The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

25 października 2010

Zamroziło mnie - językiem Dukajowskim

- Jesteś, kim jesteś, myślisz, co myślisz, czujesz, co czujesz. Ale jeśli masz wyjść poza, jeśli masz przeprowadzić myśl, której nigdy wcześniej nikt nie przeprowadził - jak wahadło pchnięte ze stanu spoczynku - musisz się wytrącić z siebie. Być zarazem sobą i kimś innym od siebie.
- Skłamać?
- Skłamać. Może. Chodzi o to, że... Im bardziej zamarzamy, tem mniej możemy. Im bardziej jesteśmy... prawdziwi - tem mniej czujemy, mniej myślimy, mniejszymi - węższymi - ciaśniejszymi ludźmi jesteśmy.
Fragment "Lodu" Jacka Dukaja

Zaćmieczyło mnie, zamroziło w stanie jesiennej niemocy i zawieszenia w absolutnym oderwanym "tu i teraz". Tak, że jakbym zatrzymała się nieopatrznie na środku miasta, to stałabym tam godzinami niepomna na ludzi,  samochody i przesuwające się wskazówki zegara na szczycie Pałacu Kultury. Ćmiecz pulsuje pod skórą, przelewa się żyłami, szara mgła ćmiatła przesłania widok. Przydałaby mi się pompa Kotarbińskiego albo wiosna, by rozmrozić się i "pomyśleć niepomyślane".

6 komentarzy:

  1. Nie wiem, czy życzyć Ci odćmieczenia i Młotu Tesli, bo zważywszy na to, co się dzieje po odmarznięciu, to może jednak zamarznięcie jest lepsze...
    Ale serio - nie przydepresyjnienia jesiennego w jednym miejscu i czasie, tylko dziania się, życia. Miałam dziś bardzo ciekawą rozmowę z przyjaciółką nt. Leśmiana (niby daleko odeszliśmy od Dukaja:), ale jeśli chodzi o tworzenie w języku, to nie:), Dukaj też tworzy z języka konstrukcje, w inny sposób i w tej opowieści też formy czasownikowe)) i interpretacji jego poezji i uświadomiłam sobie, że jest mi tak bliski, bo i formą i treścią opisuje dzianie się. Nie przemianę punktu A w punkt B tylko proces, stawanie się. Skomplikowane to trochę i długo by pisać, ale bardzo mnie to podniosło na duchu w moich jesiennych smuteczkach, które wywietrzały. I tutaj, u Dukaja też jest droga, w której gubi się trochę cel, a w każdym razie okazuje czymś innym i może niekoniecznie dobrym rozwiązaniem dla świata (jak dla mnie)...Bo to też japońskie trochę - ważna jest droga. To dzianie się, które jest w Twoim życiu, mimo depresji jesiennej. Ona minie - grunt, żebyś nie zastygła, tylko działa się - nawet nie działaniem, tylko byciem. Wybacz, że trochę dziwnie i nie wiem, czy z sensem, ale mam nadzieję, że mniej więcej jasne. Pozdrawiam, trochę słońca do tego lodowego pałacu wpuszczam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, Żabko, tylko niechcący nie zdradź mi fabuły, jestem właśnie w połowie, a właściwie już trochę za połową. Nie wiem, co się stanie po odćmieczeniu zamarzniętego, ale ja, mam nadzieję, nie mam jeszcze temperatury lutego, broń Eru, na razie jestem dosyć zaćmieczona tylko, na pewno dużo ponad poziom, który pozwala na swobodne myślenie, dlatego tak ciężko mi się ogarnąć, się pomyśleć i się zorganizować.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcie, w negatywie Pałac wygląda jak widziany w Zmroku ("Nocna Straż" Łukanienki się kłania ;) )

    Dukaj jest dziwny (mam na myśli jego prozę, a nie jego samego). Jest fascynujący. Pod wpływem naszej rozmowy zmierzyłam się po raz kolejny z "Extensą" i wreszcie załapałam. Czytam i zastanawiam się, jakim człowiekiem jest ktoś, w kogo umyśle powstają takie światy? A książka mi się podoba.

    Odćmiecz się, koniecznie, choć trochę, dalej samo już pójdzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję, Wiewiórko, to zdjęcie Pałacu Kultury trochę obrobiłam w komputerze, przedstawia tungetytowy Pałacem Kultury świecący blaskiem pod Cziornym Sijaniem.

    Dukaj, wnosząc po jego trzech książkach, jakie czytałam, musi być bardzo inteligentny. Czytałam sporo SF, i proza Dukaja naprawdę się bardzo wybija konstrukcją świata, złożonością nieprzypadkowej fabuły, pomysłem i inteligencją. Po prostu jest dla mnie wielką przyjemnością czytać powieść, której autor docenia mnie jako czytelnika.

    A na "Extensę" tez przyjdzie czas :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zatrzymała mnie obróbka zdjęcia. :) Bardzo lubię taki klimat i Wiewiórka ma rację, jest w tym coś z klimatu "Nocnego patrolu" Łukjanienki i też rzeczywiście coś z ćmieczy z "Lodu" Dukaja. Coś z zamętu, który można przeniknąć tylko przenikliwą intuicją... Lubię...

    OdpowiedzUsuń
  6. Porcelanko, miło mi, że Ci się zdjęcie spodobało :-) Czytałaś "Lód" Dukaja?

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: