The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

17 czerwca 2010

Waratte Iitomo!

To wrzucam tak dla siebie, żebym miała pod ręką :-))) Program telewizyjny z udziałem Gackto z wczoraj. Jest to tylko GACKT i tylko po japońsku :-) Ale podoba mi się, jak mówi, i jak się śmieje :-) i jak odbiera telefon, to przedstawia się "Kyoshiro desu" :-DDD jak widać, bardzo wczuł się w rolę ;-)
Jest to program "Waratte Iitomo" (co oznacza "śmiejesz się"), prowadzony przez znanego prezentera Tamori (Morita Kazuyoshi). Program jest emitowany przez Fuji Television, więc niestety, ale pewnie niedługo zostanie zablokowany na youtubie... Ech... Więc kto chce, niech ogląda szybko :-)



Thanks do Dyan25 for download link.

Excused_early opisała mniej więcej, o czym oni mówią tutaj.
Hahhaa, i podoba mi się ta uwaga Excused_early, że na tych kadrach z programu:


"Tamori's amazed by G's fair skin on his chest =9.9=, and G going "いやん iyan (hard to translate, but something like "hey, no looking♥" in a very cute, playful, feminine way)".

Ale tej scenki chyba nie ma w tym video... (idę oglądać jeszcze raz :-))

5 komentarzy:

  1. yay, lubię ten program, zawsze tak fajnie w nim jest XD
    Gackt wygląda w porządku... już nawet pominę tę yukatę. chyba sobie fryz troszeczkę zmienił, ale prawie niezauważalnie. no i uśmiech szeroki jak zwykle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, dobrze wygląda :-)) Nie jest aż tak mocno umalowany, jak czasem w programach telewizyjnych (brwi ma delikatniejsze), a włosy chyba odrobinę podciął. No i podoba mi się, jak spokojnie mówi, przyjemnie się słucha :-) No i ma na sobie wyjątkowo mało biżuterii.

    Oglądałam wczoraj fradmenty DVD RRII, i jest to dla mnie prawie zupełnie niestrawne (ktoś wrzucił chyba całość, albo większość w odcinkach na youtube). Te cyborgi w mundurach, makijarze, włosy na lakier, i tak "techniczna" muzyka, efekty specjalne... rury jakieś, trupy, nie, to nie dla mnie. To przerost formy nad treścią. Dlatego cieszę się, że on już ma za sobą ten cybernetyczno-wojskowy okres.

    No i cieszę się z YFC i z tego, że on w tym roku postanowił być bardziej naturalny.

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, kiedy nie ma na sobie zbyt wiele makijażu, to jest to nawet przyjemne. miło go tak od czasu do czasu oglądnąć :)

    mhm, też właśnie niedawno oglądałam te fragmenty z DVD, ktoś to wrzucił parę dni temu. śmiałyśmy się z 63-minutowego gadania, a o cybograch i tych wszystkich elektronicznych dodatkach już nie mówiąc. jak dla mnie jest to najgorszy koncert, chociaż mnóstwo fanów się nim zachwyca. nie dość, że ma już tam całkowicie inny głos, wygląda nie najlepiej, i samo przedstawienie tego wszystkiego... trzaski, skakanie, roboty, mnóstwo świateł, i te szwabskie mundury. nie umiem tego znieść -.-' ale oglądam to czasem, żeby się pośmiać :D

    no, przynajmniej tyle. bardzo dobrze, że mu już to minęło. ciekawe, jak wyjdzie ta jego nowa piosenka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też oglądałam to na yt oczekując tego "femine" gestu.
    Ale niestety nie jest to całe wejście G, bo przecież najpierw Tamori go zapowiedział, wszedł, dał ten plakat itd. Znalazłam dłuższą wersje (18 minut z reklamami), ale ma 1,77 GB, a to sporo do pobierania. Ale tam jest ten moment, i rzeczywiście sporo było widać:)
    Jeśli chcesz, link:
    http://community.livejournal.com/jdownload/1325033.html

    I muszę wspomnieć o DVD z RRII, bo strasznie mi się podoba, jest takie dopracowane. Ogień na pierwszym planie i słychać ten ogień, hydraliczne dźwięki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Asai, dzięki :-) Dyan podała na zalinkowanej przeze mnie stronie link do ściągnięcia tego wideo, które jest na youtubie, ale z uciętym początkiem. Ja teraz ściągam to, co Ty podałaś (dzięki!), zobaczę, jak to wygląda, może ściągnę tylko sam początek ;-) Bo to musiało być na samym początku.

    DVD RR II jest tak dopracowane, że jak dla mnie aż "przepracowane"... No ale OK, rozumiem, że to jest to, co on chciał osiągnąć, chciał zrobić film, a nie koncert. I te skrzydła, które się nagle pojawiają u niego na "Lost Angels"...

    No i w sumie rzeczywiście efekt jest bardzo filmowy. Mimo, że pewne rzeczy mnie jednak rażą (ten kobiecy tułów nadziany na kij na przykład), to i tak jestem pełna podziwu dla rozmachu całego przedsięwzięcia... i sposobu, w jaki GACKT tam gra... Bo on cały czas gra. Przecież czasem on - grając tego cyborga - nawet nie mruga oczami...

    Zrobiło ma mnie wrażenie "Ghost", którego generalnie nie lubię, i jak widziałam wersję koncertową z festiwalu w Azji, to było to masakryczne. Ale tutaj, rzeczywiście z tymi efektami specjalnymi, i z absolutnie dopracowanym tańcem Gackto i tancerzy - to jest dobre. Jest zrobione idealnie i perfekcyjnie - choć nie w moim guście...

    Nie obejrzałam tego całego, tylko niektóre utwory, ale z tego co widziałam, i co najbardziej chciałam zobaczyć, to duet skrzypcowy Gackto z You pod koniec "Sayonara"... Coś wspaniałego... Dawno nie widziałam, jak GACKT gra na pianinie, a w ogóle pierwszy raz w życiu widziałam, jak gra na skrzypcach :-))

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: