The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

21 marca 2011

Mój Gakuchi już jest w Polsce! :-D

Dasu Dasu Usagi parę dni temu wystartował z Japonii, mogłam śledzić go internetowo, i już jest w Polsce! :-)))


Nie mogę się go doczekać!


Myślałam, że będzie do mnie leciał bardzo długo, że mogą być problemy w Japonii, żeby go wysłać, ale okazało się, że w ciągu czterech dni znalazł się w Polsce :-) Iiiiiiiii!!!!! \(*^-^*)/ !!!!!!

Edit: Wróciłam do domu i zastałam awizo! (^^) A na awizo napisane, żeby nie było wątpliwości, że do odebrania przesyłka z Japonii :-) Przesyłka została nadana 17 marca po drugiej stronie kuli ziemskiej, a ja dzisiaj (21 marca) dostałam awizo, że czeka do odebrania na poczcie w moim mieście (oo). To przecież z jednego miasta w Polsce do drugiego dłużej listy idą...

26 komentarzy:

  1. No to super :) już niebawem powinnaś go dostać :D i będziesz mogła go wyściskać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faaajnie :) Jak już dotrze w Twoje ręce to go pokażesz, prawda?

    ps. ładne kwiatkowe tło, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nathalienn, nie mogę się doczekać! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiewiórko, no pewnie, że go pokażę, będę się nim chwalić ile się da, a w ogóle to się z nim nie będę rozstawać :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ będzie radość przy rozpakowywaniu. Czy zmieści się do kieszeni spodni, czy będziesz go nosić w torebce? Ignoranckie pytanie, ale nie wiem, jak duża jest ta maskotka. Mam nadzieję, że zamieścisz reportaż z jego uroczystego powitania:) i że Mila i Łapka też go mile powitają;)Cieszę się, że wreszcie masz jedną ze swoich wymarzonych rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Żabko, wydaje mi się, że on ma coś około 20 cm, więc do kieszeni to raczej się nie zmieści. Zamierzam zrobić zdjęcia z rozpakowywania, ale nie wiem, czy uda mi się oprzeć i czy go nie rozpakuję już na poczcie ;-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tylko go nie uduś z radości ;DDDD :D No, to jest doskonała wiadomość dnia :D Mam nadzieję, że da kopa do pisania japońskiego wypracowania ;D (np. W moim mieście... już jest moja kochana maskotka!! Iiiii :D)

    OdpowiedzUsuń
  8. Porcelanko, większość wypracowania napisałam już wczoraj :-) Ale o Gakuchim na pewno też coś napiszę niedługo :-)) (jako jedną z prac domowych napisałam kiedyś list do Gackto ;-)) sensei jest bardzo wyrozumiała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Weź ze sobą kogoś z aparatem, niech uwieczni na poczcie. Wypracowanie koniecznie, z dokładnym opisem po japońsku jak wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gakuchi wa Nihon kara kimashita. Warushawa ni arimasu. Dasu Dasu Usagi wa kawaii desu! :-D Shiroi na usagi desu, soreni ookiku nai desu :-) Watashi no Gakuchi ga daisuki desu! :-DDD

    OdpowiedzUsuń
  11. :D to na koncert do Gdańska też go weź! Będę miała szansę też go przytulić ;) A list do Gackto to super sprawa, sensei powinna się cieszyć ;) że ma w grupie takiego miłośnika Japonii ;)
    p.s. prześliczne kwiatuszki masz na tapecie tak letnio się u Ciebie zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nathalienn, na koncert go raczej nie wezmę, bo się zniszczy. Wiem jak to jest na takich koncertach, będę skakać i pod koniec koncertu będę cała spocona i wszyscy dokoła, więc to mu może zaszkodzić, to raczej nie jest dobry pomysł, żeby go brać ze sobą.

    A w szkole japońskiego są sami miłośnicy Japonii :-)

    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie o to mi chodziło Miriel ;) żebyś go brała na koncert, miałam nadzieję, że się spotkamy przed koncertem np. dzień. I wtedy bym go ujrzała :D Ale pewnie będziesz jechała na minimalną ilość czasu, bo praca ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Hahah :D Jest juz w Polsce, wiec teraz poczekasz jeszcze tylko z tydzień :D ;p
    Ja też liczę na jakieś zdjątko z maskotą :D

    OdpowiedzUsuń
  15. To super xD Cieszę się razem z Tobą, zwłaszcza że tak szybko poszło z wysyłką. A na poczcie też można robić foty, a co tam ;)

    Masz rację z braniem go na koncert....jakby Ci spadł przypadkiem...masakra...

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  16. Nathalienn, myślę, że będę miała czas się spotkać bezpośrednio przed koncertem :-) A na koncert wezmę ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy (żeby nic mi nie przeszkadzało skakać i machać rękami :-))

    OdpowiedzUsuń
  17. Miriel ja z takiego samego założenia wychodzę :P (ten koncert tak realnie się zbliża, że dla mnie to nierealne, jakbym śniła) :)
    Co do spotkania to jeszcze się zgadamy :)

    P.S. To dużo fot postrzelaj Usagi żebym się napatrzyła chociaż tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kanarek, a to Cię zaskoczę - już mam awizo! Normalnie w ciągu jednego dnia mi je dostarczyli z Warszawy, normalnie szybciej niż priorytet. Aż dziwne. Może się bali, że to napromieniowana paczka?... ;-)

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nathalienn, co do spotkania, to jeszcze na blogu Asai pisałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ismara, jutro rano wstanę, polecę na pocztę, wrócę do domu, porobię mu zdjęcia i dopiero do pracy pojadę ;-)))
    Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. A to będziesz miała powera do pracy xD

    Ja też chce, ja też chce [a właściwie chcemy] się spotkać! ;)

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  22. Ismara, myślę, że jeszcze przed koncertem się poumawiamy :-) Fajnie by było określić jakieś konkretne miejsce w Gdańsku, żeby móc sobie pogadać, czy razem się pokręcić przed koncertem :-) Mam nadzieję, że nie będzie zimno...

    A "ci, co chcą", to (poza Tobą) kto? ;-))

    OdpowiedzUsuń
  23. o patrz, przeoczyłam Twój wpis u Asai, wybacz :) ale już jestem na bieżąco :P
    Pozdrawiam, kolorowych i uciekam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. No fajnie by było :)
    Dwie moje koleżanki. Przez najmłodszą [w sumie też poznaną na forum, dość zabawna historia] zdecydowałyśmy się pojechać na koncert, a druga jest z Gdańska xD
    Dobrze by było gdyby nie było ani za ciepło ani za zimno...W sumie nawet nie wiem jak to wygląda w Stoczni, ale duchota przy wysokiej temperaturze będzie okropna ;) A ja wieki już nie byłam na koncercie klubowym, hehe.

    Poczta Polska potrafi zadziwić...Ale japońska bądź chińska czyni prawdziwe cuda XD

    ismara

    OdpowiedzUsuń
  25. Koncert Gackta w Polsce juz byl?

    OdpowiedzUsuń
  26. Witaj Klaudia :-) Nic nie wiem o tym, żeby GACKT kiedykolwiek był w Polsce, ale cały czas mam nadzieję, że przyjedzie :-)

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: