The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

24 czerwca 2010

Wieści z gacktoświata - czerwiec 2010

Wpis edytowany na bieżąco! :-) o różnych bieżących rzeczach związanych z Gackto. Po kolei, bo nie mogę się skupić na wszystkim naraz...
Dużo tego się zebrało, no to rozpiska, co się znajduje we wpisie:
- relacja Belle Sim z dwóch koncertów YFC z Japonii z 21 i 22 czerwca.
- nowa fryzura Gackto z warkoczykami
- zdjęcia z lipcowego wydania "Arena 27*C"
- okładka "Out of Music" no 9, i link do zdjęć zamieszczonych w tym numerze.
- skany z czerwcowego "Best Stage"
- nowy naszyjnik Gackto "SWEET 10 DIAMOND" i link to tłumaczonego wpisu z bloga Gackto na ten temat
- udział Gackto w Festiwalu Uesugi Kenshina w Joetsu
- 38. singiel Gackto z utworem "Ever"
- zdjęcie ze Staff Blog: śpiący GACKT na parkingu i pilnujący go Chacha
- nowy kompilacyjny album "THE ELEVENTH DAY ~SINGLE COLLECTION~"
- własny kanał wytwórni Nippon Crown promującej Gackto na Youtubie
- skany z lipcowego "Look at Star"
- skany z czerwcowego "CREA" i czerwcowego "Theater guide"
- skany z magazynu "Arena 37*C" z 1997 roku 
- kilka trochę starszych zdjęć, a także zdjęcia w kolorze sepii z dziećmi z kalendarza z 2006
- video sprzed lat, GACKT i jego Dears
- video z początku programu "Waratte Iitomo!" o którym pisałam tutaj.


Pierwsza rzecz, relacja Belle Sim z dwóch koncertów w Japonii z trasy YFC, z 21 i 22 czerwca. A po co mu ta katana na scenie...????? I nowa fryzura... A więc nie wszystkie koncerty są takie same ;-)) Thanks to Tenshin for the pic. Podoba mi się! ;-)) Może to dziwnie wygląda, ale jeśli tak się uczesze w Europie, to przynajmniej będzie mu widać twarz na koncercie :-))


Darkness-kai zamieściła zdjęcia z lipcowego wydania magazynu "Arena 37*C" - można zobaczyć Gackto w wersji Nemuri Kyoshiro, z których bardzo ładne, aczkolwiek najbardziej "ukobiecone", jest to (thanks to Darkness-kai):


Sierpniowy magazyn "Out of music, vol. 9" poświęcił Gackto sporo miejsca: okładkę, plakat i 20 stron, na których oprócz zdjęć zamieszczony ma być również wywiad z artystą. Zdjęcia ze środka można zobaczyć na stronie Lady Ireny tutaj.


Lady Irena zamieściła dwa bardzo duże skany dwóch zdjęć Gackto, które ukazały się w czasopiśmie "Best Stage" z czerwca 2010. Jedno zdjęcie jest tu, a drugie tu. (po kliknięciu na zdjęcie, otwierają się jeszcze większe). Dodatkowo skan z "Look at Star", lipiec 2010: tutaj. Thanks to Lady Irena.

Aby uczcić jedenasty rok solowych występów GACKT zaprojektował nowy naszyjnik - jest to srebrny krzyż nazwany "SWEET 10 DIAMOND". Wygląda tak (to zdjęcie zrobił GACKT na tle... białego samochodu...). Na swoim blogu napisał, że ta zawieszka obrazuje całą jego muzykę z ostatnich 11 lat. Wpis z bloga Gackto w tłumaczeniu Amaiakuyume można przeczytać tutaj. Na zakończenie swojego wpisu GACKT pisze:

No one can make
no one will be allowed to make
anything like this.

It's the same as my music, right?
The same as everything~

And with that, I'm going to take a short rest…


W 2007 roku, po tym, jak GACKT wystąpił w dramie "Fuurin Kazan", wziął udział, jako Uesugi Kenshin, w corocznym festiwalu organizowanym w mieście Joetsu w Niigata. Jest to "Festiwal Uesugi Kenshina" organizowany na cześć tego bohatera od 1926 roku. Jako że impreza w 2007 roku cieszyła się wielką popularnością, władze miasta poprosiły Gackto o udział w tegorocznym festiwalu i ponowne wcielenie się w postać bohatera. Festiwal będzie trwał dwa dni - 21 i 22 sierpnia, obecność Gackto planowana jest na 22 sierpnia, kiedy to zostanie - z tego, co sobie tłumaczę z japońskiej strony - rozegrana inscenizacja bitwy na równinie Kawanakajima. Można o niej - po polsku - przeczytać na stronie Wikipedii.
Źródło: strona festiwalu.

Kolejny - 38. singiel - Gackto zawierał będzie utwór "Ever", który obecnie jest wykonywany podczas koncertów trasy YFC. Jest to pierwszy singiel wydany przez Gackto pod skrzydłami wytwórni Avex (dla której GACKT opuścił na początku roku Nippon Crown). Utwór ten związany jest z grą komputerową "Dragon Nest", w której GACKT użyczył swojego głosu dla postaci Belskarda. 17 kwietnia tego roku odbyła się konferencja prasowa dotycząca gry, na której GACKT wystąpił w stroju Belskadra. Singiel początkowo miał się ukazać 16 czerwca, obecnie jego wydanie przełożone jest na 28 lipca.
Źródło: Gamegrep, thanks to Camui Love, thanks to Xrytalmad.


Dzisiejszy post z bloga Staff Blog: GACKT śpiący (?) na parkingu, pilnowany (?) przez ochroniarza (?), na drugim zdjęciu obok niego siedzi "mama" Chacha, czyż to nie urocze? :-) Podpis: "trzeci dzień YFC w Nagoya".


21 lipca w Japonii ma ukazać się kompilacyjny album zawierający utwory z singli Gackto: "THE ELEVENTH DAY ~SINGLE COLLECTION~".

Nippon Crown, wytwórnia, do której GACKT należał do tego roku, na swoim kanale na You Tube zamieściła teledyski i występy koncertowe Gackto, także z Otoko Matsuri - najprawdopodobniej w celu promocji artysty i albumu "ARE YOU 'FRIED CHICKENz'??". Niestety jest to kolejna kompilacja, z dodanymi dwoma koncertowymi utworami.

Na blogu Ryuik na LJ można zobaczyć i pobrać w większej rozdzielczości skany z lipcowego "Look at Star". głównie są to zdjęcia z przedstawienia "Nemuri Kyoshiro". Thanks to Ryuik.
Te same zdjęcia - duże skany - znajdują się też u Lady Ireny. Ech, ja kocham Gackto-Nemuriego :-))) Thanks to Lady Irena.


Na blogu Ryuik na LJ można również zobaczyć i pobrać w większej rozdzielczości skany z czerwcowego "CREA" i czerwcowego "Theater guide". Są to zdjęcia Gackto w yukacie. Thanks to Ryuik.

Ze starszych rzeczy: na blogu Ryuik można również zobaczyć i pobrać skany z magazynu "Arena 37*C" z... 1997 roku... ;-)))) z artykułem o MALICE MIZER. Thanks to Ryuik.


Satoru Okabe zamieściła na swoim blogu kilka trochę starszych zdjęć.Może spodobają się fankom "dawnego" Gackto ;-)) A także zdjęcia w kolorze sepii z dziećmi z kalendarza z 2006 roku. Dziwne, bo to są europejskie, jasnowłose dzieci. Thanks to Satoru Okabe.

Na Youtubie ktoś wrzucił bardzo sympatyczne video sprzed paru lat :-)) GACKT i jego Dears :-)



Początek programu "Waratte Iitomo!". wcześniej pisałam o tym programie (tutaj), ale tamto video miało ucięty początek. Tamori pokazauje na dekolt Gackto i mówi "shiroi" :-)) (czyli "biały")

32 komentarze:

  1. w tym sierpniowym magazynie wygląda całkiem całkiem, choć zdjęcie wydaje mi się kolejną photoshopką.

    z tą kataną na scenie mnie trochę rozśmieszyło XD a zawsze było dla mnie to zabawne, że Gackt sobie chodzi z tą kataną dosłownie wszędzie, pod prysznic, do łóżka... a tu się okazało, że na koncercie też ją ma, haha XD

    na tych dwóch ostatnich trochę mnie przeraził e.e' zwłaszcza na tym pierwszym, taka piękna, śliczna twarzyczka i takie starcze dłonie... oj, w tej kwestii akurat nie oszuka już swojego wieku XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Co Ty opowiadasz?... Naprawdę... Ma normalne zwykłe ludzkie niewyphotoshopowane ręce. Ludzkie, a nie jak u lalki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do dłoni... Nie wiem czy czytałaś, ale Marcin Bruczkowski w "Zagubionych w Tokio" napisał, że prawdziwy wiek Japonki można poznać po dłoniach, i tylko bo nich. Może i do G ta reguła też się odnosi:)

    A okładka "Out of Music" - nie wiem czemu ale zobaczywszy ją pierwszy raz pomyslałam "Ojej, jakie dziwne zdjęcie":)

    Dzięki za newsa o kolejnej relacji z YFC.

    OdpowiedzUsuń
  4. No ja rozumiem, ale ludzie, jak można uważać 37-letniego faceta za kogoś, kto się starzeje... To jest dla mnie niepojęte. Dla mnie można o kimś powiedzieć, że jest "stary" jak mija siedemdziesiątkę. A wcześniej wszyscy są młodzi, szczególnie, jeśli są młodzi duchem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, mam 24 lata i muszę uzywać kremu pod oczy, bo robią mi się zmarszczki:))
    Też mnie denerwuje, kiedy ludzie mówią o nim, że jest stary. Niezupełnie o to mi chodziło. Predzej po dłoniach G można wycztać ile już przeszedł, te wszystkie otarcia z planu Bunraku, "pamiątki" po ćwiczeniach z kataną...
    Mam nadzieję, że za bardzo się nie zdenerwowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No widzsz, Asai, a ja jestem prawie w wieku Gackto :-) więc bardziej mnie to dotyka ;-) Ja rozumiem, co Ty napisałaś, i masz rację, generalnie i u Europejczyków czasem wiek bardziej po dłoniach widać. On ma po prostu silne ręce (zawachałam się przed słowem "męskie" ;-)), codziennie ćwiczy, do tego w "Nemuri" jest długa scena walki itp. Nie oczekuję od niego, by miał ręce jak laleczka. A że go będę bronić... ;-))) to Ci mogę obiecać :-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. właśnie o to mi też chodziło, że po prostu nie jest już młodzieniaszkiem, jakim był kiedyś. nie mam zamiaru obrazić go i wyzwać od starych lujów, bo wcale nie jest jeszcze stary. tylko po prostu już starszy.
    w każdym razie jego dłonie wyglądają na starsze niż sama jego twarz. i to nie jest wcale obraza w jego kierunku.
    też czytałam Bruczkowskiego. o to mi chodziło, że Gackta poznać można jedynie po dłoniach. bo twarz zawsze albo sobie poprawi, albo wyphotoshopuje...

    OdpowiedzUsuń
  8. No tak, Teinei, rozumiem, o co Ci chodzi, po prostu dla mnie on najbardziej atrakcyjny jest taki, jaki jest teraz :-) A na dłonie u ludzi akurat zwracam dużą uwagę :-) a jego dłonie mi się podobają, chociaż nie są zbyt duże, jak na faceta, i naprawdę zadziwia mnie, jak on na tym pianinie grał takimi małymi łapkami.

    OdpowiedzUsuń
  9. no, po prostu nie chcę, żebyś źle zrozumiała moje wypowiedzi ^^
    ładne ma dłonie, zawsze zresztą miał. zresztą, chyba się ich nie wstydzi, skoro ich nie przerobił na tym zdjęciu. i to dobrze.
    no i rozumiem to, że teraz ma pamiątki po Bunraku czy po innych rzeczach. też mi się te dłonie podobają, są takie bardziej męskie (taak, wyglądają męsko ;)), niż miał kiedyś. chociaż, kiedy był młodszy, bardziej pasowały mu takie gładziutkie, delikatne... idealnie pasowały do jego gry na pianinie :) no ale każdemu lat przybywa ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. :-) ech, niech już będzie to "Bunraku"...

    OdpowiedzUsuń
  11. aha, mówiąc o Bunraku, czy jest prawdą, że Gackt nie raz sobie mdlał na planie filmu? gdzieś to słyszałam i czytałam o tym... i że spadł z pleców Hartnetta i zemdlał, albo że się z nim bił i musieli go odciągać siłą? oO'

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie słyszałam nic o omdleniach, ale że się tam przeziębiał i miał gorączkę to tak. A Hartnett go po prostu upuścił niechcący, i GACKT się potłukł, a drugim razem ktoś miał zamarkować chyba cios w scenie, ale uderzył do naprawdę w twarz, i coś takiego było, że GACKT się wściekł, że jeżeli ktokolwiek jeszcze raz go uderzy, umyślnie czy nie, to on odda. No i myślę, że mógłby im nieźle dołożyć z tym swoim karate, mimo że mniejszy. Nie słyszałam, by się tak z kimś na serio bił.

    OdpowiedzUsuń
  13. słyszałam właśnie, że Hartnett go niechący uderzył w nos i że Gackt się wściekł, zaczął się na niego rzucać i musieli go odciągać siłą. krew mu z nosa pociekła i na ten widok się niezmiernie wkurzył.
    no a z omdleniami to było coś mniej więcej, że Hartnett go przez przypadek upuścił, Gackt uderzył się w głowę i zemdlał, dostał gorączki. i chyba przyprowadzili lekarza, który dał mu zastrzyk w tyłek, a ten się wkurzył i na biednego lekarza podobno też skakał z pięściami.

    co za samuraj XD
    nie wiem, czemu chce wszystkich bić, skoro nikt przecież nie chce mu zrobić krzywdy specjalnie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Może i było tak, jak piszesz. Wiesz, to był pewnie dla niego szok kulturowy, że wszyscy tak bezpośrednio go traktowali, w Japonii wszyscy się grzecznie i nisko kłaniają, a tam, w Rumunii, pewnie nikt nie brał pod uwagę, że to takie samurajskie książątko ;-))
    A bił to on się ze wszystkimi od dzieciństwa. Przecież już w czasach MM Kamijo się go bał, bo GACKT zachowywał się jak maniak karate.

    OdpowiedzUsuń
  15. taak, widocznie... mam nadzieję, że nie mają go już dosyć na tym planie. bo te dwie plotki, prawdziwe czy nie, dały mi do zrozumienia, że Gackt jest osobą naprawdę nie do zniesienia. wszyscy ci aktorzy mają za sobą swoją karierę, widzieli dużo rzeczy, zarobili majątek równie wielki, jak Gackt. ale z pewnością nie robią się właśnie za takich 'książątków', jak on. tym bardziej Hartnett, szkoda mi go, bo lubię gościa. a Gackt wydaje się podchodzić do ludzi nieładnym podejściem - jeżeli mnie nie znasz i nie kłaniasz mi się, to dostaniesz po mordzie. przecież nie wszędzie jest widziany jako dumny samuraj, któremu trzeba oddawać pokłony... ;)

    tak, o tym też słyszałam. i to jest właśnie niezwykle zadziwiające. jego przyjaciele z pewnością nie mają z nim łatwego życia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale wiesz, co , wyobraź sobie, że Hartnett bardzo dobrze mówił o współpracy z Gackto, nie myśl, że Gackto to jakas paniusia na planie zdjęciowym. Hartnett był pod bardzo dużym wrażeniem tego, jak poważnie GACKT podchodził do pracy na planie, do ćwiczenia roli, nawet do tego, że nie chciał żadnego kaskadera, tylko sam grał wszystkie patrie swojej postaci, i Hartnett powiedział, że w ogóle zdziwił się, że GACKT jest piosenkarzem, bo zachowywał się jak zawodowy aktor, i że jeśli wszyscy japońscy aktorzy zachowują się tak jak GACKT, to on chce już tylko z Japończykami grać w filmach.

    Na serio, tak powiedział Hartnett, więc chyba bez przesady, GACKT nie mógł być tam aż tak nieznośny.

    Bez przesady, myślę że był chory, zmarznięty, ktoś mu jeszcze dał pięścią w nos... To się wkurzył, ale w sumie nikogo nie uderzył :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie no, to że Hartnett go szanował i mówił o nim ładnie, to ja w to z pewnością wierzę. zresztą ten aktor zawsze wydawał mi się sympatyczny po samej twarzy, nie mówiąc już o zachowaniu. po prostu nie chciałabym, żeby Gackt sam wyrobił o sobie złe zdanie, bijąc wszystkich i rzucając się na ludzi z furią. zmęczenie dopada każdego i sam powinien coś o tym wiedzieć... tylko boję się, że czasem zwyczajnie przesadzi i stworzy sobie złą opinię.

    nie wiem, czy jest paniusią, bo nie znam go osobiście. nigdy się tego nie dowiem, tak samo, jak każdy fan. może całkiem inaczej zachowuje się przed kamerami, a inaczej, kiedy ich nie ma. mogę jedynie gdybać. po prostu wydaje mi się być trudnym człowiekiem. sam chyba zresztą tak o sobie powiedział ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hm, na pewno opinia, że jest "dziwny" nie wzięła się znikąd. Ja też słyszałam, że się "dziwnie" zachowywał na planie "Moon child" (może HYDE'a podrywał? ;-), no i też podobno "dziwnie" się zachowywał na planie "Fuurin Kazan". No dziwny jest :-)))

    OdpowiedzUsuń
  19. dziwny jest, owszem, zawsze był taki. tylko, żeby nie zrobił się z dziwnego na nienormalnego XD
    o Moon Child też słyszałam dużo plotek, na przykład z zamiarem pocałowania drzemiącego HYDE'a. wymyślone czy nie, brzmi bardzo fajnie i właściwie najbardziej do zniesienia ^^

    OdpowiedzUsuń
  20. Witam, znalazłam ten ciekawy blog dzięki mojemu ulubionemu artyście(no tak... Ave GACKT), więc chciałam się grzecznie przywitać i mam nadzieję, że właścicielka nie będzie miała nic przeciwko, jeśli pokręci się tu pewien wścibski kocur.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam Cat :-) Ależ nie mam nic przeciwko, wręcz zachęcam do kręcenia się tu i tam, i będzie mi bardzo miło, jeśli coś z tego, co sobie piszę, Ci się spodoba :-)) Miło poznać nową fankę Gackto :-D

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję :) bardzo podoba mi się to co tu znalazłam a zwłaszcza zdjęcie okładki "Out of music vol. 9", taki chłopięcy Gackto - to moje pierwsze wrażenie. Wywiązała się tu bardzo ciekawa wymiana poglądów odnośnie skanów "Best Stage" a dokładnie łapek Gackta. Ja zastanawiam się tylko nad jedną rzeczą, takie poobijane knykcie są efektem intensywnych treningów różnej maści sportów walki a co za tym idzie wielu kontuzji. Jak to się ma do gry na fortepianie? To takie ekstremalne zestawienie brutalności i wirtuozerii. Gackto-sama jest istotą pełną sprzeczności, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  23. zastanawia mnie, jak takie poobijane dłonie wyglądałyby na delikatnych klawiszach pianina. z pewnością byłby to niecodzienny widok. dawno go zresztą nie widziałam tak dokładnie, grającego na tym instrumencie. na RRII grał podczas Sayonara, ale ten koncert był tak przedziwnie przedstawiony, że właściwie nic nie można było tam dostrzec...

    OdpowiedzUsuń
  24. Ta nowa fryzura... ... nie podoba mi się:( A ta wcześniejsza była taka śliczna;( Gakuto dlaczego?!

    OdpowiedzUsuń
  25. Cat, Gackto-sama jest istotą zadziwiającą :-DDD i za to go uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tak, doskonale to uwielbienie rozumiem ;) Mnie samej Gackt towarzyszy już tak długo, że nawet nie pamiętam od kiedy. Gackto-sama jest jak narkotyk, silnie uzależniający narkotyk, he he.

    OdpowiedzUsuń
  27. Teinei, ten występ na RRII podczas "Sayounara" był piękny, choć rzeczywiście nie było tam nic specjalnie widać.

    LLadia, a mi się ta nowa fryzura podoba :-))) Wiesz, jak by to było, gdybym pojechała na koncert w Monachium, a on by miał całą twarz zasłoniętą włosami... A ja chcę go zobaczyć! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  28. sam występ był nawet ok, chociaż właśnie, kiedy oglądam koncert, chciałabym zobaczyć wszystko, co dzieje się na scenie... a nie mrok i zamazane obrazy...
    mi ta nowa fryzura też nie przypada do gustu. nie pasuje do jego twarzy. zawsze miałam wrażenie, że najbardziej pasuje mu długa grzywka, opadająca lekko na oczy... wygląda wtedy tajemniczo, elegancko i po prostu w porządku. a kiedy widziałam, jak uczesał się np. na Diabolos, to mnie po prostu zamurowało...

    OdpowiedzUsuń
  29. No ja też nie lubię fryzury z Diabolosa i najbardziej lubię Go właśnie w długiej grzywce, choćby nie było przez to widać całej twarzy:( A ta fryzura mu nie pasuje:(

    OdpowiedzUsuń
  30. To ja jakaś dziwna jestem ;-) Bo mi się podobał na Diabolos. Uważam, że ma piękną twarz i podoba mi się, gdy ją widać :-D mimo, że jak ma włosy zaczesane do góry, to wygląda trochę pucułowato :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. taka fryzura mu chyba troszkę nie pasuje, właściwie do całej jego twarzy. wydaje mi się, że ma za wysokie czoło, by całe je pokazywać, chociaż nie znam się na fryzurach XD grzywka dodaje mu uroku, bo ma piękne oczy i tak fajnie wygląda, kiedy patrzy się spod byka i spod tej grzywki właśnie... nawet, kiedy miał taką krótką w 2001 roku, przykładowo, to też bardzo mu pasowała...

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam ogólnie jakiś fetysz włosów i nie podoba mi sie żaden facet, który nie ma dłuższych, wystylizowanych włosów z grzywką (za dużo visual kei się naoglądało), więc to chyba z tego wynika XD

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: