zbrodnia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, Asai, a ja jestem zadowolona! :-) Co prawda nie wiem, jak on wygląda w tej fryzurze z bliska, ale szczerze mówiąc, już miałam trochę dosyć tych czarnych włosów zakrywających jedno oko, lub natapirowanych na jedną stronę :-) Zresztą, taką fryzurę już kiedyś miał, i ona mi się podoba :-)

    Na Twitterze ktoś założył specjalnie stronę dla tych, którzy żałują ściętych włosów Gackto :-)
    http://twitter.com/search/%23RIPGACKTsHair#search?q=%23RIPGACKTsHair

    OdpowiedzUsuń
  9. Może zrobi jak ta nastoletnia gwiazda pop (chłopak, zapomniałam imienia), który zmienił fryzurę podcinając włosy, a uzyskane kosmyki wystawił na aukcję, dochód ponoć przeznaczył na cele charytatywne, a nastolatki zabijały się za tymi kosmykami.
    Myślisz, że nie znalazły by się osoby chcące posiadać kosmyk włosów Gackto? ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zapisać parsknięcie śmiechem na widok tej strony na Twitterze? - XD?
    Właściwie to pierwsza tak duża zmiana od dłuższego czasu, do tej pory tylko zapuszczał i zmieniał uczesanie.
    Czasem się boję, że G pokażę sie w innej stylizacji a ja go nie poznam. Czy dlatego nie lubię zmian? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiewiórko, o tym samym pomyślałam :) Dokładnie.

    Justin Bieber (wstyd mi że wiem)

    OdpowiedzUsuń
  12. Asai, jak można go nie poznać? ;-) wydaje mi się, że on już tak różnie wyglądał, a jednak zawsze go rozpoznaję :-) Ja się cieszę z tej zmiany :-) Już dwa lata tak naprawdę nic nie zmieniał (poza układaniem włosów i ewentualnie kręceniem).

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie rozpoznałam go w Lucy Camui - przynajmniej na okładce singla. A mojej przyjaciółce wystarczyło jedno spojrzenie.
    Więcej porażek przypomnieć sobie nie mogę.

    Nadal będę wzdychać za utraconą grzywką, ale chyba powinnam powoli zacząć się cieszyć z obietnic jakie ta zmiana z sobą niesie.
    Kurczę, mam nadzieję, że nie obiecujemy sobie zbyt wiele. Że te wszystkie znaki do czegoś prowadzą. Chciałabym żeby to było coś takiego co zamknie buzie wszystkim krytykom, że pozostanie zachwyt ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Asai, krytycy zawsze będą krytykować :-) Ja ma nadzieję, że on zaśpiewa coś spokojniejszego :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Straszne są te włosy....

    OdpowiedzUsuń
  16. Na tych zdjęciach nie wyglądają źle :-) Już kiedyś takie miał. A są już może gdzieś jakieś nowe zdjęcia z tą fryzurą?

    OdpowiedzUsuń
  17. To co, ściął na serio czy nie? :D
    Nie jest mu źle w takich krótkich, rzeczywiście wygląda młodziej :) No i pewnie ma fryzjera, który sprawia, ze te włosy wyglądają stale fajnie ^ ^
    Moje bliskie spotkania z krótkimi włosami zapamiętałam jako koszmar z rodzaju "nigdy więcej" ;D
    I tak, wytrwałość Gackto jest godna uznania! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Porcelanko, tak, ściął włosy, napisał o tym na blogu. :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. No i co to za zmiana, wiesz już? :) Bo pisałaś, że to pewnie oznacza jakąś zmianę ^ ^

    OdpowiedzUsuń
  20. He, he, Porcelanko, minął dopiero tydzień, odkąd on ściął włosy :-) Z końcem lutego GACKT przestał grać w teatrze samuraja, więc ściął włosy, po prostu skończyła się "epoka" samuraja w kimonie. Teraz on pewnie odpoczywa (mam nadzieję), i zobaczymy, co teraz będzie :-) Może jakiś nowy pomysł, może nowy image, mam nadzieję, że ta zmiana przyniesie nowe, spokojniejsze piosenki :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Acha! ^ ^ Jestem ciekawa, czy to tylko manifestacja zakończenia etapu pracy w teatrze czy coś więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też jestem ciekawa :-D

    Jakiś czas temu mówił, że po skończeniu "Nemuri" zacznie planować nową trasę koncertową. Mam nadzieję, że jest tak zmęczony (występował codziennie przez ostatnie kilka miesięcy, nawet po dwa razy dziennie), że dziesięć razy się zastanowi, zanim coś zaplanuje wymagającego wysiłku.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładna ta nowa fryzurka, ale i tak będę tęsknić za samurajem ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Cat, dzięki za komentarz :-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Patrząc na wpisy Gackto na blogu.. Da radę pomóc. Jest przyzwyczajony do ciężkiej pracy, do małej ilości snu (godziny zamieszczania wpisów).
    można się gorzko zaśmiać - i tyle z jego odpoczynku.

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, Asai, że GACKT po prostu nie potrafi nic nie robić. On musi coś robić, a jak już się za coś bierze, to na maksa. Czytałaś, jak pisał, że do któregoś dnia to poszło ponad 60 ton paczek? to strasznie dużo. To niesamowite, jak on potrafi się "przekwalifikować" - z aktora (którym był ostatnio), stał się szefem pozarządowej organizacji pomocowej.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie ogarniam tego. Odczuwam niechcęć na myśl o długich wpisach po angielsku przez które muszę przebrnąć ostatnimi czasy. Połowa jak nie więcej mi ulatuje.
    Może mnie za to zganią, ale nie mogę się doczekać aż to trochę przycichnie. Czuję się tym zmęczona.

    Założyłaś konto na twitterze, żeby też go śledzić?

    OdpowiedzUsuń
  28. Asai, ja wczoraj się prawie popłakałam od tego wszystkiego. Też tego nie ogarniam, a na dodatek ten twitter - on pisze cały czas, nie przestaje. Wygląda na to, że prawie w ogóle nie sypia, a właściwie to on nawet pisze, kiedy idzie spać, a kiedy wstaje, i to naprawdę wychodzi te kilka godzin, trzy czy cztery. Ja śledzę jednocześnie jego twittera i twittera Amaiakuyume z tłumaczeniami wpisów Gackto. To jest załamujące. Najpierw się cieszyłam, że tyle ludzi go śledzi. A potem jak zobaczyłam, że liczba ludzi przekroczyła sto tysięcy, to jakoś się załamałam. A na dodatek on bardzo dużo pisze, z jednej strony sobie pomyślałam, że on jak ze wszystkim - wszystko na maksa - nawet pisanie na twitterze.

    Ktoś mu nawet po angielsku napisał: "So please don't spoil us at the cost of your rest. It's the most important that you are in a good condition. We need you!"

    A GACKT odpisał mu po angielsku:
    "Of course I will, But I can still do this and still fight yet. This is my battle against weekness of mind. Never give up."

    No facet jest w pewien sposób załamujący, nie sądzisz?

    Potem poczułam się strasznie zazdrosna o wszystkich ludzi, z którymi on rozmawia. A potem założyłam sobie konto na twitterze i dopiero wtedy się naprawdę załamałam. Okazało się wtedy, że na każdy jego wpis pojawia się w przeciągu minuty po pięć sześć odpowiedzi, które nie są widoczne na jego twitterze. On czasem wybiera jedną, robi retwitted (nie kumam tego do końca), tak, że pojawia się na jego twitterze i na nią odpowiada. A wtedy nas taką odpowiedź znowu dostaje kilka w ciągu minuty. I jeden taki wpis był jakiejś dziewczyny, która błagała go po angielsku" "please, give me just hi, just a little hi". I pomyślałam, że czuję się podobnie, że tez marzę o tym, by napisał mi chociaż "cześć".

    OdpowiedzUsuń
  29. Jest załamujący.
    I tyle z naszej nadziei, że czegoś się nauczył. Że doceni w tym roku odpoczynek. Ale nie, jakby nie potrafił zrozumieć, że ma pewne ograniczenia.

    Kombinuj więc co zrobić aby akurat Twój komentarz, wpis, czy co to jest, dostrzegł i odpowiedział :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Asai, chyba musimy go zaakceptować takim, jaki jest. Widać zresztą, że on źle reaguje na teksty, że powinien odpocząć, jakimś buntem, że "właśnie że nie". Wygląda na to, że on uważa, że ludzie, którzy chcą, by odpoczął, po prostu go nie rozumieją...

    OdpowiedzUsuń
  31. Jestem zawiedziona, że nie napisałaś jaka była reakcja G na ten negatywny komentarz. Teraz będę musiała sama poszukać ;(

    Skoro 10 lat zajmie odbudowa Japonii to może taka obietnica, że przez te 10 lat będziemy mieli o Gackto jakieś wieści. Nawet jak przejdzie na emeryturę jako piosenkarz.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ok, już sprawdziłam. Przyznam się, ze tylko wyszukałam ten jeden fragment.

    OdpowiedzUsuń
  33. Asai ;-))) No ja nie mogę pisać na blogu o wszystkim... :-))) Ale przyznam się, że napisałam o tym, jak go ktoś obraził, żeby zachęcić do wejścia na zalinkowaną stronę. ;-) widocznie nie był to dobry pomysł, bo zamiast zaciekawić, to zdenerwowało ;-)) Przepraszam. :-)

    Ale go to naprawdę dotknęło. Nie rozumiem ludzi, którzy próbują go obrazić czy coś. Są podobno też jakieś gazety, które go nie lubią, i dlatego GACKT jest tak ostrożny jeśli chodzi o konta bankowe fundacji i wszystkie formalności, żeby nie było na niego żadnego haka, że zdefrauduje pieniądze czy coś. Dlatego tez z zagranicy wszystkie pieniądze idą bezpośrednio na konto Czerwonego Krzyża.

    OdpowiedzUsuń
  34. Nawet słowem nie wspomniałam o nerwach, więc nie posądzaj mnie o takie emocje. Musiałam tylko spojrzeć w inne miejsce, a rozleniwiłam się przez Twoje gacktowieści :)

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: