The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

8 czerwca 2010

Mam bilet! :-)

(Wpis edytowany)
Udało się! Kilkanaście godzin spędzonych przed komputerem, ból brzucha i odświeżanie stron trzęsącymi się rękoma (na zmianę, żeby jedna nie odpadła...), gadanie do monitora między trzecią a czwartą nad ranem, kiedy wydawało się, że już, już, chyba w końcu się uda zmusić padnięty niemiecki serwer sklepu NeoTokyo do sprzedania mi biletu, rwące się łącza, co wcale nie było dziwne, skoro naraz siadło na serwerze około dziesięciu tysięcy ludzi z całej Europy (tak przypuszczam, bo tyle mniej więcej osób pomieszczą dwa kluby w Monachium i Bochum), i około 10 rano dostałam pierwszą informację, że moje zamówienie zostało przyjęte! Było to dla mnie zaskoczeniem, ponieważ padnięty serwer nawet nie pozwolił mi zobaczyć strony sklepu internetowego informującej mnie, że moje uparte klikanie zostało w ogóle zarejestrowane. Ale nie czułam się spokojna, ponieważ czekałam na drugiego maila... z dodatkowym potwierdzeniem, informacją o kosztach wysyłki i numerem konta. I jest!!! Mail przyszedł przed minutą! :-DD Uff... jest... Dziękuję wszystkim, którzy trzymali za mnie kciuki i wysyłali mi kiai :-)))


Czyli jadę na koncert o najgłupszej na świecie nazwie :-))) "ATTACK OF THE YELLOW FRIED CHICKENz" :-D Ale niech mu będzie, nie takie rzeczy się wybacza ;-)))


No to, Gackto, będę łapać tę koszulę ;-))))

Edit 1: GACKT się już dowiedział, jak się fani bili o bilety na jego koncert :-) Trochę zareagował, podziękował i przeprosił, to miłe :-) powiedzmy, że wynegocjował 200 biletów na Monachium dodatkowo, chociaż to i tak pewnie na wcisk, bo ze względów bezpieczeństwa nie może do klubu wejść więcej osób, niż to jest gdzieś tam zapisane. Kto jeszcze się chce pobić o bilet na koncert, to ma możliwość 11 czerwca na NeoTokyo. Na eBayu ceny biletów skoczyły nawet ponad 200 euro... Printscreen ze strony Gackto:


Edit 2: Strona Twisted Talent zamieściła podobną notkę i gratulacje dla artysty (za info thanks to Lladia):


Wszystkim, którzy będą próbowali zdobyć bilety do Monachium w drugiej turze, życzę powodzenia! :-)


Edit 3: Przyjrzałam się dokładnie sali klubu Theaterfabrik w Monachium, w której ma się odbyć koncert Gackto... To jednak jest MAŁA sala... Jednak mniejsza, niż mi się wydawało... I coś mi  wygląda na to, że to wcale nie jest sala na kilka tysięcy osób, ale na góra tysiąc... I wygląda na to, że to rzeczywiście będzie mały, kameralny koncert, i że te bilety rzeczywiście były limitowane... O Eru, to ja rzeczywiście jadę ma mały kameralny koncert Gackto...
Więcej zdjęć tego klubu tutaj.

Edit 4: Mam już zarezerwowany pokój w hotelu w Monachium... Naprawdę, GACKT zmusza mnie do bardzo szybkiego działania. On sam szybko żyje, i zmusza fanów do podejmowania szybkich decyzji... A jak już będe na koncercie, to kupię sobie Dasu Dasu Usagi... ;-)

12 komentarzy:

  1. :DDD no to świetnie! Bardzo się cieszę, że Ci się udało i że jedziesz na ten koncert!

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja bardzo Ci Wiewiórko dziękuję za wielkie wsparcie, pomoc i dodawanie mi sił późną nocą i wczesnym rankiem :-D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie! Marzenie spełnione i trzykrotne hura!Też się cieszę:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Żabko, jedna część marzenia spełniona, bilet zamówiony, zapłacony, jeszcze tylko musi do mnie przyjść, a ja potem muszę z nim pojechać na koncert... Właściwie to dostałam już od tego gorączki... (takiej prawdziwej...)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam ten wpis i... wow. Mimo, że zaglądam tu drugi raz... wow. Czy może być coś wspanialszego dla fanki. Ja niestety poddałam się od razu, nie stać mnie. Kurczę, naprawdę fajnie przeczytać, że zobaczysz G na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Asai :-) dziś jeszcze czekałam na tego maila z NeoTokyo, wydrukowałam go, po pracy poleciałam do bankomatu, a tu zonk - okazało się, że pensja jeszcze nie weszła na konto, a bank mi ściągnął ratę kredytową i konto jest puste... Na szczęście przypomniałam sobie, że w innym banku na innym koncie powinnam mieć jakieś pieniądze, poleciałam do oddziału tego banku, okazało się, że pieniędzy jest właśnie tyle, by zapłacić za bilet. Ale gdy usiadłam już za biurkiem naprzeciwko bankowej konsultantki, z wydrukowanym mailem z NeoTokyo z danymi do przelewu, pani mi powiedziała, że przelew może nie dojść, ponieważ nie mam adresu firmy, na której konto przelewam pieniądze. A NeoTokyo mi tego nie podało. Na pytanie, czy nie można by tego sprawdzić w internecie, pani mi odpowiedziała, że w całym oddziale banku nie ma żadnego internetu... Wtedy, dzięki Eru, nagle mi się przypomniało, że jest jeszcze jakiś ratunek i poprosiłam panią konsultantkę o możliwość wykonania "telefonu do przyjaciela" (jak to podobno bywa w jakichś teleturniejach, których nie oglądam), więc zadzwoniłam do Wiewiórki, która na szczęście była w domu, była na szczęście zaznajomiona ze stroną NeoTokyo, i szybko odnalazła mi ich adres i przeliterowała przez telefon (wielkie, wielkie dzięki! :-)) Przelew został wykonany, a ja wróciłam do domu z gorączką, próbując się w autobusie uczyć japońskiego z fiszek, które dostałam ostatnio na urodziny... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, to miałaś dzisiaj ciężki dzień z przygodami! I szczęścia jednak dużo też:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem padnięta... wymęczyły mnie te trzy dni. Chyba wyjątkowo dziś przed północą pójdę spać :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście szybko podejmujesz działania.
    Pewnie już czytałaś relacje amaiakuyume z koncertu 10 czerwca. Niewyobrażalne...

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie, a teraz muszę wyjść już z pracy, przeczytam wieczorem :-) Ale widziałam zdjęcia :-)) I poza tym, już mi się śnił ten koncert :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. No to dopiero będzie się działo... :DD
    Bardzo się cieszę, że masz bilet - zwłaszcza, ze tak limitowane były :o Sama rzeczywiście mała...:o Moze łatwiej się będzie dopchać do przodu? :) Może Gackto rzuci coś prosto do Ciebie :D A może autograf nawet się uda zdobyć? :) Czekam rzecz jasna na relację z koncertu. Będzie co wspominać na pewno :))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję, Porcelanko :-) W sumie cieszę się, że to będzie nieduży koncert, bo będzie szansa dopchać się bliżej sceny. I bardzo bym chciała dostać autograf, choć nie bardzo na to liczę, że on będzie rozdawał autografy. Podejrzewam, że po koncercie on od razu pojedzie gdzieś do hotelu, a następnego dnia poleci do Bochum na koncert. Zresztą w Japonii nie ma tak, z tego co czytałam, żeby po koncercie artysta dawał autografy.

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: