The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

7 września 2010

Wśród roślin tropikalnych... kotów i bogów

Wycieczka w świat tropikalnych roślin i zamieszkujących owe tropiki (nie)dzikich zwierząt z rodziny kotowatych. Koty są trzy - a raczej tylko trzy zaobserwowałam, być może jest ich więcej - i zamieszkują sobie szczęśliwie owo podgrzewane cały rok wilgotne miejsce, pełne gęsto rosnących dziwnych tropikalnych, subtropikalnych i pustynnych roślin. A miejsce owo to szklarnie Ogrodu Botanicznego w Powsinie. Koty zaś są jedynymi oficjalnie zamieszkującymi je zwierzętami, o czym świadczy ich stoicki spokój, leniwe spacerowanie wśród paproci drzewiastych, bugenwilli i owocujących granatów, wylegiwanie się na środku przejścia i na ławkach, a także zamieszczona na drzwiach wejściowych tabliczka:


Obok również umieszczone są tabliczki informujące, by nie dotykać roślin. Z tego wniosek, że koty są w szklarni pod odpowiedzialną opieką, i jak widać dba się o ich spokój. Koty najwyraźniej zdawały sobie sprawę z treści tej tabliczki, bo na moje "kici, kici" reagowały czasem znudzonym spojrzeniem, a niestety przeważnie mnie ignorowały, przyjmując minę tzw. głuchego kota.


Na zewnątrz szklarni widziałam też czwartego kota, łaciatego - siedział przy grillu ogrodowym (botanicznym, oczywiście;-) i jadł kaszankę z kiełbasą. Ale ten na zdjęciu to jest szklarniowy :-)


Szklarnie zajmują powierzchnię około 2000 metrów kwadratowych i podzielone są na pomieszczenia o różnej temperaturze i różnej wilgotności. Rosną tam bananowce, oliwki, kawa, granaty, pomarańcze, cytryny, owocują grejpfruty, pod sam dach wznoszą się figowce, kwitnie herbata i dzikie begonie.



Kwitnąca herbata.

A w oczkach wodnych pływają czerwone ryby, nad nimi pochylają się papirusy, na drzewach siedzą najróżniejsze zrośnięte z nimi dziwne rośliny, o czerwieniejących liściach, rośliny o liściach przypominających łosie rogi i storczyki.




A w poszyciu kwitną białe kamelie, wybarwione różnymi odcieniami purpury i czerwieni fuksje i różowe tropikalne niecierpki. Ale zdjęcia robiłam zupełnie nieznanym mi roślinom, których nazw nawet nie zapamiętałam.




Ten niby niewielki świat tropikalnych roślin wypełniony jest po brzegi gęstwiną najdziwniejszych roślin. W jednym z pomieszczeń raz na jakiś czas u góry rozpylana jest woda, która opada jak drobny deszcz na roślinność.



Pomiędzy zaś splątanymi gałęziami, liśćmi, łodygami, pniami i kwitnącymi hibiskusami stoją hinduskie rzeźby. Bo tę mała dżunglę zamieszkują również bóstwa... z jednym z nich pozwoliłam sobie zrobić zdjęcie ;-)



8 komentarzy:

  1. Masz we włosach fioletową kokardkę!Plasnęłam z wrażenia, bo wyglądasz jak "Alicja w Krainie... Gackto":)Szkoda, że w Powsinie nie ma też jakichś japońskich ogrodów. Koty niemal jak ten z Cheshire, tylko uśmiechu im brak.Ciekawa byłabym ich historii - jak tam trafiły i czy celowo, czy przypadkiem stały się strażnikami szklarni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tak, szklarnie bym obejrzała dokładnie, nie tak jak ostatnio - sprint w 20 minut :D

    Koty świetne i, jak widać, pod pełną ochroną ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Herbata kwitnie pięknie, ciekawe jak pachnie? :)
    Koty mają jak zwykle rozbrajające spojrzenia :D
    No a strój, już Ci mówiłam - jest świetny, tamto drugie zdjęcie, prezentujące całość miało większą siłę wrażenia - tutaj jest troszkę jakby z oddali, nie ma świetnych rajstop i butów. A przecież to tworzy całość! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne te kwiaty:) Śliczne.
    A i twój strój prezentuje się ciekawie:)
    Pozdro

    OdpowiedzUsuń
  5. Żabko, dziękuję za komentarz :-) Może kiedyś przy okazji wypytam się pań pracujących w szklarni, skąd się tam zwięły koty :-) Cieszę się bardzo, że znalazły tam swoje ciepłe miejsce :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiewiórko, przy najbliższej okazji możemy od razu pójść właśnie do szklarni i spokojnie tam poprzyglądać się roślinom :-) nie spieszyć się, tylko posiedzieć sobie trochę wśród tych egzotycznych roślin i zaczarowanych kotów :-) Może uda mi się jeszcze sfotografować pozostałe dwa ogrodowe koty :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Porcelanko, dziękuję za miły komentarz :-)) To były podkolanówki ;-) Wygląda, że już w tym roku nie będzie na tyle ciepłego dnia, by tak się ubrać do ogrodu. Ale może porozglądam się za jakimiś sweretkami z kokardkami :-) Kwiatu herbaty nie wąchałam, bo kwitł w gęstwinie, i aby go sfotografować, to wyciągałam do niego rękę z aparatem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Asai, dziękuję :-) Pozdrawiam serdecznie :-D

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: