The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

30 czerwca 2010

Top 10 - mężczyźni o idealnej linii ciała

理想のボディライン持つ男性有名人、1位はGACKT

Nie na darmo GACKT zdejmował tę koszulę. Dostał pierwsze miejsce :-D w rankingu pisma "Oricon Beauty" :-D


Ranking:
1. GACKT
2. Masaharu Fukuyama
3. Yamashita Tomohisa (NEWS)
4. Kimura Takuya (SMAP)
5. Tamaki Hiroshi
6. Takahashi Katsunori
7. Koshi Inaba (B'z)
8. Shota Matsuda
9. Higashiyama Noriyuki (Boys' Brigade)
10. Domoto Koichi (KinKi Kids)


A więc jadę na koncert mężczyzny o idealnej linii ciała (tak dosłownie brzmi to tłumaczone z japońskiego) w Japonii, najpiękniej pachnącego mężczyzny w Japonii ;-)) (tu o tym pisałam) i ogólnie najpiękniejszego mężczyzny w Japonii roku 2009 (dostał drugie miejsce, pisałam o tym tutaj). :-D

28 komentarzy:

  1. To znaczy,że jako wielbicielki Gacktowych wdzięków (no, i nie tylko, oczywiście), mamy świetny gust, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  2. fajnie, myślę, że w tym wypadku zasługuje na pierwsze miejsce. pewnie kosztowało go to sporo roboty. i wyszło zawaliście ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Dokładnie, szkoda że nie wszyscy to widzą.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że on jest dziś z siebie bardzo zadowolony :-) Jak wtedy patrzyłam na grafik to mi się pomyliło, okazało sie, że on tylko dzisiaj miał wolne, a jutro znowu koncert... trzymam za niego kciuki :-)) Mam też nadzieję, że skoro tak wygrywa w rankingach, to może będzie się czuł "usprawiedliwiony", jak sobie jednak trochę odpocznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że ten który wzbudził Twoje zainteresowanie jest ideałem (przynajmniej pod względem fizycznym ;) )
    Tak swoja drogą, to ciekawe, czy on ma jakieś wady? Czy np. złości się jak dostanie wodę z jednym, a nie z dwoma, plasterkami cytryny? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na to, że mam typowy japoński gust :-) chociaż to tak daleko, to cieszę się, że się gdzieś z tym swoim gustem odnalazłam :-)

    A czy on ma jakieś wady?... hm... nie wygląda na kogoś, kto się przejmuje drobiazgami, więc jakoś też nie przypuszczam, by złościł się, jak mu kucharz przyniesie nie to, co zamawiał. Niektórzy uważają, że on jest zarozumiały. Hehe, ale jak tu nie mieć o sobie wysokiego mniemania, jak się ma tyle tysięcy fanów. W Japonii za wadę uważany jest indywidualizm. Więc to jest jego japońska wada.

    A z naszego punktu widzenia? Nie umie tańczyć w naturalny sposób. Trudno mu grać jak śpiewa i śpiewać jak gra. Jest surowy dla siebie i dla zespołu (ale to pewnie w Japonii jest zaletą). Zawsze rywalizuje, zawsze chce wygrać, nie wiem, czy to wada.

    No nie wiem, ja nie widzę żadnych wad, ale ja to pewnie zaślepiona jestem ;-))

    OdpowiedzUsuń
  7. Przypomniało mi się! Jeśli chodzi o wady :-)

    Ma typowe tradycyjne japońskie podejście do kobiet... znaczy kobieta ma być jak żona samuraja: cicha, zawsze dwa kroki za nim, ma się go słuchać, a jeśli się odezwie, to zawsze cicho i spokojnie, najlepiej żeby była nieśmiała, no i ma iść z nim do łóżka już po pierwszej randce. Niestety, z mojego punktu widzenia on jest męskim szowinistą, ale to się właśnie mieści w japońskiej normie.

    Aha, no i ja tego nie wymyśliłam, on o tym otwarcie mówi i pisze. Że z kobietą, która nie jest gotowa iść z nim do łóżka, to jemu się nawet rozmawiać nie chce. Z drugiej strony nie widać, żeby on się w ogóle interesował kobietami. Więc albo mówi o kobietach tak, jak to się oczekuje od "prawdziwego japońskiego mężczyzny", albo rzeczywiście traktuje kobiety przedmiotowo.

    OdpowiedzUsuń
  8. No ale jakby tak się zastanowić to jak inaczej można by odnosić się do Gackta jak nie z szacunkiem i uniżeniem? A z tymi krokami to bardziej chodziło mu o to, że chciałby swoją kobietę chronić w ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
  9. Może i tak, Lladia, ja tu się nie dopatruję złej woli. Bardzo ładnie napisał w "Gacktionary" (10, Action):

    "Then, what is my duty as a man now? With a dangerous, once-in-a-lifetime situation in mind, I train every day so I can fight as a man, as samurai, to protect the most important person to me. That’s all there’s to it. I’m just protecting my precious castle.
    A woman is a castle. To protect the castle, a man strengthens his body through daily training. That’s what we call samurai. I wonder how many samurai exist in the world today."

    On zresztą często mówi o tej "żonie samuraja", tłumacząc to tym, że tylko taka tradycyjna kobieta by z nim wytrzymała.

    Rzeczywiście pisze o ochronie kobiet, bardzo ładnie to brzmi, i byłoby cudownie, gdyby taka teoria przekładała się na praktykę... :-)

    "Gacktionary" (51 Love):
    "A woman allows a man to walk ahead of her because she trusts him. This doesn’t really have to do with the submissiveness of women. A woman lets her man walk ahead of her because there is trust between them, because she judges the man as someone she can trust as her protector, because she’s confident with the man she chose for herself. If she’s not confident, she won’t let him walk ahead of her."

    To pięknie brzmi, tylko w praktyce oznacza, że kobieta ma się wykazać absolutnym zaufaniem co do tego, co robi mężczyzna, i akceptować wszystko, co on robi, ufając, że robi to dla jej dobra. Ja rozumiem, że on o tym pisze jako o idealnej miłości, tylko w rozumieniu zachodnim nie jest to układ partnerski. Wiem, że nie można porównywać naszych zasad do japońskich, dlatego też po prostu akceptuję te jego podejście jako wpisujące się w kulturę, w której wyrósł.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaraz! A skąd wiadomo, że ma idealną linię męskiego ciała, jeśli ptaszka nie widać!?!? a?.... a może jest nieproporcjonalny i psuję tą całą idealną (znam idealniejsze...)linię? a?....
    Jak powszechnie wiadomo, ptaszek jest NAJważniejszą częścią męskiego ciała, bo i mózg cały tam się mieści i z rozmaitych innych względów jest dość istotny, dla nich samych też...! Może warto sprawdzić, jakim samochodem Pan Ideał jeździ! To nam da pewien obraz sprawy.....
    Ja! Małgonia!

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie te fragmenty miałam na myśli^_^ Masz rację nie ma co porównywać Japonii do Zachodu. My możemy patrzeć na to jako na dyskryminację, ale Japonki są (a przynajmniej były) wychowywane inaczej i dla nich brak silnego meżczyzny może prowadzić do poczucia zagubienia. Można się spotkać z opiniami kobiet, które narzekają na współczesnych mężczyzn, którzy nawet randki nie umieją sami zaplanować, tylko bez końca pytają: co chcesz robić. Myślę, że z tej strony Gackt rysuje się jako ideał:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Małgoniu moja droga :-D W kwestii Twoich wątpliwości spieszę odpowiadać. Pan Ideał zwany w fandomie Mr. Perfect, przez długie lata chodził w obcisłych spodniach, które podejrzewam między innymi przyczyniały się do tego, że często mdlał. Ów konkretny "ptaszek", zwany jest w fandomie i w Japonii pod imieniem Magnum albo Gackuto ;-)) Aha, no i tak często odznaczał się w tych obcisłych spodniach, że mogę Ci przesłać parę zdjęć do oceny :-)

    Pan Ideał jeździ czerwonym pontiakiem firebirdem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Taaaa.....magnum, pontiak,obcisłe gatki z dodatkową rurką w środku żeby ładnie wyglądało...no i mózg puchnie i o omdlenie nie trudno! Najgorsze jednak, że z niego kurczak taki wyskubany...W moich oczach tylko ta panterkowa kanapa go ratuje!
    Małgonia

    OdpowiedzUsuń
  14. Małgoniu, ja Ci tylko przypomnę, że lubisz tak jak on panterkę, koty, i sama chciałaś mieć pontiaca ;-))) (nie mówiąc o tym, że lubisz żółty kolor...;-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Lladia, ale - jak już wiesz - GACKT, mimo że uważany za najatrakcyjniejszego, jest dopiero na 9. miejscu w rankingu na "boyfrienda". Czyli jednak nie jest pod tym względem uważany za najlepszą partię. Wygrał HYDE, i myślę, że dużą role gra tu to, że HYDE ma żonę i dziecko, a GACKT jest "niesprawdzony", i wydaje się, że raczej niezbyt kompatybilny z kobietami.

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, HYDE wygrał? gratulacje dla niego, yay ;_;
    Gackt wydaje się być mało hm... rodzinnym człowiekiem. dla niego zawsze ważna była praca. dlatego właściwie cieszę się, że nie ma żony ani dzieciaka. szkoda byłoby mi ich. z pewnością nie mieliby z nim łatwo, nie mówiąc o jakiejś czułości i ciepłym klimacie w domu.
    'żono, daj mi whisky...'
    'mów do mnie po imieniu, skarbie...'
    'zamknij paszczę, milcz kobieto! i jak będziesz mi podawać whisky, to trzy kroki za mną!'
    XDDD *żart* trochę przerąbane by było.

    OdpowiedzUsuń
  17. No tak, mi też się wydaje, że romantyzm jest mu absolutnie obcy. Nawet na tych teledyskach, gdzie kręcą się wokół niego jakieś dziewczyny, to wygląda, jakby patrzył się na nie jak na kosmitów. On za swoją rodzinę uważa chyba tak naprawdę tylko You i Chachamaru.

    Zresztą, to chyba nie jest przypadek, że on w filmach gra albo samurajów albo psychopatów, a nie romantycznych kochanków ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. no i szkoda. zawsze miałam nadzieję, że jakiś płomyczek romantyzmu tli się w nim. w końcu trudno znaleźć jego piosenkę nie mówiącą o bolesnej miłości, rozstaniach i tęsknocie. widocznie łatwiej mu pisać takie słowa, gorzej z tym, jaki jest...

    OdpowiedzUsuń
  19. Chyba, że za "romantyczne" uznamy jego niektóre zachowania czy słowa dotyczące HYDE'a czy You ;-) wtedy owszem, można o jakichś uczuciach mówić.

    OdpowiedzUsuń
  20. zastanawia mnie, jak naprawdę było z jego byłą żoną. pisał, że to wszystko przez fanki. to kiedy on ten ślub musiał wziąć, będąc już w MM, czy jak?
    przynajmniej wyróżnia się nie posiadaniem rodziny. wszyscy już żonaci i dzieciaci, a ten chyba do końca życia pozostanie lowelasem, zapraszającym kobiety na jedną noc...

    OdpowiedzUsuń
  21. No chyba tak, mówił, że miał jakieś 20 lat, i że to było jeszcze w czasach, że nie stać go było na pójście do restauracji, mówił o tym w tym programie z Daigo i Takanorim. Ja mam swoją teorię na ten temat: moim zdaniem on się z nią ożenił, żeby ona mogła dostać japońskie obywatelstwo, a nie dlatego, żeby rodzinę zakładać. Więc pewnie jak wszystko zostało załatwione, to się rozwiedli.

    OdpowiedzUsuń
  22. o tym tak nie myślałam, ale faktycznie mogłoby tak być. tylko trochę szkoda by było, że taka w miarę mała pierdoła dałaby już mu status rozwodnika. bardzo ciekawe... no i tym bardziej okazałoby się, że w książce nie napisał całej prawdy. ale właściwie nie dziwię mu się, heh.

    OdpowiedzUsuń
  23. Rzeczywiście linia bardzo interesująca :D I miło oko zawiesić na tak wytrenowanym ciele :) Słusznie należał mu się tytuł :D No i sporo na ten wygląd pracuje i pracował.
    Może nie jest romantyczny, ale nie można wymagać rzeczy niemożliwych, jak romantyczna spontaniczność u zdeklarowanego perfekcjonisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ha,ha, może właśnie to o to chodzi, że jak jest tak perfekcyjny, to już nie bardzo jest miejsce na romantyczną spontaniczność :-) No ale nikt nie jest idealny (nawet Gackto ;-))

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale to akurat dobrze :D Ciężko byłoby znieść taką chodzącą doskonałość ;))

    OdpowiedzUsuń
  26. A Yumpi :* jest na 3cim miejscu yatta yatta :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nathalienn, czyżby znalazł się tu któryś z Twoich ulubieńców? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. No oczywiście :)Yamashita Tomohisa pot. nazywany Yumpi :) przyjaźni się z Kamenashim :D

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: