The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

8 lipca 2010

Lareine - visualowy przepych

Słucham od kilku dni Lareine - dawnego zespołu Kamijo z Versailles. Oglądam ich teledyski i myślę sobie, że nawet w stylu visual kei można mieć poczucie, że czegoś jest "zbyt". Zbyt... hm... Trudno powiedzieć, o co dokładnie chodzi i czego "zbyt", bo wydaje mi się, że raczej jest to kwestia zachowania jakiejś harmonii nawet w visualowym szaleństwie. MALICE MIZER posiadał tę harmonię nawet wykonując przywodzące na myśl rewię cyrkową piosenki - być może dlatego, że towarzyszył im niski głos Gackto, a może dzięki domieszce mrocznego szaleństwa Many. W Versailles kwiaty i kolory, piękne suknie - mają swoją przeciwwagę w gitarowych solówkach HIZAKIego i poważnych power metalowych kompozycjach. Lecz w Lareine... spotkały się główne elementy visualowe, takie jak: kobiece stroje (czasami ubrani w nie byli wszyscy muzycy z wyjątkiem Kamijo, a czasem nawet on miał na głowie damski kapelusz z dużym rondem), kwiaty, romantyczny klimat, witraże, pióra, futerka, makijaże, długie włosy wszystkich muzyków, a do tego mamy dosyć wysoki, typowo japoński, łkający głos Kamijo i... taneczne rytmy.

 Lareine: Machi, Mayu, Emiru, Kamijo

I moje wrażenie po obejrzeniu paru teledysków Lareine  zawiera się w słowie "zbyt". Zbyt dużo elementów typowo visualowych daje wrażenie takiego przerysowania, że aż całość wydaje się groteskowo zabawna, jakby była parodią samej siebie. Ale... ;-) jako że często ciągnie mnie do rzeczy ocierających się o tzw. kicz, polubiłam ich od razu ;-)) Szczególnie Kamijo z długimi falowanymi blond włosami łkający o różach (co, niestety dla Polaka brzmi: "bara ła, bara ła..." - róża po japońsku to "bara" właśnie) - brzmi osłabiająco-zachwycająco-komicznie :-D

Kamijo

A teraz trochę, co wyczytałam tu i tam o zespole. Okazało się, że elementem współnym, który napewno pozwolił dogadać się Kamijo i HIZAKIemu w Versailles, były róże. W Lareine też róż było mnóstwo, też była nimi ustrojona perkusja i statyw od mikrofonu. Podobno każdemu muzykowi z Lareine przypisany był inny kwiat:
Kamijo (wokal): błękitna róża
Mayu (gitara): fioletowa lilia
Emiru (gitara basowa): różowa stokrotka
Kazumi (grał na perkusji przed Machi): strelicja
Machi (perkusja) czerwona róża


Wygląda na to, że już wtedy powstał zwyczaj, by fani przychodzili na koncerty z kwiatami w ręku, które miały wyrażać ich sympatię do określonego muzyka.

Tutaj możecie obejrzeć jeden z ich teledysków do utworu "Billet". Jest tu właśnie to wszystko, o czym napisałam wyżej. No i wyjątkowy piękny długowłosy blond Kamijo :-)



Nazwa zespołu pochodzi od francuskiego słowa "La reine" ("królowa"). Pierwsze demo zespół wydał w 1995 roku (czyli w czasach, gdy GACKT śpiewał w MALICE MIZER, a Kamijo był ich technicznym), i nagrywał kolejne płyty i single przez następnych kilkanaście lat, do 2007 roku. Wcześniej jednak Kamijo założył zespół o podobnej nazwie: Laleine, w którym również grał Mayu (japońska Wikipedia podaje nazwę tego wcześniejszego zespołu jako Laliene).

A tutaj Kamijo w niebieskim kapeluszu z szerokim rondem, piosenka: "Fiancailles".



Całkiem dobrze mi się ich słucha :-) Są zabawni i kolorowi, w sam raz do słuchania w kolorowe, gorące lato :-D

5 komentarzy:

  1. Ja po prostu uwielbiam Lareine (Laleine to przeciez to samo, oni chcieli zmianą jednej literki zaakcentować nowy etap rozmowu zespołu).

    Nawet jeśli ich styl jest przesadzony to jak dla mnie cudo^^ Metamorphose to arcydzieło. No i Grand Pain (eh Lestat♥)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę pochwalić Twój wybór piosenek, które wkleiłaś w tego posta. Jakiś czas temu pomyślałam, że skoro słucham Versailes to i posłucham wcześniejszych wyczynów Kamijo. 2 czy 3 piosenki na youtube i podziękowałam. A tych powyżej wysłuchałam bez problemu.
    Piękne loki miał Kamijo. Ale chyba wolę go w obecnej, krótszej fryzurze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Asai, to miło, że Ci się spodobały wybrane przeze mnie piosenki :-) Ja uwielbiam długie włosy, i Lareine to dla mnie czysta przyjemność podziwiania ich długich włosów :-)) A w ogóle to najbardziej spodobał mi się perkusista, jest przepiękny! :-) Ale nigdzie nie mogłam nic więcej o nim znaleźć, poza tym, że wycofał się z muzyki. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lladia, a pomiędzy Laleine a Lareine nie było jakiejś zmiany w składzie?
    Mi się całkiem dobrze słucha Lareine, chociaż Kamijo ma tam zupełnie inny głos. Śmiesznie, bo widziałam, że fani na youtubie narzekają, że głos mu się zmienił od papierosów, to tak samo jak niektórzy fani Gackto narzekają, że papierosami zepsuł sobie głos. Tylko że jeśli chodzi o Kamijo, to podoba mi się o wiele bardziej jego obecny głos, ten, którym śpiewa w Versailles.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie, przez ten inny głoś Kamijo odpuściłam sobie przesłuchiwanie Lareine. :)

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: