The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

9 czerwca 2010

Podróże niezbyt duże - Olsztyn

Kilka dni temu odwiedziłam Olsztyn warmiński, i zaskoczyło mnie, jak ładne i przyjazne jest to miasto. Zwiedziłam stare miasto, rozejrzałam się po dziedzińcu XIV-wiecznego zamku, przeszłam się obrzeżami starego miasta, spoglądając raz za razem ku przebłyskującej wśród zieleni rzece Łynie, zadziwiłam się amfiteatrem, rzędami czerwonych pelargonii kwitnących w doniczkach na środku ulic miasta, a przede wszystkim miłą przestrzenią i dużą ilością zieleni w mieście. Ciekawe są stare drzwi kamienic malowane zieloną lub brązową farbą. Podobały mi się szczególnie ozdobne okna ponad drzwiami i ozdobne metalowe elementy, takie jak na przykład ta Gwiazda Feanora widniejąca na samym środku jednych z olsztyńskich drzwi. Aż chciało mi się zapukać i wejść, by sprawdzić, czy nie mieszka tam może jeden z noldorskich książąt :-)



W Olsztynie dopiero rozkwita wiosna - drzewa głogowe zdają się aż uginać od ilości czerwonoróżowych kwiatów, na podlanych wodą łąkach kwitną żółte kwiaty, pod planetarium żółte irysy i dzikie róże, wystarczy tylko pójść trochę dalej od miasta, by znaleźć się nad jeziorem, nad bagniskiem lub w lesie - rezerwacie przyrody.


Zamku olsztyńskiego wciąż pilnują wartownicy - gołębie z zagłębień w murze rozglądają się po okolicy, czy aby wróg jakiś nie nadciąga. ;-)


Zamek ma niewielki dziedziniec, na środku sterczy pień po lipie, która - jak słyszałam - złamała się podczas wichury, obok "baba" pruska (czytałam, że mimo nazwy, baby pruskie są mężczyznami, jak to pozory często mylą... ;-)), a pod murem przykucnięta siedzi druga "baba".


Wygląda na to, że obie są replikami prawdziwych średniowiecznych bab. Gdzie się znajdują prawdziwe, nie wiem, pewnie pod specjalną opieką...


W każdym razie owa prawdziwa baba, której replika stoi na zamku w Olsztynie, stała pierwotnie przed bramą zamku w Barcianach. Legenda mówi, że była ona skamieniałym z rozpaczy - po zajęciu przez Krzyżaków ziemi barciańskiej - wodzu Barto.

4 komentarze:

  1. Faktycznie, ta gwiazda w naświetlu nad drzwiami wygląda jak prosto z Legendarium.
    Nigdy nie byłam w Olsztynie - przyjemnie się go z Tobą zwiedza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Wiewiórko :-) Ja też pierwszy raz byłam w Olsztynie, i z przyjemnością odwiedzę to miasto jeszcze raz. Robiłam tez zdjęcia z Teatrze Lalek w Olsztynie i w rezerwacie przyrody, więc pewnie za jakiś czas jeszcze napiszę o tym mieście.

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze, jak tu u mnie pięknie.....może i tak, ale najpiękniej i tak na Mazowszu!!!!!!!(a szczególnie po prawej stronie Wisły!) I w tym miejscu, jako olsztyński element napływowy, chciałabym wyrazić swoją radość, że mieszkał tu też pan Kopernik- jakoś mi tu przez to raźniej!
    "Olsztynianko-Mazowszanka"

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga olsztynianko-mazowszanko :-))) jest też jeszcze drugi post o zielonym Olsztynie, też sobie zajrzyj. No i bardzo dziękuję Ci za oprowadzenie mnie po tym mieście, bo mi się tam podobało, i chętnie jeszcze raz przyjadę :-)

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: