The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

30 października 2010

Księżyc to wielka perła...

"De Aegypto"

Jam jest,
Jam jest sam, który wiem drogi
Po niebie, a wicher niebny jest moim ciałem.

Którym ujrzał Panią Żywota
Jam jest,
jam jest latający z jaskółkami.

Szara z zielonym jej szata,
Unoszona wiatrem.



Jam jest,
jam jest sam, który wiem drogi
Po niebie, a wicher niebny jest moim ciałem.

MANUS ANIMAM PINXIT
Mam pióro w dłoni

By stosowne napisać słowo...
Usta mam, by czysty podjąć śpiew!

Kto ma usta iżby ją przyjąć -
Pieśń o lotosie z Kumi?

Jam jest,
Jam jest sam, który wiem drogi
Po niebie, a wicher niebny jest moim ciałem.

Płomieniem wznoszącym się ku słońcu
Jam jest,
Jam jest sam latający z jaskółkami.

Na czole mym księżyc,
Pod wargami wichry.

Księżyc to wielka perła w wodach szafirowych,
Płynące wody chłodzą mi palce.

Jam jest,
Jam jest sam, który wiem drogi
Po niebie, a wicher niebny jest moim ciałem.

Wiersz "De Aegypto" Ezry Pounda, w interpretacji Zbigniewa Preisnera, śpiew - sopran Elżbieta Towarnicka, utwór z widowiska "Opera egipska" z 1995 roku, w reżyserii Jolanty Ptaszyńskiej, inspirowanego tekstem egipskiej "Księgi umarłych".

6 komentarzy:

  1. Bardzo ładny wiersz i ciekawa interpretacja...Przypomina mi płytę Preisnera "Requiem dla mojego przyjaciela" podobnie jak "Moje kolędy na koniec wieku". Cudowny, przejmujący nastrój. :)
    Samotność, chłód, zima. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Porcelanko, dziękuję. Jest to dla mnie przepiękne wykonanie. Ja nie przepadam za Preisnerem, ale jeśli śpiewa Elżbieta Towarnicka, to jest to dla mnie zachwycająco piękne, a ten utwór jest dla mnie monumentalny, chłodny, jest śpiewem pośród gwiaździstej nocy pod bardzo wysokim niebem, pośród ogromnych surowych egipskich budowli i egipskich bogów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie w tej pieśni nie ma chłodu. Jest duma, tajemnica, piękno. Tot, albo egipski kapłan, który ujrzał Izydę? Albo Ozyrys? Sorry, tak mi się kojarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W notce do spektaklu jest napisane: "Przed oblicze sądu w podziemnym królestwie prowadzi zmarłych za rękę Horus z głową sokoła. Tam, na wysokim tronie, w otoczeniu 42 sędziów zasiada Ozyrys; przed nim ustawiono wagę, na której szakalogłowy Anubis waży serce podsądnego..."

    OdpowiedzUsuń
  5. Elżbieta Towarnicka śpiewa bardzo przejmująco. Bardzo lubię jej wykonanie "Z tego będzie cud" z "Moich kolęd na koniec wieku" Zbigniewa Presisnera, zaraz Ci podeślę. ;) Też jest tak czysto, pięknie, chłodno, jak w mroźną zimową noc pod gwiazdami. I monumentalnie. Zwłaszcza kiedy śpiewa: "wiara, że się człowiek zmieni, że osuszy źródło łez...".
    Kolędy Preisnera to moje ulubione kolędy odkąd zostały wydane. Słucham ich każdej zimy i żadne inne nigdy tak nie trafiły do mojego serca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję, Porcelanko :-) Życzę miłego słonecznego weekendu :-)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: