The ability to dream is given to everyone of us in the world. But dreams are not there to be dreamed, but to be realized. This act of realizing a dream is accomplished through one’s strong will and accumulation of actions. If you don’t understand this, dreams will always be something that you simply fantasize about. If you put your mind to it, you can accomplish anything. ~GACKT

13 maja 2010

Kwitnące drzewa

Podobają mi się kwitnące drzewa :-) Bardzo to pięknie wygląda. Uświadomiłam sobie dziś, że są takie gatunki drzew, które zauważam tylko na wiosnę, gdy kwitną, a potem, przez pozostałe pory roku, mijam je, w ogóle nie poświęcając im uwagi. Dziś zauważyłam takie jedno drzewo, które sobie kwitło na biało, i musiałam ze wstydem sama przyznać, że nie mam pojęcia, co to za gatunek. Wyglądało bardzo ładnie, ale jednak zapach jego kwiatów zdecydowanie mi się nie podobał. Może ktoś mi podpowie, co to jest? ;-) A na dwóch pozostałych zdjęciach kwitnąca jarzębina.



Trochę gramatyki japońskiej (bo czemu nie?):

Znam na razie takie zaimki osobowe jak: "ja ogólne" - watashi, "ja używane przez mężczyzn" - boku, "ty osobiste, czułe" - anata, "ty kierowane do osób młodych" - kimi.

Jeśli coś do kogoś lub do czegoś należy, relację między tymi dwiema rzeczami wyraża słówko "no" (), z tym, że najpierw piszemy np. osobę, do której coś należy, a potem to coś, co należy do niej, np.:

Watashi no tomodachi - mój przyjaciel
Kimi no niwa - twój ogród

Cząstkę "no" możemy dodawać do zaimków osobowych, wyrazów określających osoby, jak i rzeczy. Czasami wysłuchuję takie połączenie wyrazów w piosenkach japońskich, albo widzę je w tytułach utworów, np. GACKT ma piosenkę zatytułowaną "Tsuki no uta" (księżyca pieśń), także "Hoshi no suna" (dosłownie: "gwiazdy piasek", myślę, że można to przetłumaczyć jako "gwiezdny pył"), zespół Acid Black Cherry ma piosenkę zatytułowaną "Kokoro no iro" (serca kolor), utwór Gackto "Returner" ma podtytuł "闇の終焉" czyli "Yami no shuuen" (ciemności koniec), a KOKIA śpiewa "海の底から" - "Umi no soko kara" (morza głębi z, czyli: z głębi morza). Jak widać, oni to mówią jakby odwrotnie niż my ;-)

Aby powiedzieć, że coś "jest", używamy słówka "desu" (wymawiane "des"). (Gackto w programach telewizyjnych przedstawia się, mówiąc po prostu "GACKT desu"). Aby powiedzieć "to jest", potrzebujemy użyć jeszcze zaimków wskazujących: kore - gdy mówimy o czymś, co jest przy mnie; sore - gdy mówimy o czymś, co jest przy tobie; are - gdy mówimy o czymś, co jest daleko od nas. Cząstka "wa" wskazuje na podmiot.

Sore wa kimi no niwa desu. - To jest twój ogród :-) (dosł. To przy tobie twój ogród jest)
Kore wa watashi no tomodachi desu. - To jest mój przyjaciel. (dosł. To przy mnie mój przyjaciel jest)
Are wa niwa no ki desu. - To jest drzewo (z) ogrodu. (dosł. Tamto ogrodu drzewo jest)

7 komentarzy:

  1. To biało kwitnące drzewo to głóg dwuszyjkowy. Często są sadzone odmiany różowe o pełnych kwiatach. Na jesieni ma czerwone owoce-jagody, które są zjadane przez ptaki.
    To drzewo nie wyrasta bardzo wysokie, ale z racji tego, że wolno rośnie ma taki fajny więźlasty pień. Gałązki mają ciernie.
    Lubię głogi :)

    To co mi przysłałaś wczoraj rozszyfruję jak się obudzę, bo coś mi dzwoni, że z pomocą tego wykładu z gramatyki, to mi się uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiewiórko gratuluję przetłumaczenia japońskiego zdania :-) Głóg dwuszyjkowy z kolcami? Nie widziałam kolców (i poczułam się jak Osioł ze "Shreka", jutro pójdę i sprawdzę, białe kwiaty i kolce, białe kwiaty i kolce...;-).

    OdpowiedzUsuń
  3. :D Kolce? A może nie ma kolcy? Prawdę mówiąc jak go zobaczyłam na zdjęciu to prawie poczułam w ręku gałązkę i ona na pewno mnie ukuła, więc nawet tego nigdzie nie sprawdzałam, czy on ma kolce. możliwe, że to takie moje wyobrażenie o głogach, że są kolczaste.
    Ale po liściach widać, że to z jest pewnością głóg :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprawdziłam - nie ma kolców. Ja przynajmniej żadnych nie znalazłam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie się wydaje, że na pierwszym zdjęciu jest jaśmin :) Bardzo ładnie i upojnie pachnie i nie ma kolców. Hoshi no umi, ładnie... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie, to nie jaśmin :-) Jaśmin znam, i znam jego zapach. A te kwiaty nie pachniały zbyt ładnie... Zrobiłam jeszcze parę zdjęć tym kwiatom, to może będzie na nich lepiej widać :-) Wstawię je w następnym wpisie o kwitnących drzewach.
    Hoshi no umi :-D bardzo elfio, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak..bardzo elfio :) I miło dla ucha :)
    Obudziłam się jakby i zaczynam zauważać, że wiosna w pełni, dzisiaj idąc do pracy zobaczyłam przepyszne, ukwiecone kasztanowce. Codziennie chodzę tą drogą i nie zauważyłam ani fazy pączków ani zawiązek kwiatów... :| Jakoś mi wiosna przemknęła przed nosem niezauważona...(po prawdzie to szła w swym zwykłym tempie, to ja miałam klapki na oczach ;))

    OdpowiedzUsuń

Witam, jeżeli piszesz jako użytkownik anonimowy -
podpisz się w treści komentarza :-) Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu ^^

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Archiwum: