The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

12 czerwca 2010

Początek trasy YFC - Japonia, Zepp Tokio

(Wpis edytowany)
Przeczytałam relację Amaiakuyume z wczorajszego koncertu Gackto i przyznam się, że aż się popłakałam czytając to... Nie wiem, chyba z wrażenia, i z tego, że poczułam się tak, jakbym tam była, a może dlatego, że wiem, jak to jest być na koncercie i wyobraziłam sobie całą atmosferę tego koncertu. Amaia niesamowicie opisała koncert. Ja wiem, jak to jest, jak ludzie ci aż łamią żebra, jak ścisk jest taki, że płuca nie chcą pracować, a w powietrzu i tak nie ma tlenu. Ale długo tak się nie da wytrzymać, bo się mdleje po prostu. Jest taki napór ludzi na siebie, że rwą się ubrania.


Trochę mnie jednak ta relacja przestraszyła. Ludzie są szaleni... Najpierw, jak czytałam, to nie spodobało mi się, że tam, wewnątrz sali ustawione były między ludźmi barierki, ale w miarę czytania opisu koncertu zrozumiałam, że gdyby ich nie było, ci ludzie by się pozabijali. Amaia ma rację, że dopchanie się przed scenę to samobójstwo. Chyba, że Europejczycy będą się inaczej zachowywać niż Japończycy. Ale z drugiej strony będą na tym koncercie sami... hm... fanatycy? Wydaje mi się, niestety, że Europejczycy są bardziej gwałtowni na koncertach. Więc może przydałyby się i u nas te wewnętrzne barierki...

A ta dziewczyna, która złapała koszulę????.... Szok! On specjalnie pewnie wylał wcześniej na tę koszulę z pół butelki perfum. Jestem pewna, że to też było przemyślane. I wciąż Platinum Egoiste.

"The woman next to me begged me for a sip of water, which I rather reluctantly gave to her (it was kind of a precious resource), and then suddenly she pulls a white object up into view clenched in one of her hands and tells me to touch and smell it.  IT'S GACKT'S GODDAMN SHIRT.

Even drenched in crowd funk it still smelt like it had been marinated in Platinum Egoist.  Jesus."

Mam nadzieję, że Amaia mi wybaczy, że zacytuję fragmenty jej wpisu, ale mnie to aż z nóg zwala:

"The other reason is, it's complete sensory overload just being there.  The pressure is incredible, I'm in shock that my floating ribs never snapped, the heat is so intense steam rises off the crowd like in a sauna, people pass out left and right and have to be dragged away.  You sweat so much you look like you've been swimming and your clothes don't fit you afterward because of the weight you've lost.  My bra came undone and my top was nearly completely torn off by the movement of the crowd.  There's the noise, the lights, the music, screaming even when you know, logically, that the last ragged breath was crushed from your lungs four songs ago, and in front of you, always, is Gackt, wild-eyed, possessed, writhing, screaming into the crowd, half naked and drenched in sweat.  A lot of the time I had no idea even what song was playing, my memory of the concert is just of him."

Fakt, że Amaia sama się przestraszyła i nabrała wątpliwości, czy iść na drugi koncert, który jest za tydzień, świadczy o tym, jak bardzo gwałtowny był to koncert. Cały czas myślę, jak to będzie w Monachium. Ten koncert już śnił mi się dzisiaj, i byłam w tym śnie pod takim wrażeniem, że wszystko po tym koncercie od razu zapomniałam. Obawiam się, że tak może właśnie być w rzeczywistości.

GACKT zaś wrócił do domu, dostał wysokiej gorączki (o czym nie omieszkał napisać fanom, niech się trochę pomartwią o niego), siadł przed komputerem i zebrało mu się na rozważania egzystencjalne. Czym jest słabość, czym jest siła, że zawsze był słaby, ale to pozwoliło mu zrozumieć wiele rzeczy w życiu, których by w innym wypadku nie zrozumiał. Trochę to niepokojące, szczególnie, że wspomniał coś o szpitalu. Pisze:

There's many things I realized after the day I decided to try to struggle seriously.
It's not bad to be weak.
To be weak is to know many things.
The meaning of strength
of kindness
of conveying things
of showing things.

What's important is to realize there is a mission that has been assigned to you.
Being weak is being able to convey many things to people.
This is what I believe.
I can convey that "This is how far I'll go"
I can be strict towards myself.
I can be kind towards others.

Cały przetłumaczony przez Amaiakuyume dzisiejszy wpis Gackto można przeczytać tutaj.

Nie byłoby dobrze, gdyby mu się coś stało w czasie trasy po Europie. Z drugiej strony to nie nowość, że on traci przytomność i mdleje po koncertach, widziałam wiele zdjęć zrobionych na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat, na których leży na ziemi zemdlony, albo go niosą na rękach po koncercie, albo leci przez ręce ludziom, którzy go podtrzymują. Hm, myślałam, że ostatnio jakoś z nim lepiej, a tu się okazuje, że nie. Martwię się tym, że te pięć koncertów zaplanowanych jest co drugi dzień. Nie wiem, czy jeden dzień przerwy między jednym koncertem a drugim to wystarczająco dużo czasu dla niego, by odpocząć. Szczególnie, że ten dzień pomyślany jest na podróż z miasta do miasta.

Trasa koncertowa YFC, której "premierowy" występ pod nazwą Otoko Matsuri miał miejsce 21 marca w Kawasaki, rozpoczęła się wczoraj. Według rozpiski dziś miał być drugi koncert. Pojutrze następny, potem do końca miesiąca jeszcze osiem koncertów w Tokio, Nagoyi i Fukuoce. Na początku lipca kolejnych sześć koncertów z dniem wolnym co dwa koncerty, w Fukuoce i Osace. Jak on to przeżyje, to przeżyje i koncerty europejskie. Mam nadzieję :-)

No i powiedział na tym koncercie, że zamierza zrobić kolejne Otoko Matsuri - czyli koncert tylko dla facetów. Hm... Dziwny, dziwny człowiek...

Edit: tak wyglądał koncert w Tokio:

24 komentarze:

  1. ou, myślałam, że już sobie zmienił markę tych perfum. fajnie, że ciągle ich używa, bo ten zapach do niego pasuje. taki bardzo przyciągający i niebiański wręcz ;_;

    mam nadzieję, że wyjdziesz żywa z tego koncertu. połamane żebra i siniaki, które mogłabyś otrzymać z ciosów łokciami to nie byłoby nic przyjemnego XD taki koncert może być z lekka przerąbany...

    masz jeszcze te zdjęcia, na których Gackt mdleje? widziałam parę jakichś filmików, ale zdjęć jeszcze nie.

    pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. No pewnie, że mam zdjęcia :-)) Mam wszystko, co udało mi się gdzieś tam dorwać, około 4000, jeśli chcesz to podaj mi swojego maila, to Ci prześlę (tylko muszę je wyszukać, bo w miarę posegregowane mam tylko zdjęcia z tego roku, a reszta wymieszana). A jakie filmiki?

    A Platinum Egoiste jak dla mnie pachnie bardzo kobieco i słodko (jak na męski zapach).

    Mam nadzieję, że wytrwam na koncercie, bo chodzę czasem na koncerty rockowych lub metalowych kapel, i różne rzeczy przetrwałam. Chociaż trochę się zaniepokoiłam, jak Amaia napisała, że fani Gackto mają to do siebie, że wszyscy prą do przodu, żeby być bliżej niego. To może być ciężko.

    Wiesz co, jak się jest na koncercie i całe żyły pełne są adrenaliny, to nie czuje się żadnych uderzeń, ani niczego :-)) to dopiero na drugi dzień wszystko boli.

    OdpowiedzUsuń
  3. proszę, możesz mi przesłać ;_;

    flalers.obsesyjny@gmail.com

    jakiś jeden filmik pamiętam z Drug Party, pewnie wiesz który. i jakiś inny jeszcze był, ale już nawet nie pamiętam co tam było.

    no, lepiej uważaj. takie chore fanki są chyba zdolne do wszystkiego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Teinei, wedle życzenia :-) Przesłałam Ci zdjęcia zemdlonego Gackto - z Diabolos, Kagen no Tsuki, Drug Party. W tym białym stroju to nie wiem, to też Kagen no Tsuki?

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję, już je oglądnęłam. niezły szok. zastanawia mnie tylko, czy to rzeczywiście po koncertach, czy w trakcie? przecież te zdjęcia z Kagen przedstawiają go w czarnych ciuchach, które miał na Fragrance, na Lu:na... ale potem chyba miał inne ubranie? te piosenki były praktycznie w środku koncertu. to co, on podczas przerw mdleje, ma 5 minut na pobudkę i idzie śpiewać dalej? oO'
    oj, zawsze go podziwiałam za wyciskanie 200 procent energii na koncertach...

    OdpowiedzUsuń
  6. To wszystko razem brzmi przerażająco. Rozumiem atmosfera, adrenalina itd, ale...
    Dobrze, żeś zaprawiona w uczestniczeniu w koncertach. Tylko nie daj się przewrócić w tym tłumie.

    ps. obawiam się, że rady typu "Nie pchaj się pod scenę" zignorujesz radośnie, więc wypisuję je tylko w postscriptum ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Teinei, może to są z tej samej trasy, ale z innych koncertów zdjęcia. Ja też podziwiam go za to, ile pracy i energii wkłada we wszystko, ale czasem wydaje mi się, że mógłby bardziej dbać o swoje zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiewiórko, pocieszę Cię tym, że na koncercie, na którym jest taki ścisk, bardzo trudno jest się przewrócić :-) Jak byłam kiedyś na Placebo, to tłum ruszył się falą, i uniósł mnie tak, że oderwałam się od ziemi, i przeniósł mnie parę metrów w jedną stronę, potem w drugą, ale nie było możliwości, żeby się przewrócić. Zresztą ludzie raczej dbają o siebie nawzajem, nie spotkałam się jeszcze, na tych koncertach, na które chodzę, by była jakaś niebezpieczna sytuacja.
    Jedyne, czego mogłabym się obawiać, to że będzie zbyt duży ścisk i brak tlenu. (Radę radośnie ignoruję :-))

    OdpowiedzUsuń
  9. a, no chyba że tak. bo trochę by mnie to zdziwiło...
    mógłby. no ale nie wiem, jego ostatnie koncerty nie są aż tak wyciskające energię (Drug Party, czy YFC). po prostu śpiewa i skacze, czasem coś potańczy. to mało w porównaniu z resztą jego poprzednich koncertów. a i tak mdleje. zresztą, sądziłam, że takie wydarzenia były przed paroma laty i że skoro teraz wygląda tak jakoś zdrowo i chyba dużo ćwiczy (klata szeroka niczym moja szafa), to trzyma się w porządku i nie będzie nokautu po koncercie. a tu znowu to samo, heh. mógłby już tak nie przesadzać, wszyscy i tak go kochają, po co się tak poświęcać ;_;

    OdpowiedzUsuń
  10. [img]http://s697.photobucket.com/albums/vv335/Asai147/Gackt/?action=view&current=YFCpic.jpg[/img]
    Zobaczysz to na pewno:) i kto wie, moze po takim widoku, tak jak Amaiakuyume, pozostanie ci tylko takie wspomnienie.

    OdpowiedzUsuń
  11. W tym blogu chyba nie wstawiają się zdjęcia. Ale zajrzałam, co to jest ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytając tą relację przyszło mi na myśl, że może nawet dobrze się stało, iż nie udało mi się kupić biletu na koncert w Monachium… choć nie, wciąż żałuję.
    Mam nadzieje, że wyniesiesz z niego mnóstwo wrażeń, które potem szczegółowo zrelacjonujesz:)

    P.S. ‘Ever’ zapowiada się jako mocniejszy kawałek. Szkoda tylko, że data premiery się opóźnia (swego czasu czytałam, że będzie ona miała miejsce 16 czerwca, a teraz to już 28 lipca).

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam na blogu, BlueNigella :-) dziękuję za komentarz. To przykre, że nie udało Ci się kupić biletu :-( ja nie uspokoję się, dopóki nie będę miała tych biletów w ręku, a NeoTokyo nie odpisuje mi, czy dostało ode mnie pieniądze... Bardzo trudno było dostać bilety na te koncerty, ale mam nadzieję, że za rok GACKT znowu przyjedzie do Europy :-)
    Jeśli chodzi o "Ever", to ja z tego video za bardzo nie mogę nic wysłuchać, zobaczymy, co to będzie :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję za powitanie:)
    Oj tak, trudno było dostać bilety. Strona NeoTokyo blokowała się okropnie nie tylko w poniedziałek, ale i w piątek. Zamieszanie jakie powstało w związku ze sprzedażą wejściówek zaskoczyło chyba nawet administratorów portalu. Jeszcze wczoraj widziałam na stronie informację z przeprosinami za zwłokę w odpisywaniu na wszystkie maile związane z jego koncertami.
    Też liczę, że GACKT niedługo wystąpi w Europie ponownie. Może nawet – biorąc pod uwagę skalę zainteresowanie – uda mu się zrealizować (wtedy wydawało się dość szalony) pomysł, o którym wspominał podczas jednego z wywiadów i zorganizować spotkanie z fanami w Czechach. A stamtąd już tylko krok do Polski:)

    OdpowiedzUsuń
  15. BlueNigella, rzeczywiście z NeoTokyo muszą mieć przy okazji koncertu Gackto dużo pracy.
    Myślę, że GACKT przyjedzie do Europy za rok, mam nadzieję, że mu się spodoba u nas.
    Gackt jak coś powie, nawet, jeśli to brzmi szalenie, to wcześniej czy później to realizuje, więc myślę, że to spotkanie z fanami w Czechach to tylko kwestia czasu :-) Życzę Ci, byś następnym razem mogła udać się na jego koncert :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. No i tak chcialam sobie ten filmik zobaczyc a tu klapa :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Aya witaj na blogu :-) Dzięki za zwrócenie uwagi, że video już nie działa. Tak niestety bywa, przeważnie, jeśli do koncertu czy programu TV prawa ma jakaś telewizja japońska, to niestety oni blokują videa i te videa są usuwane. Ale bardzo często fani wrzucają to samo po jakimś czasie, choć nie zawsze.

    Zobaczę, czy to można gdzieś znaleźć :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. A tu mial byc koncert w Tokyo i tez chyba cos nie wypalilo ^^"

    OdpowiedzUsuń
  19. Wypaliło, wypaliło, tylko Fuji Tv się upomniała o prawa... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Aya, wymieniłam video, nie pamiętam, czy to jest dokładnie to samo, ale jest tam napisane, że ma 26 lat, więc to jest chyba właśnie z początku ubiegłorocznej trasy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Aaaaa to ten koncert widzialam hehe jest cool.Moje bożyszcze mniam ;*

    OdpowiedzUsuń
  22. To pewnie jakiś koncert w tej trasy :-) Bo ich sporo było :-)

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: