The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

21 września 2010

Katastrofa

Katastrofa. Masakra. Ja wiem, że można żyć bez plików video Gackto, bez koncertów, reklam i teledysków i programów rozrywkowych z jego udziałem. Można. Istnieje w końcu youtube, i zawsze w końcu można część z powrotem odkopać w sieci, wyciągnąć od ludzi. Ale stracić 50 GB plików video z Gackto?... To jest taki szok, że chce mi się jednocześnie płakać i śmiać.


Zdjęcia są - mam ich około sześciu i pół tysiąca. Muzyka też jest - wszystko bezpieczne na kompie. Ale... jakiś czas temu przeniosłam te nieszczęsne 50 giga plików video na dysk zewnętrzny, ponieważ zapchałam sobie cały komputer, i musiałam zrobić na nim trochę miejsca. No i teraz, jak usiadłam do porządkowania tych plików, to się okazało, że one się nie otwierają! Nie kopiują! Nie mogę ich z powrotem przekopiować na komputer! Tylko kilka udało mi się otworzyć... :-((( A reszta ma jakiś błąd danych, który nie wiem, skąd się wziął. Wydawało mi się wcześniej, że wszystko się dobrze przekopiowało. A teraz wygląda to tak, jakby te wszystkie pliki szlag trafił. Jestem z szoku.

Mam tylko parę najlepszych klipów, które wcześniej zgrałam na płytę, i "Otoko Matsuri", też na płycie. Platinum Boxy zachowały się na pendrivie (ufff...), dzięki Eru mam jeszcze Bochum i Swimsuit, których nie zdążyłam wykasować z komputera (ufff...), i "Moon Child". O, jeszcze 5 GB z 2009 i 6,5 giga z 2010. No dobra... to jakoś przeżyję... :-(

10 komentarzy:

  1. ożesz... :( strasznie mi przykro, że straciłaś te pliki, ale może można je jakoś odzyskać? To nowy dysk, pewnie ma jakąś gwarancję, trzeba oddać do serwisu niech ratują z niego co się da.

    uściski...

    OdpowiedzUsuń
  2. No tak, gwarancja jest... ale, ech... :-( Pewien elf próbuje mi pomóc i coś z tego dysku wyciągnąć. Mam nadzieję, że trochę się jednak uda, ale na razie nie wygląda to optymistycznie. Zaraz chyba po prostu wezmę się na zgrywanie tego, co mam - metodą tradycyjną - na płyty DVD.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda tego wszystkiego... Z jednej strony dobrze, że zdarzyło się to teraz niż gdyby miało wyskoczyć za pół roku, kiedy twoja kolekcja video osiągnęłaby większe rozmiary. A z drugiej, tyle czasu poświęconego na znalezienie i pobranie...
    Powodzenia z odtwarzaniem i odzyskiwaniem zasobów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech, Asai, dzięki. Dobrze że parę najlepszych rzeczy jeszcze zostawiłam na kompie. Szkoda tylko tego czasu i tego całego doklikiwania się do tego. No ale trudno. Jak się dokładnie zorientuję, co przepadło na amen, to będę próbowała to odszukać w sieci, przynajmniej te najciekawsze rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  5. To dość zrozumiałe. Dysk made in China i japońska muzyka, to zestaw niekompatybilny. Widać przekroczyłaś granice tolerancji Chińczyków na Japończyków. :P

    Serdeczności

    M.L.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, w sumie słyszałam, że mafia chińska jest groźniejsza od japońskiej, ale żeby aż tak...

    OdpowiedzUsuń
  7. Miriel, daj to do zobaczenie jakiemuś informatykowi. najlepiej dobremu.
    Dane z dysku przeważnie można odzyskać.
    Nie masz nic do stracenia - nic gorszego niż potwierdzenie obaw Ci nie gorzki.

    Ja jednak jeszcze trzymam kciuki za odzyskanie zasobów. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sabbath, dzięki. Właśnie dobry informatyk dwa dni siedział zdalnie na moim komputerze (dziwnie to wygląda, jak kursor sam lata po ekranie i otwiera jakieś okna), i okazało się, że jedynie pozostaje mi przebrać pliki. Zostałam poinstruowana, co zrobić, by program przekopiował wszystkie nieuszkodzone pliki, a zostawił na felernym dysku te, co się nie dadzą ruszyć. Programy do odzyskiwania danych sobie z nimi niestety nie poradziły.
    A dalej zobaczymy. Teoretycznie to nie są w sumie rzeczy nie do odzyskania, a i nie są to rzeczy wagi życiowej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z racji tego że też mam G na dysku zewnętrznym... co się właściwie stało? I czy możesz nadal używać tego dysku?

    OdpowiedzUsuń
  10. Asai, ten dysk zepsuł mi część plików, na razie segreguję te dobre od tych zwalonych i zgrywam na płyty DVD. Dysk będę oddawała na gwarancji.

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: