The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

16 czerwca 2010

You

(Wpis edytowany)
Tak mi przyszło do głowy, żeby jeszcze o You Kurosaki napisać. You to imię :-) gitarzysty i skrzypka z zespołu grającego z Gackto. You, jak sam podaje na swojej stronie, należy do GacktJob od 1999 roku, czyli od samego początku, kiedy GACKT rozpoczął karierę solową. I, jeśli miałabym napisać coś o nim więcej, to na tym się kończy... Właściwie to jak myślę o You, to jedynie przychodzi mi do głowy, że jest on wierny Gackto jak pies. Inni członkowie zespołu robią równolegle różne inne rzeczy, nagrywają płyty solowe, współpracują z innymi zespołami i muzykami, a You nie. You od 1999 roku zaczął grać z GacktJob i to wszystko. Czasami przychodzi mi do głowy, że stał się własnością Gackto ;-)

You i GACKT, zdjęcie z trasy koncertowej z 2002 roku.

Właściwie You jest najdłużej współpracującym z Gackto muzykiem. Poznali się w szkole średniej, czytałam historyjkę o tym, jak ta znajomość się zaczęła - bójką. Ponieważ w młodości Gackto bił się z każdym, kto się choć spojrzał na niego. No i się zaprzyjaźnili, a potem założyli zespół Cains:Feel, po którym nie zostało w zasadzie nic poza jakimiś niewyraźnymi dwoma zdjęciami z czasopism z początku lat 90. You także jest kimś, przed kim GACKT pierwszy raz w życiu zaśpiewał. To też mnie rozbroiło, jak o tym czytałam, ponieważ GACKT najpierw tydzień czy dwa tygodnie ćwiczył w domu śpiewanie, zanim zaśpiewał przed You. W połowie lat 90. ten pierwszy zespół się rozpadł, GACKT zaś dołączył jako wokalista do MALICE MIZER, co przyniosło mu sławę. Po kilku latach jednak odszedł od zespołu Many i - na powrót z You, i z kilkoma muzykami rozpoczął karierę solową. Ci muzycy się zmieniali, odchodzili (poza Chachamaru, który też gra z Gackto od 10 lat), angażowali się w swoje własne projekty. Tylko nie You.

 Trasa Diabolos z 2005 roku.

You ma swojego bloga, lecz pisze na nim niewiele, robi czasem zdjęcia, ale jakimś gadżetom, jedzeniu, zabawkom... (czasem wydaje mi się, że Gackto trzyma You zamkniętego w piwnicy swojego GactkCastle i tylko przynosi mu czasem trochę jedzenia, a You to jedzenie fotografuje, bo nic innego nie ma...;-). You jest niezbyt rozmowny. Tylko uśmiecha się często, i wygląda na to, że godzi się na wszystko, w co go GACKT wpakuje. Kiedyś podobno You powiedział, że pójdzie za Gackto wszędzie, nawet do piekła. Wygląda na to, że Gackto traktuje te słowa bardzo dosłownie, ciąga go za sobą po sklepach i restauracjach, filmuje te wycieczki, odwiedza z nim czasem fanów, robi mu czasem publicznie głupie dowcipy i zawstydza go przed tłumami fanów na koncertach. Lubię You :-). Cieszę się, że zobaczę go w Monachium, żałuję tylko tego, że będzie to trasa YFC, bardzo rockowa i You będzie grał tylko na gitarze. A bardzo bym chciała zobaczyć, jak You gra na skrzypcach :-) Zobaczymy, może ze względu na europejskich fanów You weźmie ze sobą skrzypce i będę miała miłą niespodziankę :-)

 Trasa Drug Party z 2006 roku.

A tak mnie wzięło, żeby o nim napisać, bo You wrzucił dwa swoje zdjęcia na bloga, na których wygląda trochę dziwnie... Falowane włosy ciemny blond... Ale w sumie całkiem mu tak ładnie :-)

 Dziwnie, prawda? To w stroju z obecnej trasy YFC.

No i oczywiście taka przyjaźń jest świetną pożywką dla fanów piszących fanfiki... No bo tak, fanfiki powstają nie tylko o elfach i Harrym Potterze, ale także o japońskich muzykach. I również fanfiki slashowe, a GACKT ma to nieszczęście bycia parowanym w tych fanfikach z innymi muzykami japońskimi, przede wszystkim z You właśnie, z HYDE'em i Miyavim. Mnie dziwi bardzo pisanie fanfików o realnych, prawdziwych ludziach, którzy teraz żyją, i mogą sobie sami te fanfiki o sobie w sieci wygooglać. Zastanawiam, jak oni sami do tego podchodzą, jak znajdą o sobie taki fanfik. Może te fanfiki są próbą wyobrażenia sobie życia prywatnego japońskich muzyków w sytuacji, gdy ci tak tej prywatności strzegą.
Z drugiej strony Gackt od lat od czasu do czasu żartuje, że You jest jego kochankiem, w co oczywiście nikt nie wierzy, bo powiedzenie czegoś takiego w Japonii jest nie do pomyślenia, a konsekwencje tego, że ktoś by to potraktował serio, mogłyby być poważne. A skoro nikt na serio by czegoś takiego nie powiedział, bo mogłoby to doprowadzić do społecznego wykluczenia, to jak to mówi GACKT, to nikomu nawet przez myśl nie przejdzie, że to mogłaby być prawda. Nikomu nawet do głowy nie przyjdzie, że on mógłby aż tak ryzykować... Ale jak jest naprawdę, to tylko oni wiedzą. W każdym razie GACKT ma dziwaczne poczucie humoru, i trudno często odróżnić żart od czegoś na serio. Więc wrzucę tu jedno urocze zdjęcie, z serii tych, o których nie wiadomo, co myśleć, choć to jest podobno jedno ze zdjęć z sesji reklamującej biżuterię. You i GACKT:


I jeszcze, żeby wyczerpać temat, przypomniało mi się, że GACKT kiedyś razem z You wystąpił w takim krótkim filmiku (nie, nie mówię, o "Moon Child", w którym rzeczywiście You zagrał z Gackto), czymś wyglądającym jak krótkie video do wiersza. W trakcie tego filmiku Gackto i You po prostu chodzą, jeden za drugim jak cień. Niby nic, ale na mnie zrobiło wrażenie, jak przeczytałam tłumaczenie tego, co jest w tym filmie mówione. To jest ten filmik "Soyokaze. Life":



Soyokaze - A Gentle Breeze

YOU: From the time I was born, I've felt that someone was watching over me. So, perhaps I'll overcome even this______

GACKT: That's right. Because I've always protected him, he is still not aware of my existence. 

GACKT/YOU: I am seeking something... wandering aimlessly. Where is that coming from? I feel as though... I can hear a voice...

GACKT: It exists within me, an existence that is not me... It exists within him, an existence that is nothing at all... From three perspectives, I sense him, and watch...

GACKT: I cannot remove the ____ in front of him. Even now, I still cannot. I am always following behind him.
What is he feeling now? What is he thinking now? The moment I try to touch him, I know it as though it were my own spirit in my hands... 

(tłumaczenie z Youtube, muchuuninari, kreski oznaczają, że w tych miejscach tłumacz nie radził sobie z japońskim słowem).

Edit: Inne tłumaczenie, dzięki Lladii :-)

Translation: by muchuu:

YOU: 生まれいでた時から僕は誰かに見守られているような気がする。

だから共同さえも乗り越えられるかもしれない。

From the time I was born, I've felt there was someone watching over me.

And so, perhaps I will overcome even this cooperation…

GACKT: そう------私がずっと守っているのだから。

彼はまだ私の存在に気づいてはいない。

That's right…because I have been protecting him…

He is still not aware of my existence.

YOU/GACKT: 迷いが僕に覆いかぶさる時、僕は何かを求めて彷徨い歩く。

どこからか声が聞こえてくるようなそんな気がするから。

When uncertainty bears down on me, I wander aimlessly in search of something…

I feel as though I can hear a voice…coming from somewhere…

GACKT: 僕の中に存在する僕ではない存在。

彼の中に存在する何者でもない存在。

三つの視点から彼を察知してみる。

It exists within me, an existence that is not me.

It exists within him, an existence that is no one at all.

From three perspectives, I sense him and watch.

彼の迷いを取り去ることは私にはできない。

そう------今の私にはまだできないのだ。

I cannot remove his uncertainty.

No…even now, I still cannot.

私はいつも彼の後を追っている

I am always following behind him.

彼が今何を感じているのか

彼は今何を考えているのか

彼に触れる瞬間、まるで私のことのように手に取るようにわかる。

What is he feeling now?

What is he thinking now?

The moment I touch him, I know it as though it was myself I had touched…

古代から人は楽園を求め、そしてその人達の多くは空に近い場所を求め続けた。

誰にも触れられない暗雲を消し去る鍵があるようなそんな気がしたのだろう。

遠い記憶に縛られた彼らは今もなお、空に憧れ続ける。

From ancient times, people have sought paradise, and many such people continue to seek that place that is so close to the sky.

I wonder if people sense there is some key that will erase the dark clouds no one can touch…

Those who are tied down by distant memories, even now, continue to long for the sky.

ある時期人は自分が他人とは違う特別な存在なのではないかと思い、そして悩む。

At times, people think, "Am I not different from others? Is my existence not special?", and they are troubled…

孤立する。

Isolated…

飽和状態の中で存在する空気は

彼は協調を避け、孤独に陥る。

He avoids cooperation in the atmosphere that exists within the saturation, and sinks into solitude

私は彼の迷いの根源に触れようと同じように人々の混沌に足を踏み入れた。

Like trying to touch the source of his uncertainty, in people's confusion, they trample upon it

肉体の飽和状態。

Saturation of the body….

魂の空虚。

Emptiness of the soul….

彼の混沌の原因はそれだけではない。

他にある。

That is not the only source of his confusion.

There are others…

私は単一の存在ではない。

故に一人でも孤独ではない。

Mine is not a singular existence.

And so, even alone, I am not alone.

彼は人であるが故に嫌いなはずの孤独を愛してしまったのか

Although he is human, does he then love the solitude which he should despise?

別の私が彼に触れることを邪魔する。

いつのまにか彼の姿が私には見えなくなった時

彼の存在が私に触れているような そんな気がした。

Another me is prevented from touching him

When, before I know it, I can no longer see him

I feel as though his existence is touching me...

彼はまだ私の存在に明確に気づいていない

Although he is still unaware of mine.

I jeszcze jedna ciekawa rzecz, wygląda to na wideo z tamtego roku, góra dwa lata temu. Program radiowy z udziałem Gackto, nagrywany o godzinie 3.00 nad ranem. Telefon do You, i rozmowa. Próbka tego, jak Gackto traktuje You publicznie... Jednocześnie żartując sobie z niego, niby go ignorując, ale mówiąc jednocześnie o nim bardzo ważne i miłe rzeczy. Krótkie, tylko 2,5 minuty, napisy angielskie:

10 komentarzy:

  1. Wspaniałe podsumowanie, zebranie informacji o You.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziwni ci Japończycy, oj dziwni... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiewiórko, a czemu tak się dziwisz? ;-))

    OdpowiedzUsuń
  4. Właściwie, to dziwi mnie to, że oni jeszcze czasem mnie dziwią ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, wyobraź sobie, że mnie też wciaż dziwią :-D i w sumie bardzo mi się to podoba, bo jest to niezmiennie fascynujące ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. miło, że wciąż się tak bardzo przyjaźnią. ale czasem jak sobie pomyślę, ile You musi z tym Gacktem przeżywać, to mi go naprawdę szkoda... chociaż być może żaden z nich nie czuje się z tym źle, a Gackt to już tym bardziej ^^'

    OdpowiedzUsuń
  7. Teinei, ja też się cieszę, bo to takie... ludzkie, mieć przyjaciela. I to mnie właśnie cieszy, że mimo wszystkich rzeczy, które GACKT zmienia, nie zmienia jednak tych najważniejszych. A You chyba musi mieć taki charakter i anielską cierpliwość. Kiedyś czytałam gdzieś, czy słyszałam, jak mówił, że GACKT gada, gada, gada, a You po prostu daje mu się wygadać, nie przejmując się niczym zbytnio ;-))
    Mi to szkoda, że GACKT go tak codziennie na tę salę treningową gania i że You będąc obok Gackto nie ma wyjścia i też musi się przepracowywać :-( Ale przynajmniej odpoczął sobie trochę teraz, jak GACKT występował w "Nemuri", i na jesieni GACKT tez będzie zajęty "Nemuri", więc You będzie miał wolne.

    OdpowiedzUsuń
  8. przyjaciela, jak najbardziej. mam jedynie nadzieję, że cały jego stuff nie musi się z nim tak bardzo męczyć. zwłaszcza widząc te wszystkie ćwiczenia, którym nie mogą odmówić, i te sprośne żarty, którymi Gackt uwielbia rzucać na prawo i lewo... chyba wszyscy się do tego już przyzwyczaili ;)
    taak, Gackt ostatnio zrobił się strasznie gadatliwy i wierzę, że trzeba mu pozwolić się wypaplać, bo nawet nie wyobrażam sobie, jak You miałby mu przerwać XD

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę, że męczą się z nim dokładnie wszyscy. A jakimi "sprośnymi" żartami on rzuca na prawo i lewo? ;-) Nic takiego nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: