The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

28 marca 2011

GACKT: This is the English announcement...

(Post edytowany)
Przed chwilą na Twitterze GACKT napisał ogłoszenie (po angielsku) w sprawie działalności fundacji "Show Your Heart" poza granicami Japonii. Postanowiłam wstawić tu cały tekst:


This is the English announcement....Please wait for other languages...

To my family, friends, comrades, and DEARS all over the world,

We r moving forward in the world-wide simultaneous fund raiser activities. Many friends in all different countries have decided to join us.

Many people in various countries are able to participate in March 31st to April 4th period for the fund-raiser.

However due to legal regulations,

the time for applications to participate in such activities in some countries take a long time to complete procedure.

For that reason for the people who wish to do something to help out we have heard requests for more time to be able to participate.

The result of our talks concerning fund-raising & relief efforts has been we want to go ahead as planned with all the people in countries..

that are able to participate in the originally intended time frame.

In places where more time is needed to set-up a fund raiser, ,,

we will listen to suggestions brought to us, and in turn try to provide a flexible system in order to accommodate to their needs.

First of all I'd like to ask for the application form from the various countries& cities that wish to be a part of the SHOW YOUR HEART team.

I will as a member of SHOW YOUR HEART will support the activities you are able to do.

I want you to act within the legal boundaries and customs of your country.

Church donations, fund-raisers at your workplace, collection boxes at stores, free markets, charity auctions, etc...

are all different ways to support SHOW YOUR HEART.

The important thing is not how much money we collect, but to grow the support we have for SHOW YOUR HEART.

"People of the same mind join hands and accomplish something great" is our goal.

Religion, race, economic situation, disasters, government, law and order...

For these various reasons people's actions and rights in different countries are constrained.

Right now the disaster that has happened in Japan can be a starting point.

SHOW YOUR HEART's activities is not just for Japan.

It is for all the people all over the world that face disaster and various hardships.

No matter what the place is, if a war or disaster or some sort of problem occurs, we can have this system to help each other out.

I want to make this connection with people all over the world.

"Spiritual Freedom" That is the origin of my music activities.

Our planet is being damaged by various disasters, wars, and pollution.

And what's more is that the thought to help out our neighbors is something that has faded from people's minds.

Why not start something with our own country with SHOW YOUR HEART, and let it spread all over the world?

I, Gackt, am not the leader of SHOW YOUR HEART. I am a member of it.

I will with everyone else like to work together.

I'm looking for members of the SHOW YOUR HEART team to spread these thoughts over the whole world. GACKT

In few hours, the application form will be in "SHOW YOUR HEART" http://gackt.com/language.html We need some more time. Check here again,Plz

Thanks my brothers, my sisters, my family and my DEARS. Sorry for my poor English...Now I am practicing English and sword action as Samurai.

Well,,,,Guys,,, gotta go back to work. Kiss you.

-------------------------------------------------------

Sirielle się mnie spytała, o co chodzi temu człowiekowi-kosmicie. Z tego, co się zorientowałam, on organizuje na 31 marca w Japonii w różnych miastach równocześnie odbywające się zbiórki pieniędzy, w różnych miejscach, na stacjach kolejowych, w supermarketach itp. Założenie jest takie, że odbywa się to jednocześnie. Osoby, które chcą coś takiego zorganizować, mają się do niego zgłaszać, na jego stronie przygotowane są informacje i formularze, za pomocą których można wysyłać zgłoszenia do takiej akcji. Jak pisałam Sirielle, on jest teraz tak zakręcony na tym, że może być nie do końca zrozumiały, na twitterze napisał po japońsku (przetłumaczyła Amaiakuyume):
Maybe I'm a bit on edge since I've been working all day…sorry. What I've been talking about all morning in English is the contents of overseas activities from now on, and commenting to those who want to participate overseas. I say in different foreign languages… but there are only 3 I can speak, nevertheless, I want to say what I can.
Wniosek z tego, że jednak część osób z zagranicy zrozumiała jego angielski i chce wziąć udział w projekcie.
It would be good if I could speak more languages, but since I don't want to make mistakes and be misunderstood by those in other countries, other languages will only be on the homepage. Although at the moment we can only support 9 languages. I want to reach many people in the world, not just my fans.
W Japonii to on wszystko zorganizował, podzielił ludzi na poszczególne prefektury i wyznaczył osoby do koordynacji projektu w poszczególnych miejscach. Na pytanie kogoś, czy może się sam zgłosić, odpowiedział:
It's okay. On the day you'll be acting in units of 20-25 people. You won't be alone. Don't worry. The leaders and subleaders have already been decided. There might be people in your unit you don't know, and people there no one knows. The leaders will surely bring everyone together.
Ten tekst z twittera, trochę podredagowany, został wstawiony na stronę oficjalną, znajduje się tam też link do maila z formularzem, gdyby ktoś z zagranicy chciał dołączyć do inicjatywy.

Edit: 30.03.2011

Twitter Gackto mnie wykończy. Postanowiłam się nie przejmować się wszystkim, co on robi, więc zaglądam na tego twittera rzadziej. Dziś tylko raz. Ale jak już zajrzę, to emocje doprowadzają mnie prawie do łez, szczególnie, że Twitter jest bardziej bezpośredni niż blog, i GACKT też jest bardziej bezpośredni, i czasem pisze tak jakoś desperacko, jakby mu tego wszystkiego na świecie było mało - mało ludzi, mało miłości, mało rozmowy, mało pracy, mało działania - wszystko mało. Jakby wszystkiego chciał więcej i więcej. Nie wiem, jak on to wszystko chce ogarniać. Np. pisze (po angielsku): "Can you listen to me? My precious friends, family, brothers, and my DEARS all over the world". albo "Thanks a lot. I know You are always with me. I can feel you".

Na 31 marca, czyli na jutro, zorganizował 5000 osób, które wezmą udział w akcji fundacji z całej Japoni. Prosi również swoich fanów spoza Japonii, by na 31 marca przygotowali zdjęcia lub videa z poparciem dla osób z terenów zniszczonych przez kataklizm.

4 komentarze:

  1. Dawno czytam Twego bloga,za pomoce jego wlasnie dowiaduje sie co sie dzieje z Gackt'em, no i tym czym sie on teraz zajmuje.Jestem szczesliwa,ze nie jest obojetny co do losu swoich rodakow.Tak przezywam z powodu tragedii w Japonii...W TV oglosili, ze w powietrzu natkneli sie na pluton radioaktywna substancje,martwi mnie to.Litewscy abasadorzy( nie wiem czy w j. Polskim jest takie slowo, pochodze z Litwy) z Tokio przenosza sie do Osaki.Czyli sytuacja jest bardzo powazna.Bardzo sie martwie za kraj swoich marzen.Takze dziekuje Ci, ze masz tak wspanialego bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Emiko, dziękuję za komentarz i witam na blogu \(^^)/ Bardzo mi miło, że podoba Ci się mój blog :-). Ja też się cieszę, że GACKT zajął się tą akcją pomocową, widać, jak bardzo jest w to zaangażowany, i jak na poważnie. To nie jest szybka i błyskotliwa medialna akcja, ale ciężka praca, którą postanowił się zająć. Na dodatek z tego, co czytałam, on wcale tego specjalnie nie reklamuje w mediach, nie lansuje siebie samego pod szyldem fundacji, tylko propaguje ideę i fundację. Na dodatek zamierza się tego typu działalnością zajmować dłużej, i działania pomocowe już planuje na lata. Wygląda na to, że to poważna sprawa. Podoba mi się to, że on to wszystko ma tak przemyślane i tak na poważnie.

    Co do tej całej radioaktywności, to jak jest naprawdę, to nie wiadomo, ale wydaje mi się, że przejmowanie się tym nie ma sensu. Nie mamy na to wpływu, a władze i japońskie i polskie mogą nie mówić o realnym zagrożeniu, żeby wśród ludzi nie wybuchła panika. Już się dało słyszeć, że ludzie jodynę z aptek wykupują i jedzą sól jodowaną. Wydaje mi się, że ludzie w panice mogą sobie wyrządzić o wiele większą krzywdę niż ten wyższy poziom radioaktywności. A Ambasady też popanikowały i uciekły z Tokio, a to wcale nie musi oznaczać, że tam jest niebezpiecznie.

    Nie martw się za bardzo, Emiko. Japończycy poradzili sobie po dwóch bombach atomowych, więc z tą sytuacją poradzą sobie również.

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czesc^^Ja tez sie ciesze,ze wreszcie sie odwazylam napisac komenta;) .
    Jawnie ,ze nie robi to dla reklamz, chociaz, gdy sie zajmuje taka dzialalnoscia, mysle, chce sie lub nie, jednak przykuwa uwage.Ale w dany moment, nie jest to wazne z jakich powodow to robi, glownie, ze dziala;) Nie wazne co mowia ci ludzie, ktorzy uwazaja to co cos, co mialobo zwiekszyc jego popularnosc.
    Zgadzam sie z Toba, panika to gorzej niz zle, slyszalam o tym jodzie, w Ameryce i nawet Rosji, ze strony wyglada to zabawne, ale tak nie jest.Moze sie ukazac wkrotce, duzo ludzi pocierpialo od jodu, zanim zostaloby cos ujawnione na temat radioaktywnosci, nie zdziwilabym sie zbytnio. Szczere podziwiam mieszkancow Japonii o ten spokoj, zeby cos takiego dzialo sie w Europie, to napewno nikt by nie myslal o pieknie kwiatow wisni.
    Masz racje, europejczycy tchorza,to nic dziwnego, Twoje slowa mnie nieco uspokoily, ale to nie zmienia faktu, ze sie nie martwie,w tej sytuacji,tyczy sie calego swiata.
    Nie wiem na ile przekazalam swoje mysli, bo zazwyczaj,gdy zaczynam pisac lub mowic,zapominam co chcialam przekazan.Ech,alez gapa ze mnie, no coz,mniejsza o to.Zycze Ci powodzenia w dalszym rozwoju bloga,bede oczywiscie wpadac.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Emiko, jak też się cieszę, że on dużo robi, ale teraz już zaczyna się też zajmować swoimi sprawami. Ostatnio dużo pisał na Twitterze o polityce, o tym, kim jest, i jakie są jego możliwości, że jest muzykiem, chce pomagać ludziom, ale poprzez bycie muzykiem. Cieszy mnie to. Cieszy mnie to, że nie będzie zajmował się polityką. Teraz pojechał na Okinawę, chyba na zdjęcia do serialu, w którym ma występować, tak podejrzewam.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego :-)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: