The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

13 września 2010

Kosmita w Kanadzie

Post edytowany, dodaję linki, zdjęcia i info o premierze w Toronto.

Tak sobie jednak piszę o tym oddzielnego posta. GACKT poleciał do Toronto na festiwal filmowy (TIFF - Toronto International Film Festival), gdzie odbyła się premiera filmu "Bunraku". W filmie tym zagrał u boku Josha Hartnetta, Woody'ego Harrelsona i Demi Moore, aczkolwiek na plakacie do filmu jest zdjęcie trzech panów, czyli wygląda na to, że to oni są tu głównymi postaciami, a Demi Moore chyba w ogóle nie było na premierze. Chodzi o to, że nie mogę się nadziwić, że on jednak postanowił się tam pokazać taki, jaki jest. Dokładnie tak, jak pokazuje się w programach japońskich od miesięcy - w yukacie (w motylki), klapeczkach japonkach, z warkoczykami, z całą swoją biżuterią i makijażem. I już w tych programach japońskich różnił się od ubranych europejsko prezenterów i innych gości, a co dopiero w Kanadzie...


Właściwie tylko na takich zdjęciach dociera do mnie, że on ma jednak trochę inny... kolor... :-) I uważam, że to naprawdę rewelacyjne, że on ma jednak trochę więcej niż japońskie typowe 1,60 m wzrostu... :-)


I że w ogóle jest tak inny o tych wszystkich ludzi, że nieporównywalny do nich w żaden sposób. Dopiero jak patrzę na takie zdjęcia z Europejczykami czy Amerykanami, to dociera do mnie, że rzeczywiście ci ludzie mogą mieć pewien problem na pierwszy rzut oka, by określić, czy on jest kobietą, czy mężczyzną. Normalnie jak z innej bajki. Ale przede wszystkim podziwiam go, że jest sobą, gdziekolwiek jest, i - mówiąc językiem "Innych pieśni" Dukaja - ma naprawdę silną Formę, co bardzo podziwiam.


No i rzeczywiście jest odważny, że z tymi wszystkimi ludźmi rozmawiał bez tłumacza, chociaż bądźmy szczerzy, on nie mówi po angielsku... Język, którym on się posługuje, to nie English, tylko Engrish, a najczęściej to po prostu Gacktese (nie mylić z Japanese, to co innego). Ale się ładnie uśmiechał ;-) i świecił białymi zębami, a to Amerykanie na pewno doceniają ;-))

Zdjęcia thanks to Xrytalmad.


I tu jeszcze video, jak Gackto rozdaje autografy (wrzuciłam też to video do wrześniowych gactkowieści). Ci dwaj faceci, którzy cały czas za nim się kręcą - Japończyk i czarnoskóry - to są chyba jego ochroniarze.





I tutaj jeszcze wywiad między innymi z reżyserem filmu Guyem Moshe, czasami pokazują Gackto i jego fanów, rozbawił mnie ten fragment, a szczególnie podpis "hardcore Dears". He, he, już Kanadyjczycy się nauczyli, jak sie nazywają fani Gackto :-))




Co do samego "Bunraku", pojawiają się pierwsze recenzje. Z "MM Reviews: Bunraku":
Set in a distant future border-town that has outlawed guns, the film remixes the classic nameless-stranger Western story with a samurai medallion-seeker (played by the really cool seemingly cult-leader-famous Japanese singer/actor Gackt) and plays the whole thing out on a deliberately stylized papier-mâché-tree universe that's periodically interrupted by animated elements, puppetry, effects and pop-up-books.

Na Twitterze MidnightMadnes pojawił się wpis:
Dare I say #GACKT got more applause than Josh Hartnett, Ron Perlman & Woody Harleson combined at BUNRAKU tonight? #TIFF10

Tutaj można zobaczyć parę sekund filmu. I mignięcie, jak GACKT walczy, a potem jeszcze widać go w tle na czerwonym dywanie :-)



Kolejny wpis między innymi o Gackto na The official blog for the Midnight Madness programme at the Toronto International Film Festival zatytułowany: "On the Red Carpet for BUNRAKU! Now with 20% More GACKT!" Jak widać, gacktomania rozszerza się powoli za oceanem (może to zaraźliwe???) bo autor wpisu, Sachin Hingoo pisze "GACKT" dużymi literami i zaczyna tworzyć neologizmy ze słowem "Gackt" ;-)) tak, wygląda na to, że to jest coś, co naturalnie postępuje bez względu na język czy współrzędne geograficzne :-))

Fani czekający na Gackto w Toronto.

To zdjęcie na blogu TIFF podpisane zostało: 
"The throngs of people waiting to get some GACKTion!"

Czyżby GACKT już wybaczył Joshowi Hartnettowi, 
że ten upuścił go na ziemię tak nieszczęśliwie, że GACKT zemdlał? 
(No bo GACKT mdleje nie tylko na koncertach...).

Na jednym z tych video widać, jak Gackto zgadza się zrobić sobie zdjęcie z jedną dziewczyną. Ta dziewczyna to Jingie z Dears na LJ. Napisała relację i wstawiła zdjęcia - piękne! Nie dość, że GACKT dał jej autograf, zrobił sobie z  nią zdjęcie (Jingie zamieściła to zdjęcie, lecz niestety zamazała swoją twarz), to jeszcze zamienił z nią kilka słów. Szczęściara :-) Jingie pozwoliła mi zamieścić kilka swoich zdjęć na blogu, a więc proszę. Thanks to Jingie.



11 komentarzy:

  1. A czyż on nie wygląda wśród tych ludzi, jakby przyleciał z innej planety? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wrażenie, że ci anglosascy aktorzy, to tacy trochę przy Gackto...niedomyci. I niedogoleni. Gdyby miał jaśniejszą skórę, to jak nic byłoby spotkanie III stopnia Noldora z barbarzyńskimi Edainami:).I w zestawieniu z WASPami faktycznie na pierwszy rzut oka wygląda jak piękna i oryginalna kobieta...

    OdpowiedzUsuń
  3. zaiste, wyglądał aż ZA delikatnie. ale cóż poradzić, że yukata wygląda na nim jak kiecka? gdyby ubrał się normalnie w gacie, nie rzucałoby się to aż tak w oczy. znaczy, ta cała jego delikatność i bijący z niego idealny blask...
    ale taki właśnie był zamysł, żeby on przyciągał uwagę. w końcu, tak jak pisali, zebrał wszystkie plusy i pochwały za wszystkich aktorów razem wziętych. miałam wrażenie, że gdyby nie fani Gackta, nie byłoby tam nikogo, kto by na nich czekał XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Teinei, dzięki za komentarz, ja właśnie przeczytałam Twój nowy wpis. Rzeczywiście, ja też najpierw nie wiedziałam, co o tym myśleć, ale potem zdałam sobie sprawę, że on zwrócił na siebie uwagę wszystkich, nawet tych, którzy nie mieli pojęcia, kim on jest. Uważam, że był tam najpiękniejszą osobą na całej tej bunrakowej imprezie. Cieszę się, że kanadyjscy fani nie zawiedli i stanęli na wysokości zadania, a nawet przygotowali banner. Wygląda na to, że zachwycił tam niejedną osobę, nawet facetów. Wygląda mi na to, że teraz zakocha się w nim wiele nowych ludzi :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. tak, pewnie wszyscy ludzie, z którymi miał tam do czynienia, nie wiedzieli nawet, że istnieje ktoś taki. no bo w sumie skąd mieli wiedzieć? ;)
    teraz dopiero okaże się, czy jest na tyle dobry, interesujący i przyciągający, by zainteresowała się nim znacznie większa ilość ludzi. nie wspominam tylko o nowych fanach czy słuchaczach, ale także o producentach filmowych, reżyserach. skoro mówił, że będzie skupiał się na 'aktorowaniu', to ciekawe, czy dostanie jakieś kolejne propozycje. skupiać się można i ładne chęci, ale dużo zależy od tego, czy będą go chcieli.
    martwi mnie to trochę poniekąd.
    że porzuci większość uwagi na muzykę i zwróci się w stronę bycia aktorem.
    owszem, był piękny na swój sposób. jak to typowa Tei, wolę zwrócić uwagę teraz na samo jego bycie i zachowanie, chociaż wyglądał dość ładnie w tej yukacie. ładnie się uśmiechał i ładnie się prezentował. pokazał klasę i to mi się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Żabko, dziękuję za komentarz :-) spotkanie III stopnia Noldora z barbarzyńskimi Edainami - nieźle to brzmi ;-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo... znów nowy wystrój:)
    A jakie motywy stoją za tymi drobnymi kwiatkami?

    OdpowiedzUsuń
  8. Asai :=) ja się po prostu nie mogę zdecydować, albo mi za zimno, albo za ciepło, albo za przestrzennie, albo za ciasno... Powiedzmy, że to są kwiaty sakury :-) niestety nieróżowe. Ten sam motyw, tylko różowy, mam na wystroju poczty, ale niestety nie udało mi się nigdzie znaleźć ładnych kwiatów wiśni na tło do bloga. Chyba w wolnej chwili zrobię sobie sama własne tło :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj! Wspaniały masz ten blog i pięknie piszesz o tym kosmicie - bo też nie tylko Ty go tak nazywasz :) Dzięki, że się tymi wszystkimi zdjęciami dzielisz i własnymi impresjami. Myślę, że to cenne - spojrzeć na takie zjawisko cudzymi wrażliwymi oczami :)

    P.S. Mam wrażenie, że mimo wyboru konta z LJ będę uznana za użytkownika anonimowego, więc podpisuję się: agako7t (Aga) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agako, dziękuję za komentarz :-) i za miłe słowa o blogu ^^. Czasem pisałam tutaj o Gackto, ale ostatnio założyłam nową stronę, poświęconą tylko i wyłącznie Gackto: http://gackt-poland.blogspot.com/, na której chcę zbierać tłumaczenia, recenzje, relacje, wszelkiego rodzaju zestawienia, dyskografię, filmografię itp., czyli opis wszelkiej działalności Gackto :-)
      Chciałabym także namówić fanów, dla których on i jego twórczość są ważni, by czasem tez coś napisali, współtworzyli tę stronę. Zamieściłam już kilka tekstów nadesłanych :-)
      Do tego robię newsy, zbieram informację i linki :-)
      Bardzo zachęcam do odwiedzenia tej strony, a jak Ci się spodoba, to do tworzenia ją razem z nami :-))
      Pozdrawiam serdecznie ^^.

      Usuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: